Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez zaczarowanaaa 17 sty 2015, 12:11
Witajcie kochani:*:*:*

Zalatana23, wsółczuje Ci bardzo, znam to z autopsji... spróbuj mu wytłumaczyć na spokojnie może zrozumie.. trzymam kciuki za Was:*

-- 17 sty 2015, 11:14 --

ja się wyszykuję i wyruszę gdzieś żeby się trochę rozerwać :) później posprzątam i może jakieś zakupy zrobię :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
16 sty 2015, 16:54

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 17 sty 2015, 12:39
zaczarowana :-*
Fajny avek ;)
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez zaczarowanaaa 17 sty 2015, 12:48
Zalatana23, dzięki, ale to taki pierwszy lepszy bardziej dla próby ale jak Wam się podoba to super :)

-- 17 sty 2015, 11:50 --

jest mi non stop zimno ;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
16 sty 2015, 16:54

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 17 sty 2015, 12:51
Witajcie w słoneczną sobotę :papa:

Pogoda cudna, wiosenna. Byłam na spacerze i w sklepie po zapomniane zakupy :D Zrobiłam dość spore koło na spacerze z rękami w kieszeniach, powoli, bez pośpiechu, bo fajnie na dworze.
Teraz nastawiłam obiad i piję drugą kawkę :D Czeka mnie jeszcze odkurzanie.

Zalatana23, to smutne co czytam o Twoim mężu. Spróbuj Mu wyraźnie powiedzieć czego oczekujesz, /czułości, zrozumienia/. Na Twoim miejscu sama przytuliłabym się do Niego i powiedziała, że tego Ci brakuje oraz ciepłych słów. Może mąż tego też oczekuje od Ciebie? Mam nadzieję, że nie burknie i nie odtrąci Twoich czułości..., trzeba próbować, każdy jest łasy na dobre słowo, dotyk, przytulenie.
Życie to dobry nauczyciel, ale trochę dużo bierze za lekcje...
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
5334
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Arasha 17 sty 2015, 12:56
Płatek nauczył mnie innego sposobu wstawiania avataru :uklon: :uklon: :uklon: teraz mogę szaleć codziennie i zmieniać :105: I efekty wizualno - dymowe także możliwe, co widać po lewej ... ale długo to on się raczej nie ostanie, bo Arasha zmienna istota jest i gdyby nie rozmiar zdjęć, który mnie do tej pory blokował, już dawno bym szalała :yeah:

Kolejny forumowicz napisał mi na pw, że jestem ekscytująca :oops: ciekawe cóż takiego ekscytującego jest we mnie :shock: Chyba tylko moja aseksualność i niektóre poglądy, które głoszę. W każdym razie to miłe :P I wszystko wskazuje na to, że będę miała spośród kogo wybierać osobę towarzyszącą na ślub kuzynki, o ile któryś będzie chętny ... niestety większość mieszka na drugim końcu Polski, ale ostatnio poznałam także jednego ziomka z Cieszyna ... tyle, że nie wiem na razie, jak wygląda, a poza tym ma fobię społeczną, więc nie wiem, czy się zgodzi.

Oto moje poranno - dopołudniowe rozkminki :bezradny:

Aha ... zaraz będę jeszcze głosowała w moim konkursie na Porządnego chłopa ... w końcu organizatorka jestem :angel: A nagrodę już mam przygotowaną :mhm: dowiecie się przed 22 po zamknięciu ankiety.

Pozdrawiam Wam serdecznie :papa:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez zaczarowanaaa 17 sty 2015, 13:00
Arasha, piękny avatar tylko że trochę to błyskanie źle na mnie działa... może przez zdiagnozowaną padaczkę tak reaguje ... zdolniacha z
Ciebie, na pewno nie jeden by chciał z Tobą pójść na weselicho :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
16 sty 2015, 16:54

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 17 sty 2015, 14:25
Dzień dobry kochani!!!

Niestety planowac sobie mogę, a życie życiem...Weekend miał byc zupełnie inny, a tu takie atrakcje - młody mi od rana rzyga (już zarzygał dwa łóżka), teraz chwila przerwy, usnął, może przejdzie, bo jak nie, to będę musiała z nim na wieczór jechac do szpitala, bo nawet wody nie przyjmował i ma gorączkę. Jeszcze oczywiście pogoda się skiepściła - szaro i z przerwami pada.
Pożarłam właśnie nerwowo do kawy pasek czekolady. No cóż muszę jakoś wykorzystac to ,że nastąpiła zmiana planów i poskładam pranie, poprasuję, zmienię całą pościel (prześcieradła już się piorą zarzygane), pójdę po ręczniki papierowe, bo całe zużyłam. Taki to jest ekscytujący dzień... :(
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8500
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 17 sty 2015, 15:14
kosmostrada, cześć Kochana, oj, przykre wieści niesiesz dzisiaj. Nigdy nie wiadomo, kiedy życie przyniesie zmianę planów. :(
Kosmo, może Młody złapał grypę żołądkową i stąd te wymioty i gorączka... oby tylko to, to w swoim czasie minie. Żeby się nie odwodnił, skoro nie przyjmuje nawet wody, spróbuj Mu podawać kisiel po łyżeczce, stopniowo. Wiem, że przy anginie Dzieci Bratanka tak rzygały i przy jelitówce, to tylko kisiel trzymał się żołądka i nie zwracały. Poza tym suchary bez cukru. Ale kisiel wiem, że jest dobry.

