Skocz do zawartości
Nerwica.com

depresja?


muffinka

Rekomendowane odpowiedzi

Po pierwsze przepraszam że piszę, nie oczekuję pomocy, chyba po prostu muszę się wyżalić.

Nie wiem co mi jest, nie wiem czy to nerwica czy depresja. wiele sie już na te tematy naczytałam i zaczynam myśleć że jestem hipochondryczką.

w każdym bądź razie jest tragicznie.

nie wiem nawet od czego zacząć he. zaczęło się już chyba ponad rok temu. byłam w strasznym związku, facet mnie poniżał codziennie i nie raz podniósł na mnie rękę. byłam cały czas przygnębiona ale dawałam radę. miałam pracę, tkwiłam w tym toksycznym związku więc było coś co dawało mi chęci mimo wszytsko. później zaczęłam mieć ataki.. ogromne parcie na klatke piersiową, brak oddechu i niesamowity ból. płacz wręcz codziennie. później się rozeszliśmy i się dopiero zaczęło. brak snu. ciągłe poczucie winy. ataki duszności mialam dzień w dzień i to tak długie że trwały nawet po pół godziny, miałam wrażenie że serce mi wyskoczy z ciała. pocenie się i cholerny lęk. poszłam do lekarza i się popłakałam, powiedziałam że dłużej nie potrafię. dał mi jakieś tabletki ale bałam sie ich brać i stwierdziłam że dam rade sama z tym wszystkim. no i trwa to już tak 4 miesiące od tego czasu i jest coraz gorzej. rzadko wychodzę z domu, jak wychodzę to tak aby omijać ludzi. mam wrażenie że sie mną brzydzą że mnie nienawidzą. zaczynam mieć problemy z alkoholem. nie potrafię wyjść na jedno piwo z koleżanką bo chleje do upadłego.

cały czas się nad sobą użalam. aż moja koleżanka powiedziała że trochę przesadzam. zaczynam się bać wszystkiego.boję się oglądać wiadomości, przerażają mnie informacje o tych wszytskich powodziach i kataklizmach. doszło do tego że faktycznie (o chryste!) boję się że będzie koniec świata... idiotyczne. rzadko miewam teraz bóle w klatce ale za to zaczynają się nieregularne miesiączki czego nigdy nie miałam i cały czas zawroty i bóle głowy. moja mama mowi ze przez sen zgrzytam zębami. nie wiem czy to ze złości he. to nie do zniesienia.cały czas jest mi smutno, mam napady agresji, paniki i złości. izoluję się, staram się być sama bo tak mi lepiej. cały czas w myślach wszytsko analizuję, przeprowadzam rozmowy na temat mojego życia sama ze sobą. boje sie.. i mam już na prawde dość. przepraszam eh ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie przepraszaj , bo przecież nie ma za co... Myślę i jestem tego pewna , że bardzo pomoglaby Ci terapia.Jesteś ofiarą toksycznego , niszczącego związku i potrzebujesz pomocy.Odwiedz też koniecznie lekarza .Nie czekaj.Walcz o siebie.Jeśli masz ochotę pogadać , pisz do mnie na pw...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×