Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co teraz robisz?


Anja01

Rekomendowane odpowiedzi

Skończyłem pisać kolejny esej i poprawiać go do poziomu C1. I znowu, po przeczytaniu zadania nerw, wkurw, że trudny temat i nie mam nic do powiedzenia, a jak już zacząłem to się rozpisałem i przekroczyłem limit słów i w ogóle jestem zadowolony ze swojego dzieła, mimo iż na czysto był w B2, bo ma wg mnie ciekawe argumenty i spostrzeżenia. A temat wybitnie życiowo-filozoficzny :P Okazuje się, że program zaznacza mi zdania, gdzie są drobne błędy typu zły przyimek a mnie się wydaje, że on ma problem z całym zdaniem, bo ma dziwną konstrukcję. Więc muszę dobrze spojrzeć po przeczytaniu i poprawić drobne błędy i już poziom do góry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, seleneles napisał(a):

przynajmniej B2, muszę sobie przypomnieć jak się pisało eseje, bo od skończenia szkoły nie napisało się ani jednego

Ja w C1. Na B2 to piszę na kolanie 250 słów w 15 minut :P Ale na początku kursu, jak przyszło pisać, to też męki pańskie przeżywałem, bo ostatnie tego typu rzeczy pisałem kilkanaście lat temu, ale w końcu przecież napisałem 2 prace dyplomowe. Na pewno najsłabiej ogarniam reports, bo nie jestem przyzwyczajony do tej formy i jej nie rozumiem. Znaczy znam zasady ale jakoś mi nie leży. Najbardziej lubię eseje i e-maile. Oczywiście trudno jest zacząć zwłaszcza, gdy temat jest jakiś dość daleki od codzienności, ale gdy się rozwinę, to lecę ponad limit słów i później aż szkoda mi usuwać moje piękne sentencje :P

Tu jest mój esej, już po poprawkach, oceniony na C1:

Cytat

Each of us needs a moment, an opportunity to stop and enjoy the recent moment in his life. Sitting comfortably on the sofa and enjoying a tasteful tea or an interesting movie, just to stop thinking about duties and problems. We cherish these moments, especially at adulthood as well as when there is always something to worry about, from the past and things that awaits us in the future.

On the one hand, we must be aware of our past, we should notice our mistakes and try to not repeat them anymore. This is the important knowledge that has positive influence on our present life, actions and decisions we make every day. On the other hand,  negative events from our past may cause some kind of trauma and instill a lack of self-confidence in people that tend to overthink.

The same happens when we think and worry about our future. This is very wise to have a plan of our future and goals; however, we should not forget about the present time and the moments that we need to devote to ourselves, our relationships, etc. Disregarding the present time we cause problems that will occur in the future – we will regret the fact that we didn’t care enough about our relationships or our health before. Therefore we will dwell on the past and regret it.

In  conclusion, I believe that the present time is the most important in everyone’s live and they should live it at its best. This needs us to be reconciled with the past and learn from previous mistakes to build our better future.

 

Edytowane przez Grouchy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie znałem jedynie słówek dwell (trwać) i reconciled (to find a way in which two situations or beliefs that are opposed to each other can agree and exist together), wypadły mi z pamięci, ładny esej, napisałbym podobny dekadę temu, kiedy regularnie pisałem eseje, teraz nie wiem jak mi pójdzie za pierwszym razem, nawet po polsku ciężko mi się dłużej rozwinąć nad jakimś tematem... niedługo zacznę ćwiczyć, jeszcze mam trochę czasu do egzaminu, najgorzej jest zacząć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, bei napisał(a):

Ja nie lubię sie uczyć angielskiego 😒.

ja też, wolę się uczyć samoistnie, np. czytając coś akurat po angielsku czy wsłuchując się w muzykę, zasiąść w tym obcojęzycznym środowisku, nie lubię się uczyć słówek na pamięć czy pisać na narzucone z góry tematy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie cierpię  jak  są jakiś słówka których nie używam nawet w jezyku polskim itd. dlatego wypowiedział umowę w szkole do której jeszcze chodzę. Niby to były lekcje indywidualne, a kompletnie do mnie nie dopasowane i praktycznie kasa wyrzucona w błoto, chociaz przynajmniej wiem jak uczyć się nie chcę. Jak sie wciągnę to lubię oglądnąć seriale kryminalny po angielsku (chociaż pewnie wolałabym po polsku). Chociąż nie lubię się uczyć, to codziennie staram się przerabiać słówka (moja druga korepetytorka dała mi takie zadanie). Właśnie przerobiłam 100 słówek na dzisiaj i jeszcze zostało mi duolingo odbębnić. Miałam w życiu kilka też jakieś lepsze momenty jesli chodzi o nauke angielskiego i głównie przez nie mam poziom jaki mam, ale jak odpuszczam to powrót jest trudny dlatego teraz już staram się cisnąć, aż w końcu  będę mogła powiedzieć, że mam to B2. Dużo pomógł mi rok w szkole jezykowej gdzie w ogóle nie używaliśmy polskiego. Przełamałam sie jeśli chodzi o mówienie i teraz już sie komunikuję co prawda z masą błędów w mowie i w piśmie, ale jednak.

Edytowane przez bei

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×