Skocz do zawartości
Nerwica.com

Przerażająca sala wykładowa


Gość chillchasm

Rekomendowane odpowiedzi

Znam ten objaw doskonale, już w technikum nie wszedłem do klasy spóźniony, a na studiach nasiliło mi się to do tego stopnia jak ty opisujesz, łaziłem po korytarzach zamiast wejść do sali. Zresztą nie tylko z tym był problem ale właśnie z telefonami do dziekanatu, ja zaliczałęm wszysko zawsze jako ostatni, sam na sam z wykładowcą.

I nie przejmuj się krytyką, że ktoś tu napisał, iż zal rodziców, nikt kto nie miał fobii nie skuma tego, czego my się tu boimy. Dla nich nasze zachowanie wydaje się dziwne, a jedyny dla nich istotny strach czy problem to objawy zaburzeń jakie oni mają, tak już skonstruowany jest człowiek.

Ja studiowałem wieczorowo i sam zarabiałem na to, po 1 semestrze poległem przez te objawy, nie pozaliczałem, przeniosłem się na zaoczne tam było jako tako, ale tylko wyrobiłem 3 semestry bo zaburzenie u mnie rozwineło się na skutek innych stresów do napadów paniki, agorafobii i różne takie.

Piszę to wszystko bo myślę, że mimo wszystko warto zacząć leczenie, jak już pojawiają się takie problemy, takie coś nie ustanie samoistnie ot tak, przed tobą jeszcze wiele w życiu spraw do załatwiania, telefonów itp. MASA. A nie da się zawsze uciec, zresztą czy warto?

A można się z tego wyleczyć, z tym że im wcześniej tym lepiej po prostu zacząć choćby terapię, wiem, ze ciężko w ogóle umówić się na takie coś, i o tym z kimś gadać, ale ja np. teraz żałuję, że już wtedy się nie leczyłem, myślałęm że zawszę ucieknę, że poradzę sobię z takimi objawami bowiem przecież zawsze można coś wymyślić, zawsze dać radę poprzez iluzję, że wszystko idzie ok. Że kontroluję ten problem, ten strach ale potem okazało się, że nie wszystko można obejść korytarzem i wrócić do domu.

Warto popracować nad tym strachem co masz i wyjeb.ać go w pizdu :) to jest możliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A co z aktywnością na zajęciach?Dla mnie to było najbardziej stresujące na studiach obok egzaminów ustnych, zaliczeniach indywidualnych u wykładowcy no i kontaktów z innymi studentami...aaa i z panią "bardzo sympatyczną" w dziekanacie..ale trzeba pokonać strach..jak?..akurat tego to jeszcze nie wiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×