O co kaman?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

O co kaman?

przez Taka jedna 25 lis 2009, 17:47
Mam 28 lat, od 11 lat jestem w szczęśliwym związku, od 2 lat szczęśliwą mężatką, od 3 miesięcy mamą uroczego bobaska. Na pozór niby wszystko wygląda dobrze. Tworzymy z mężem kochającą się rodzinę. W naszym małżeństwie dominuje zasada "lepsza gorzka prawda niż słodkie kłamstwo". Oboje z mężem bardzo cenimy sobie tę zasadę. Od 4 miesięcy jestem na urlopie macierzyńskim i "dostaję do głowy". Kocham mojego syna, ale mam dość samotności. Mąż właśnie zmienił pracę, bardzo to przeżyłam. Wręcz załamałam się. Z jednej strony cieszę się przeogromnie, że ma nową pracę, lepiej płatną, dającą możliwości rozwoju. Z drugiej strony zazdroszczę mu tego sukcesu. Tego, że wraca do domu szczęśliwy, uśmiechnięty. Ja siedzę przez cały dzień z dzieckiem, nie mam do kogo ust otworzyć. Powinnam pisać pracę mgr ale nie mam na to czasu. To dodatkowo mnie dobija i wpędza w jeszcze gorszy nastrój. Do tego mąż oznajmił mi dzisiaj, że tuż przed świętami musi wyjechać na 3 dniowe szkolenie. Szlag mnie jasny trafił. Poczułam, że moje życie nie ma sensu, a małżeństwo legło w gruzach, przeczucie mówi, że stanie się coś złego /zdrada?/ :( Od miesięcy już się nie śmieję, a ta wieść tylko mnie dobiła. Czuję się niepotrzebna, nieatrakcyjna, taka ze mnie Panna Nikt :(( Mąż zapewne ma już dosyć tego mojego codziennego szlochania i zawodzenia. Boje się nie tylko zdrady i tego, że zostanę sama z dzieckiem, ale boję się też tego, że z innymi ludźmi będzie się dobrze bawił i spędzi z nimi czas lepiej niż ze mną. To już chyba paranoja. A może po prostu jestem jak przysłowiowy pies ogrodnika "sam nie zje innemu nie da". Ratunku! Czuję, że pochłania mnie jakaś przytłaczająca otchłań, a tam panuje ciemność, smutek i lęk. Nie chcę tak żyć! Do tej pory byłam wesołą dziewczyną, z charakterem, nie zawsze lubianą, acz zadziorną. OPTYMISTKĄ! a teraz... Co się ze mną stało? Czy to depresja? Nie zostawiajcie mnie z tym samej. Proszę. Nie radzę już sobie, myślę już o ... o różnych niefajnych rzeczach :( I ten ścisk żołądka, obawa o to, że stracę to co najcenniejsze w moim życiu - męża. A to wszystko przez mój stan umysłu, na który nie umiem wpłynąć.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 lis 2009, 17:15

Re: O co kaman?

przez magdalenabmw 25 lis 2009, 18:14
Też ostatnio tak sie czuję, do tego chłopak w pracy całe dnie a ja z kotem sama w domu.
Po 1- dopadła Cie tak jak mnie/nas jesienna chandra, obniżony nastrój- łykaj witaminy i zdrowo sie odżywiaj
Po 2-nie znam sie na macierzyństwie itd i fajnie jakby sie ktoś wypowiedział kto ma wiedzę na temat - depresji poporodowej, może ona Ciebie dosięgneła?
Po 3- czy mąż kiedyś Cie zdradził? Czy daje Ci powody do zazdrości?
Porozmawiaj z nim szczerze.
Próbujesz pisać pracę magisterską- to dobry sposób na oderwanie myśli. Nie masz kogoś kto mógłby sie zaopiekować Twoją dzidzią chociaż godzinę dziennie? Moglabys ten czas poświęcić na pracę magisterską lub na hobby.
Pomyśl- mąż zacznie lepiej zarabiać, stać bedzie Cie na fajne zabawki itd dla dziecka, mozesz patrzeć jak ono rośnie !
Mąż będzie na święta?
Jeśli Twój stan sie pogorszy wybierz się do psychiatry, to niekoniecznie depresja- ja czuję sie tak samo ostatnio, myślę że to osłabiony organizm i jesienny dołek.
magdalenabmw
Offline

Re: O co kaman?

przez Martini88 27 lis 2009, 14:10
Witaj,

wiem że pogoda jest coraz chłodniejsza, ale w cieplejsze dni może warto przejść się z maleństwem na spacer, dotlenić mózg, popatrzeć na innych ludzi. Może warto zaprosić do siebie znajomych, przyjaciół, rodzinę, porozmawiać z kimś, pożartować, powspominać. Tak dla oderwania się. Albo pogimnastykować się, przynajmniej przez te 15 minut. No i tak jak napisała Magda - witaminy, zdrowe odżywianie. Oczywiście, jeżeli sobie nie radzisz, warto wybrać się do psychologa/psychiatry. Albo znajdź jakąś pasję, z której mogłabyś czerpać radość i opowiadać o tym mężowi, zamiast, jak sama stwierdziłaś, szlochać i marudzić. A jak Cię najdzie potrzeba, to wyszlochaj się tutaj na forum ;)

Wierzę, że Ci się uda odzyskać radość.
Martini88
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: O co kaman?

Avatar użytkownika
przez just fine 03 gru 2009, 18:12
tak .... koniecznie musisz znaleźć sobie jakieś zajęcie, bo oszalejesz...
ja byłam w podobnej sytuacji półtora roku temu. zaczęło się po porodzie.
najpierw straszny spadek nastroju, lęk przed byciem samą w domu - on w pracy (do tego często wyjeżdża), płacz w poduszkę, obawa, że lepiej mu z kolegami, niż ze mną... itp. itd... pół roku temu skończyło się to pierwszym atakiem nerwicy lękowej i obecnie jestem na paroksetynie. od dwóch miesięcy. czuję się lepiej - dzięki lekom - ale gdybym wcześniej poszukała u kogoś pomocy i porady, może obeszłoby się bez tego.

weź się koniecznie w garść, znajdź koleżankę z dzieckiem w podobnym wieku, pochodźcie na basen, na fitness, na spacer z wózkiem, zakupy, gdziekolwiek. nie zamykaj się w domu!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2009, 17:30
Lokalizacja
wawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 29 gości

Przeskocz do