Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co teraz robisz?


Anja01

Rekomendowane odpowiedzi

5 minut temu, Jurecki napisał(a):

zwiększyła się twoja aktywność na forum

Znajduję czas i poświęcam go dla forum ostatnio, więc tak.

A po bobie będę szybciej pisał posty na forum :smile: aby dym będzie szedł, nie koniecznie spod klawiatury

Edytowane przez Fobic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Maat napisał(a):

Fobik bobik.

Bób to danie sezonowe i dopiero co zjadłem dwa razy a praktycznie już się kończy 😐 nauczyłem się jeść go ze skórką, podczas gdy wszyscy wokół łuskają, najadam się nim dużo szybciej i w ogóle po raz pierwszy czuję sytość po kilku garściach, a gazy to tylko część rozrywkowa 😜 najważniejsze, żeby potylicy nie porwało na kawałki 😄 o jakość powietrza w pokoju też nie muszę się martwić, szybko się wietrzy, w razie potrzeby czeka również wentylator aby pogonić bobie duchy, także na ten ekstremalny sport jestem przygotowany. Nad smakiem natomiast chyba nie muszę się rozwodzić, bo wiekszość użytkowników go zna. Dla mnie to klasyk, król w swojej kategorii 👌 zawsze lubiłem, ale prawie nigdy nie jadłem ze względu na ten proces dobierania się do wnętrza, a teraz idzie jak amunicja do karabinu, tylko już nawet łuski nie zostają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Maat napisał(a):

Floksy.

Tak 😏✅ a pod floksami czerwone róże, żółte róże, jakiś pnący fioletowy kwiat, i na dole bujne białe kwiaty, też nie wiem jak się nazywają 🧐

IMG_20250720_112948.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy

Wróciłem z poszukiwań. Szukałem tego narkusa, zwanego moim bratem. Nie po to żeby mu pomóc, bo tego już nie da się zrobić. Nawet nie chciałem żeby mnie zobaczył, bo to by się źle skończyło, dlatego poszedłem w mundurze i kominiarce. Długo chodziłem po lesie, ale nie zlokalizowałem namiotu. Coś mi mówi, że chyba nie żyje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przy czarnej cholerze siedzę za stołem ☕ w towarzystwie 2 czarnych 🐈‍⬛🐈‍⬛ pewnie już jesteście znudzeni tym widokiem, ale jakoś wytrzymacie 😝 zmieniają się tylko napoje i liczba kotów 😛

IMG_20250727_112540.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Purpurowy napisał(a):

Leżę i zadręczam się.

 

Czym tym się zadręczasz Purpurowy? Już bardziej się chyba nie da, nie wymyślaj sobie nowych powodów. 

Godzinę temu, Purpurowy napisał(a):

 

 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
11 godzin temu, You know nothing, Jon Snow napisał(a):

 

Czym tym się zadręczasz Purpurowy? Już bardziej się chyba nie da, nie wymyślaj sobie nowych powodów. 

 

Nie mogę pomóc własnemu bratu. W zasadzie mogę, ale tylko na sposoby, przez które pójdę na dno.

Ostatnia moja próba pomocy mu, skończyła się próbą pobicia mnie przy mojej dziewczynie. Chłop jest uzależniony od narkotyków. Do tego ma schizofrenię paranoidałną. Teraz mieszka w namiocie, praktycznie nie je, bo nie ma za co. Uczepił się teraz kuzynki, której też pięknie "podziękował" za pomoc. Codziennie siedzi u niej pod domem i się wykłuca, oraz straszy samobójstwem. Ona się boi zadzwonić na 112, bo boi się jego zemsty. Jak ja zadzwonię, to się domyśli od kogo mam informacje (wszak nie utrzymuję z nim kontaktu) więc i tak będzie miała przesrane. Jeśli się wyhuśta, lub zdechnie z głodu, to ja będę sobie pluł w brodę, że mu nie pomogłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie z racji na Twoją trudną sytuację psychiczną, powinieneś skupić się przede wszystkim w pierwszej kolejności na sobie @Purpurowy

 

A jeżeli brat będzie próbował Cię pobić lub będziesz widział Jego pogarszającą się sytuację, to sam powinieneś może zadzwonić na policję, mimo wszystko, może pobyt w szpitalu przez jakiś czas coś by mu pomógł. Nie może być zagrożeniem dla Ciebie, dla innych i dla samego siebie. 

 

 

 

 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×