Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam....Proszę o pomoc :(


knightt

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Od jakoś roku czasy mam nasilające się objawy, nie byłem jeszcze u żadnego psychiatry, psychologa..

Prosił bym o pomoc i nakierowanie...

 

Zacznę od początku:

 

Mam piękną kobietę, na swój wygląd też nie narzekam, jestem przystojny i umięśniony.

 

W sumie nie wiem kiedy to się dokładnie zaczęło....

Studia zaoczne, praca + druga praca.

Myślę od drugiego roku studiów,

Zdobyłem pracę w której zarabiałem naprawdę dobre pieniądze jako przedstawiciel handlowy.

Radziłem sobie w niej całkiem dobrze, nie mogłem narzekać.

Wszystko było pięknie...

Jednak jakoś po połowie roku ze względu na presje wyników strasznie zaczęła mnie ta praca stresować a szczególnie kierownik z którym miałem co tygodniowe spotkania na których dopytywał się dokładnie co robiłem i gdzie.

Wiadomo jak to w handlu mało pracowałem, robiłem swój limit i siedziałem w domu lub na ławce w parku czytając gazetę :D

A pieniądze wpadały bo miałem wysoką podstawę na polskie realia + premie sprzedażowe.

Musiałem w żywe oczy kłamać co w jakimś stopniu mnie stresowało.

Objawy się nasilały, stresował mnie ten człowiek na rozliczeniach strasznie, jak zbliżał się dzień rozliczenia to myślałem cały czas o tym...

Było mi coraz trudniej dobrze zagadać do klienta bo też mnie co niektórzy stresowali ale sam nie wiem czym....

Zacząłem się pocić czasem...

 

Po roku czasu zwolnili mnie.

 

Jakoś 2 miesiące później poszedłem na rozmowe w sprawie pracy jako przedstawiciel ale w sumie wyszła klapa... Rozmowe według mnie strasznie spaliłem, jednak mnie wybrali...

Ostatecznie zrezygnowałem bo warunki zatrudnienia były dużo słabsze porównując do poprzedniej firmy.

 

Po tygodniu zostałem zaproszony na rozmowe na magazyn...

Też się stresowałem , jednak wiedziałem że tą robote będę miał...

Poszedłem tam z myślą aby pójść na chorobowe i to zrobiłem na ponad 3 miesiące...

 

Zrezygnowałem z chorobowego i szukałem dalej roboty...

Objawy się pogłębiły według mnie, zacząłem się stresować z byle pierdół, rozmowa z ludźmi czasem mnie stresowała...

Pierwsze objawy stresu w sklepie, markecie, itp [Najczęściej w skupiskach ludzi...]

 

I aktualnie od niedawna znalazłem robotę znowu na magazynie, jestem teraz w innej sytuacji finansowej i muszę pracować tutaj i zresztą nie wyobrażam sobie w obecnym stanie psychicznym znalezienia godnej pracy.....

Stresuje mnie nawet rozmowa z współpracownikami, nie umiem rozmawiać patrząc w oczy bo się od razu denerwuje, jeżeli jestem np odwrócony lub patrzę na bok na coś jest OK....

Z kierownikami to już w ogóle mam stres...

Aż mi się śmiać chcę bo nie ma z czego jednak się stresuje pff...

Nawet z przyjaciółmi widzę że inaczej się zachowuje, to samo z teściami... Chociaż tu jest jeszcze w miare ok...

Mam już tego dość chcę zaradzić temu bo to jest jakaś porażka...

Byłem pewny że samo przejdzie jednak tak nie jest...

Wstydziłem się coś z tym wcześniej zrobić ale teraz wiem że muszę...

Głupio mi iść.

 

Dodam że trenuję kulturystykę amatorsko oraz sporty walki, myślałem że to bigoreksja- może też...?, mam dość ścisłą dietę oraz wspomagałem się zakazanymi substancjami :]

 

Dodam jeszcze że nic mi się niechce, na treningi idę bo muszę nie z chęci...

Czuje się przymulony taki i przygnębiony i ciągle smutny..

Najgorszy jest strach załatwić coś w banku czy np umowę z operatorem internetu/telefonu... tragedia..

Boje się że stracę przez te moje niecelowe zachowanie kobietę swojego życia z którą chce się ożenić.

Nawet w stosunku do niej nie jestem jak dawniej i sam to widzę...

 

 

Czytałem o depresji i nerwicy

 

Ale nie umiem zdiagnozować do końca...

Nerwica społeczna...

 

Proszę o pomoc na dniach chcę się umówić gdzieś na wizytę prywatną ale boje i wstydze się...

 

 

Trochę chaotycznie wszystko opisałem ale mam nadzieję że pomożecie mi, będę bardzo wdzięczny i czekam na szybkie odpowiedzi

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

knightt, Nie ma nic wstydliwego w umówieniu się na wizytę, a jest mało prawdopodobne żeby ktoś cię tam zobaczył. Wielu ludzi ma dziś niestety problemy z psychiką. Słyszałem o przypadkach kiedy ktoś spotkał swojego byłego w szpitalu psychiatrycznym, ale tobie to póki co nie grozi dlatego wal do lekarza i nie stresuj się tym.

Ciężko powiedzieć co spowodowało twój stan, pisałeś o stresie w pracy i o jakiś używkach, nie wspominałeś nic o twoim dzieciństwie. W każdym razie lepiej zdiagnozuje cię specjalista.

Nie martw się na zapas, to nie jest jeszcze tragedia, ale też nie zwlekaj z leczeniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czujesz jakbyś był innym człowiekiem?

Jak ktoś się załamie, to trudno mu odzyskać "starego siebie". Chyba że jeszcze nie przekroczyłeś granicy i będzie się dało jakoś cie "wyklepać". Może nadmiar stresu cię wykończył? Czy to coś poważniejszego? (np. straciłeś wiarę w swoje zasady i nie wiesz jak dalej żyć)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×