Skocz do zawartości
Nerwica.com

Derealizacja


Notatnikkk

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie. Od jakiegos czasu miewam derealizacje. Jestem w 2 klasie LO i wielkimi krokami zbliża się koniec roku. Zanim derealizacja ponownie mnie dopadła troszke sobie olałam szkolne sprawy i teraz mam troche zaleglosci. Nie mogę się skupić na żadnym sprawdzianie, nic mi nie wychodzi. Chodze na korki z matmy, wtedy wszystko niby umiem a jak mam coś zrobić sama to nic nie umiem. Mam duzo sprawdzianów do pozaliczani i nie mam pojecia jak to wszystko ogarne :( Pomóżcie!!! :( Co mam robić?

 

-- 14 kwi 2013, 11:16 --

 

Tęsknię za dawną sobą. :( Bez tej piep**onej derealizacji jestem zazwyczaj wesoła, raczej optymistyczna i ogolem cieszę się z życia, mam swoj taki mały swiat w ktorym ciesze sie z malych rzeczy. Nadchodzi wiosna a ja nie moge sie nia nacieszyc :(( grile z przyjaciółmi kiedys dawaly mi tyle radosc, a jak teraz beda to beda takie bez sensu. RATUNKU!! :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Troche to bez sensu reakcja obronna skoro prowadzi do samozniszczenia... :(

Ja mam tak co jakis czas. Z początku co kilka miesiecy, a teraz dwa ostatnie powroty byly miesiac po miesiącu. Stany te utrzymują się ok tygodnia. teraz znowu jest ok, ale boje kolejnego razu... :( Podczas derealizacji jest naprawde krucho... :(

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Troche to bez sensu reakcja obronna skoro prowadzi do samozniszczenia...

 

Masz rację ;) Nasz system obronny jest troszkę ułomny i często szwankuje, ale ogólnie się przydaje. Derealizacja jest akurat całkiem przydatna w chwilach, w których jesteś przerażony.

 

Bez tej piep**onej derealizacji jestem zazwyczaj wesoła, raczej optymistyczna i ogolem cieszę się z życia, mam swoj taki mały swiat w ktorym ciesze sie z malych rzeczy. Nadchodzi wiosna a ja nie moge sie nia nacieszyc

 

Spokojnie, nic straconego. Tak, jak Croatoan pisał, nie bój się i nie denerwuj na zapas. I zdecydowanie myślisz o tym za dużo. Nie skupiaj się na niej, zaakaceptuj, że ją masz i zacznij robić wszystko tak, jak dawniej. Jedną rzecz musisz pamiętać- jeśli zaczniesz żyć tak jak wcześniej, na derealizację nie będzie miejsca w Twoim życiu.

 

Piszesz, że byłaś spokojną i radosną osobą. Pojawiły się jakieś lęki? Stres związany z tą matematyką jest duży? Przy okazji, co przerabiasz z matmy? Może okaże się, że mogę Ci z tym pomóc w jakiś sprytny sposób:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×