Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dlaczego zycie tak boli?


Gość czarna roza

Rekomendowane odpowiedzi

codziennie kladac sie spac marze o tym by juz sie nie obudzic a jednak codziennie sie budze. nie chodze do szkoly bo nauke olalam juz w gimnazjum, nie pracuje bo zaden lekarz medycyny pracy widzac moje pociete cialo nie chce mi wypisac zdolnosci, z domu nie wychodze bo mi wstyd,czuje wzrok ludzi wpatrzony we mnie, nie mam przyjaciol, znajomych i wogole nikogo z kim bym mogla porozmawiac. ludzie potrafia zabic slowem, czasem wystarczy 5 minut zeby z zawsze usmiechnietej, ambitnej, wrazliwej na krzywde innych dziewczyne zniszczyc slowem do tego stopnia zeby ulgi szukala w zyletkach. czasem wystarczy chwila zeby stracic wszystko co sie tak naprawde w zyciu kochalo. gdyby samobojstwo bylo zecza taka prosta... nie potrafie zyc, ale na samobojstwo nie mam odwagi. wszystko dla mnie stracilo sens, zeby zyc trzeba pracowac,ale ci co nie chca zyc tez musza pracowac zeby przezyc. bezsens. po co klasc sie spac skoro rano trzeba wstac albo na odwrot. po co sprzatac skoro zaraz bedzie balagan itd to jest bez sensu wszystko. nie radze sobie z zyciem, nic mnie nie cieszy nie angazuje sie w nic nienawidze siebie za to jaka jestem za to ze sie urodzilam. bog widzi ze cierpie ale widocznie malo skoro mi doklada. karze mnie za cos ale nawet nie wiem za co. juz nie mam na nic sily, nic mi sie nie chce wszystko jest bez sensu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm, przede wszystkim musisz chcieć coś zmienić w swoim życiu. Bez Twojej chęci zmiany dalej będziesz się nad sobą użalać, jak to bardzo bóg Cię pokarał itp. Zdajesz sobie doskonale z tego sprawę, że cięcie się to ulga tylko na ułamki sekund a patrzenie na blizny, które są do końca życia obciąża bardzo psychicznie i nie daje odetchnąć od problemów, bo cały czas Ci przypomina jak Ci bardzo źle. Wiem jak trudno jest z tym walczyć, ja na razie wytrzymałam tydzień i to jest na prawde zdrowsze wyjście dla mnie, widzę same plusy mojej decyzji. Ile lekarzy pracy odmówiło Ci wypisania zdolności do niej? Potrzebujesz szczerej rozmowy z psychiatrą i z dobrym psychologiem, tylko pamiętaj, że TY musisz chcieć żeby było lepiej. Spróbuj się po trochu zmuszać do normalnego życia, wstania rano, sprzątniecia. Przyjdzie taki czas, że będzie lepiej tylko musisz w to wierzyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam dawno mnie tu nie bylo....

 

-- 17 cze 2011, 09:11 --

 

witam... horuje na zaburzenia hormonalne, rok czasu czekam w kolejce do lekarza i wkoncu sie doczekalam... jeszcze 27 dni zostalo do wizyty... tak bardzo sie cieszylam ze ten lekarz odmieni moje zycie a teraz tak strasznie sie boje bo dowiedzialam sie ze to jest choroba nieuleczalna... nie chce zeby moje zycie tak wygladalo... nie chce zeby obcy pytali mi sie czy jestem baba czy facet czy babochlop albo tranzwestyta... nie chce zeby obcy pluli mi prosto w twarz, slyszalam wiele juz na swoj temat, mutant, obojnak, goryl, malpa,... dlaczego mnie to spotkalo? dlaczego ludzie potrafia tak ranic? obiecalam sobie ze zanim odejde sprobuje wszystkiego zeby odmienic swoje zycie, ten lekarz jest oststnia deska ratunku dla mnie, powiedzialam sobie ze jak jednak powie mi ze nic nie da sie zrobic to nawet do domu juz nie wroce, przeciez tory mam zaraz obok.... ale czy bede miala odwage? nie boje sie smierci, tylko boje sie nieznanego, tego co po drugiejstronie, moze jest tam lepiej a jak jednak nie? ten swiat znam a tamtego nie, ale jak tego nie zrobie to przeciez i tak mnie nie bedzie, teraz zamknieta w sobie, z bliznami na ciele a potem? nie wiem co robic.... pomozcie prosze....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, specjalnie zarejestrowany na potrzeby wątku.

