Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość takajakaś18

odglosy w nocy...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Mam wrazenie i to od kilku lat ,spie na 2 pietrze i zwykle okolo 23-24 ,czy pozniej jak sie poloze slysze kroki czyjes pod oknem ,a konkretnie jak ktos idzie i prowadzi rower:) Wiem ,ze to glupie,ale na 100% nikogo tam nie ma,mieszkam w spokojnym miejscu a dom mam ogrodzony.zmienilam pokoj ..w tamtym slyszlam jak chodzi naokolo chodnikiem,bylam w stanie okreslic miejsce nawet..

dokladne,gdzie jest ten ktoś

staram sie to juz olewac i wmowic ,ze to moja woobraznia ,ale nie działa.Nie zdarzaja mi sie takie rzeczy z wyjatkiem epizodu w szpitalu jak mialam z 12-13 lat ,spalam w szpitalu sama w pokoju a raczej drazalam z przerazenia? slyszlam cala noc dialogi ludzi na korytarzu,moich rodzicow jak rozmawiaja z lekarzem ,dokladne to wszystko bylo okropnie realistyczne.!!Wybieglam na korytarz a tam pustka ,bylam przestraszona.Mowila mama kiedy mnie wypisza ,bo zle to znosze zpital,nazwy lekow ,glosy dialogi byly idelanie przystosowane do osob..A co probowowlam sie uspokoic slyszlam kobiecy glos"Spij"....jakby zza sciany.slyszalam nadchodzace kroki do mojego pokoju ,ktore na zakrecie (przy wejsciu)znikaly..Bylam przerazona,wyciagnela kartke by odznaczyc ,z to bylo naprawde ,zastanawialam sie czy nie umarlam..Teraz nabralam dystansu ,ale jak myslicie co to bylo? i czy kroki za onem to wytwor mojego umyslu?:)zdarzylo sie Wam cos podobnego?

pozdrawiam

P.s wpisalam ten temat w nieodpowiednim temacie(nerwica natrectw) prosze o usuniecie;) ..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

A z jakiego powodu byłaś wtedy w szpitalu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

slysze wszystko normalnie tylko czasem slysze jak ktos chodzi pod oknem

;) nie wiem czym to spowodowane,nerwica? zastanawia mnei tylko ta noc w szpitalu ,chora bylam na swinke 3 dni tylko lezalam ,bo zle przechodzilam pod kroplowkami na wzmocnienie,ale to chyba nie powod by wpasc w taki obled?to bylo naprawde strasznie autentyczne i NICZYM nie roznilo sie od normalych rozmow ,slyszalam wszystko identycznie.Tylko korytarze byly puste..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o epizod w szpitalu w wieku lat 12-13 to to że słyszałaś rozmowy lekarzy itp mogło by być w dwojaki sposób wyjaśnione. Być może straszliwie się wtedy czegoś obawiałaś - pogorszenia stanu zdrowia, diagnozy, być może jakieś leki nie były dla Ciebie właściwe. Nie pamiętam już czy wspomniane przez ciebie chodzenie pod oknem czyli kroki tak właściwie należą do elementarnych dźwięków... Jeśli by tak było to masz ostre napady psychozy. Nie sugeruj się tym, bo tak jak mówię nie jestem pewien co do tych kroków. Pukanie stukanie gwizdanie i tego typu omamy sprowadzają się do najostrzejszych psychoz. Mam nadzieję że Ciebie to nie dotyczy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nie strasz mnie:((( :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

takajakaś18, byłaś z tym u jakiegoś lekarza? psychologa bądź psychiatry?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nie wiem czy to stukanie ,raczej szmer..glosniejszy bardzoej cichy,ale przypomina to rower ,prowadzenie roweru...mam tak juz kilka lat, pod tym oknem jeszcze tak nei slychac jak kiedys.Nie wiem czy to ma znaczenie ale barzdo dlugi czas mialam lęk przed noca,ciemnoscia,paicznie balam sei isc spac ,zamknac sie w pokoju,balam sie ,ze cos mi grozi paranormalnego...ze pojawi sie zjawa czy cos..dziwne ale do gimnzjum spalam z mama .pozniej z siostra dopiero od niecalych 2 lat sama moge usnac...ale czassem tez mam ataki lęku.Nie bylam niugdy u psychologa..wmawiam sobie,ze to wyobraznia,al eta psychoza to mnie przestraszyliście.I zdarzaja mi sie takie rzeczy,chociaz kiedys jak wracalm po ciemku do domu...to bieglam ,bop balam sie ze ktos wyskoczy czy cos z krzakow..Wiem,ze to nerwicowe.Nie jest tak silne juz jak kiedys ,ale jak juz nakrece sie w lęku to wesolo nie jest :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

takajakaś18, proponuj Ci - wybierz się do psychologa a jeśli b edzie trzeba to i do psychiatry bo nikt tu nie jest w stanie pomóc Ci tak jakbys tego oczekiwała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja czasem słyszę, szczególnie nad ranem, tuż przed przebudzeniem, jak ktoś mówi moje imię - jakby mnie wołał, ale cicho, albo szepcze "obudź się" prosto do ucha, nawet jak jestem sama i jestem pewna, że nikt w domu nie mógł do mnie mówić. Najczęściej wtedy się budzę. Ale nie boją się wcale, bo to jakby jakiś Anioł Stróż do mnie mówił. Nie wiem czy to sen, czy coś mi się wydaje, ale lubię to słyszeć - na przykład dzisiaj rano, a tak bardzo bałam się wstać, bo przede mną trudny dzień. Jestem ciekawa Pasjonacie co o tym powiesz :) Może sobie wymyśliłam zmyślonego przyjaciela :D ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
bo to jakby jakiś Anioł Stróż do mnie mówił.

tuż przed przebudzeniem,

Ŧania sensacja. Ŧo zwyʞły omam hipnagogiczny.
hipnagogia jest zjawiskiem całkowicie normalnym - nie będący stanem psychopatologicznym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

soulfly89,

 

Taki motyw z wywoływaniem mojego imienia miałem jak byłem dzieckiem 5-6 lat, tak pamiętam to bardzo dobrze, gdyż to było przed przeprowadzką do większego domu :smile:

Ogólnie historia na cały wykład, ale to już tyczy się bardziej mojego rodzeństwa, niż mnie.

 

Aaa.. i to wołanie nie było podczas snów, np. przy zabawie klockami :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:) mini SD Bardzo fajne są takie wspomnienia... Nawet jeśli to były tylko złudzenia.

 

Jantarek, jakbyś mi jeszcze wyjaśnił co to hipnagogia... Ale pewnie mnie wyślesz do Gugla ;) Cóż, wychodzi na to, że lubię tanie sensacje :D

 

Jestem ciekawa czy wiedzę psychiatryczną można jakoś pogodzić z wiarą w jakąś inną rzeczywistość niż ta widzialna, czy to się zupełnie wyklucza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×