Masz w takim razie dzień gospodarczy w domu, oby Młodemu szybko minęło!
Życie to dobry nauczyciel, ale trochę dużo bierze za lekcje...
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
5334
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 17 sty 2015, 16:11
mirunia, Kochana dziękuję za wsparcie, martwię się bardzo. Cały czas śpi, nie budzę go jeszcze, niech się bidulek regeneruje. Chyba jakiś wirus, bo przy zatruciu, czy przeżarciu nie miałby gorączki. Tak, kisiel jest dobrym pomysłem. Zaraz przygotuję.
Byłam w biedrze po ręczniki, kupiłam też papier, bo wszak Arasha podpowiedziała, że jest promocja.... ;) Przy okazji spacer z psem mam z głowy, nawet udało nam się bezdeszczowo. Teraz zasłużona po tachaniu siat kawka.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8500
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 17 sty 2015, 16:42
kosmostrada, napij się Kochana kawki i odpocznij, bo stresową masz sobotę i fizycznie też obciążającą.
Młody śpi, bo pewnie zmęczony i osłabiony tym rzyganiem, no i gorączka. Teraz powinnaś Mu zmierzyć, bo o tej porze najczęściej idzie w górę w godz.16-17 ... jeżeli nie, to super!
Też myślę, że to wirus... obyś Ty nie złapała :bezradny:
Życie to dobry nauczyciel, ale trochę dużo bierze za lekcje...
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
5334
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 17 sty 2015, 16:51
mirunia, Ma ponad 38. No nic, kisiel się studzi, spróbuję go odżywic i dam mu pigułę na gorączkę. Też pomyślałam o tym, że te paskudztwa zaraźliwe są i byleby nas nie złapało... Zobaczymy, nie ma co się martwic na zapas.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8500
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez cyklopka 17 sty 2015, 17:55
Miałam w planie dzisiaj się urwać wcześniej z zajęć (z języka migowego), spotkać się na chwilę z kolegami, wrócić do domu i się uczyć na jutro (ostatni sprawdzian z antybiotyków, nikła szansa na poprawienie oceny. Jedna prowadząca powiedziała, że może mi awaryjnie ze swojego przedmiotu dorobić, ale to już by było kreślenie i w ogóle.
No i myślę, nie wysiedzę, poszłam, ale dzwonię jeszcze do tamtej prowadzącej, żeby się upewnić. No to ona mi mówi, żeby ponegocjować z tą od migowego, ale jakoś nie miałam ochoty, bo tak na prawdę to by było strasznie naciągane, bo specjalnie się nie wysilałam na tych zajęciach, poza tym myślałam, że nam każe siedzieć.
To poszłam do tego baru, jeden znajomy, paru nieznajomych, czekałam jakieś pół godziny czy się ktoś pojawi z osób, z którymi akurat się chciałam zobaczyć. Ze wszystkich osób na świecie pojawiła się osoba z dołu listy osób, z którymi chciałabym spędzać czas, tj. buc, z którym się przez krótki czas spotykałam na początku studiów. Powiedział, że nikogo tu nie zna oprócz jednego kolegi, przywitał się ze wszystkimi mówiąc, że jest nowy w fanklubie. Zanim usiadł już byłam z torbą na zewnątrz w drodze z powrotem do szkoły. Stwierdziłam, że zdążę jeszcze zastać babkę od migowego, faktem spotkałam ją na schodach i ona mówi, że nie zmieni oceny, bo już jest w arkuszu i.t.d. :blabla:

Więcej nikogo nie będę prosić o zmienianie. Albo jutro zaliczę ten ostatni sprawdzian na 5, albo odpuszczam. Ani to nie jest satysfakcja ani kasa warta dzwonienia po nauczycielach i kreślenia w dokumentach.

Tak że moja potrzeba odstresowania się i zorganizowania się wypadła tak, że już się mogę pożegnać i ze stypendium, i z fanklubem :papa:

Kupiłam sobie sztucznego orangutana na placu i dałam 2,50 babce, co grała na harmonijce, kiepsko, ale jeden z moich ulubionych utworów.

Teraz się tylko waham, czy teraz siąść i wykuć na ten sprawdzian ile dam radę, czy pieprznąć tym wszystkim, bo mam dość.
Jedyny plus, że nie ma dzisiaj obiadu. Powiedziałam, że i tak nie jestem głodna, a przecież nie jadłam. Takie mam powody do radości.

-- 17 sty 2015, 17:08 --

kosmostrada, zaczarowanaaa, mirunia, Zalatana23, Infinity, amelia83, platek rozy, witajcie.
Dopiero teraz czytam, co u was, widzę niewesoło.

A ja dzisiaj nie wyrabiam z prawdziwym życiem. Siedzenie w domu ma jednak swoje plusy :hide: Żadnych koleżanek, kolegów, nauczycieli, kombinowania, potykania się o różne rzeczy w sklepach i autobusach...
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
8743
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 17 sty 2015, 18:28
cyklopka, Hej kochana! widzę, że u ciebie też plan nie wypalił. I tak to jest z planami... Moim plusem snucia się w chałupie jest zlikwidowanie zatoru praniowego i świeżutka pościel.

Na razie kisiel w młodym nadal tkwi, jeszcze z obiadu dałam mu pół ziemniaczka i może zostanie nam czekac, na spadek gorączki. Nie lubię bardzo jak bliscy chorują, jestem niespokojna i natychmiast odczuwam potrzebę podniesienia poziomu cukru. Biję się w pierś - tak, zżarłam pasek czekolady, tak, zżarłam ptysia z bitą śmietną. Na całe szczęście to chwilowo wystarczy...
Idę zrobic sobie herbatę i wyjąc kolejne pranie z pralki.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8500
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 17 sty 2015, 18:37
kosmostrada, dla młodego na uleczenie jelitówki kup w aptece płyn Ringera. normalnie to się podaje dożylnie, ale w tym przypadku doustnie, niech wypije szklankę i powinno przejść. tylko uprzedzam jest paskudne w smaku.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 100mg
Lamotryginum 200mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5618
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do