Skocz do zawartości
Nerwica.com

zrozumieć...


stalineczka

Rekomendowane odpowiedzi

witam moi kochani.

Mam 30 lat i borykam się z nerwica lękową od 3 lat,wpadłam na te forum przez przypadek i zakochałam się nie jestem sama i to jest super.Nie żebym była szczęśliwa że chorujecie ale wiecie jak to jest.Mam wspaniałego męża i super dziecko kamilek niedługo skończy dwa latka i własny domek i powinnam być szczęśliwa....a jednak nie jestem.

Moja przygoda z nerwicą zaczeła się bardzo dziwnie poprostu pewnego dnia obudziłam się i stwierdziłam że wszystko straciło sens powiedziałam to męzowi,przejął się zrobił romantyczną kolację a mnie to wcale nie cieszyło i z dnia nadzień było coraz gorzej doszedł lęk i wymyślanie chorób poszłam do lekarza rodzinnego, z bólem brzucha dostałam skierowanie na gastroskopie okazało się że mam helkobacter ok. wziełam leki mineło wyleczyłam ale lęk został, zaczełam chudnąc i pić ogromne ilości wody.... i straciłam nadzieję nie wstawałam z łożka. Mój kochany mąż objezdził całe miasto w poszukiwaniu psychologa i co się dowiedział że tu potrzebny jest psychiatra.tak więc wylądowałam u pani doktor w trybie prywatnym i co się okazało NERWICA LĘKOWA.to była asentra nie mineły dwa tygodnie od brania leków a ja czułam że znów żyję...zaszłam w ciąże |całą ciąże brałam lek|urodziłam synka .ginekolog mi powiedział że chcąc karmić piersią muszę odstawić lek .i co masakra po miesiącu znów psychiatra tym razem luxeta. poprawa znaczna .Do listopada ubiegłego roku było ok. a potem się wszystko posypało. i tak jest do dziś. Zyję bo muszę dla synka tak bardzo go kocham. zmieniłam lek na peromarck i jest tragicznie czuję że za chwilę si uduszę , mam palpitację serca i wszystko mnie boli. dzięki temu forum zrozumiałam że to jaest naprawdę nerwica a jakaś choroba.dzięki wam wszystkim że tu jesteście... może jutro będzie lepiej...napewno zrozumiałam ż muszę nauczyć się żyć z moją najlepsząprzyjaciółką NERWICA LEkową

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taak to właśnie ta nasza przyjaciółka... :) dała znać i u ciebie....

Słuchaj przede wszystkim masz dla kogo żyć, synek, widzę kochający mąż i do tego idziesz w dobrym kierunku, rozumiesz jak ta nerwica działa, że trzeba z nią żyć ale nie pieprzy.ć się z nią :) zdradzając rodzinę, tylko zapomnieć, wiem że łatwo to powiedziane, ale musimy mieć wiarę w to że tak jak napisałaś bedzie lepiej! jutro pojutrze, po pojutrze.

A co do paromercku to ten lek na początku może bardzo nasilać objawy, dodawać nowe rewelacje, ale dużo osób wytrwało i po dwóch , trzech tygodniach czuli znaczną poprawę.

trzymaj się i pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przepraszam że się wtrące ale przestańcie chodź na chwile strzelać farmazonami.

to aż dziwne że jesteś kolejną kobietą u której zaburzenia nerwicowo-depresyjne wystąpiły w krótkim okresie po ciąży. czyżby nagle złe spojrzenie na świat? nie sądzę...

moim zdaniem powinnaś zrobić podstawowe badania, dla pewności. jeżeli wyjdą w normie, powinnaś dobrać dobrze leki i suplementy i przygotować się na kilku/ kilkunastomiesięczną rekonwalescensję.

aha i nie zakochuj się w tym Forum, ani w mysli że jesteś chora. miej świadomość tego że jesteś wrażliwa i podatna, ale nic więcej. bo to może utrzymywać Cię w fazie ostrej choroby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×