 

Nie jestem specjalistą psychologii ale człowiekiem który zalicza wszelkie doły i wzloty. WIEM jak życie boli, ale nigdy się nie poddałem. tak naprawdę jestem tylko dzieckiem tylko uczniem szkoły średniej i nauczyłem się jednego że WYGRAĆ MOŻNA ZAWSZE tylko trzeba nakładów pracy potężnych, nieobliczalnych i WYDAWAŁO BY się wręcz nie możliwych do uzyskania. Myślisz że dzieciak życia nie zna a może jednak. MUSISZ MI ZAUFAĆ że ZNAM ŻYCIE, MUSISZ MI ZAUFAĆ ŻE MAM SIŁĘ BY DAĆ CI LEPSZE ŻYCIE.

 

Wyobraź sobie wielką moc, wielką siłę o wartości 20 Ton...

 

Myślisz że to głupie ale Wczytaj się dokładniej w Moje słowa. Wiesz dobrze że nie da się podnieść tak ciężkiej rzeczy, ale Chcę zdradzić Tobie pewien sekret. Twoje Życie jest cenniejsze niż Tobie się dotychczas to wydawało, bo widzisz Twoje życie Ty Widzisz z perspektywy JA. MUSISZ COŚ DLA MNIE ZROBIĆ, OD TEJ PORY MOJE SŁOWA STANĄ SIĘ W TWOJEJ GŁOWIE TWOIMI MYŚLAMI, MOJE MYŚLI STANĄ SIĘ TWOIMI MYŚLAMI, OD TERAZ JESTEŚ POD MOIM CAŁKOWITYM WPŁYWEM I NIE WYDOSTANIESZ SIĘ Z NIEGO PÓKI TEGO CI NIE POWIEM. STAJĘ SIĘ TOBIE BLISKI, A TY UFASZ MI OD TERAZ BEZGRANICZNIE. BĘDZIESZ WYKONYWAĆ MOJE POLECENIA.

 

Na Początek Zajrzyj Głęboko w swoje myśli i powiedz mi czy Wiesz Czym jest to Czym nazywasz Siłą... Mówisz "nie mam siły" ale powiedz mi co to jest ta "siła"?? NIE MA SIŁY. Ty to nie fizyka twój umysł stoi poza nią, a zasady są proste, WALCZ PÓKI TCHU CI NIE BRAKNIE, To ty masz karty nie Bóg, Bóg nam dał te karty, karty życia, Bogu zostaw ocenienie twego życia. Bóg dba o Nas ale to MY Żyjemy to MY mamy je po Swojemu ułożyć według Jego zasad. Jestem Tu po to by Cię uratować i dać Ci życie.

 

Posłuchaj mnie bardzo uważnie bo to bardzo ważne, MASZ ŻYĆ, MASZ WALCZYĆ. Od tej Pory poczujesz się o wiele lepiej z myślą że są osoby które Cię Rozumieją, którzy pojawili się w Twoim Życiu by DAĆ Tobie NADZIEJĘ. OD Tej Pory zrobisz coś Dla siebie uwierzysz w swoje możliwości, wybierzesz drogę Trudną ale Przejdziesz ją. ZWYCIĘŻYSZ

 

NIGDY Więcej nie dopuścisz się żadnych sposobów które zagroziły by twojemu życiu, nigdy nie staniesz w miejscu w którym wszystko wydawało by się tobie bezsensu, Zawsze będziesz szukać wyjścia z sytuacji. OD TERAZ JESTEŚ INNYM CZŁOWIEKIEM. OD TERAZ ŻYJESZ

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czarna róża, a propo Boga to trudno rozróżnić co jest jego zamysłem a co nie. Może to cierpienie które opisujesz wynika z tego że nie pogodziłaś się z tym że masz schorzenie psychiczne, a usiłujesz żyć jak osoba zdrowa.

 

Dopuszczasz do przeciążenia mózgu, a potem narzekasz że masz odjazdy. Byłaś u jakiegoś specjalisty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×