Skocz do zawartości
Nerwica.com

do szczęścia przez niesamowite trudności


del

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałbym Wam opowiedzieć moją historię

 

mam na imie Rafal lat obecnie 26

 

od zawsze byłem wrażliwym chłopakiem

uczuciowym, od zawsze dla mnie najważniejsza była miłość potem kasa.

 

w podstawowce byłem niesmialy, w liceum zaczeło sie zmieniac

moim jedynym atutem jaki mnie powoli wkrecal w bardziej smialego i ciekawszego samca :) byl i jest moj wyglad i poczucie humoru

wedlug wiekszosci kobiet jest przystojny lub bardzo przystojny. tzn no moze nie wiem czy wiekszosci podobam sie wielu kobietom

 

tu zaczyna sie poczatek mojej dziwnej historii

w liceum chodzilem z jedna z najpiekniejszych dziewczyn, kazdy mi zazdroscil... dalo sie odczuc,

ojciec byl prezesem firmy, w domu byla kasa, chociaz nasza rodzina nie byla ulozona, wiele klotni i nikt nikogo nie wspieral w trudnych chwilach, zawsze jak mialme klopot zostawalem sam

 

te najpiekniejsza kobiete stracilem z glupiego powodu ..tak nadrabialem swoja wczesniejsza niesmialosc ze potrafilem umowic sie z inna dziewczyna a bedac z najladniejsza wierzcie z tym nie ma problemu :) to dziala jak magnes na inne... dowiedziala sie o tym stracilem ja...dlugo o niej pamietalem

 

bylem pewny siebie co do kobiet

potrafile mna imprezie zlapac za biust jedna wycalowac i jeszcze obiecywalem ze sie odezwe jak sie o to pytala...

oczywiscie nie odezwala sie..ta kobieta pozniej spotkala sie ze mna tzn no dziewczyna

opowiadala mi jak bardzo to przezyla ze cos poczula,

nie rozumialem tego wtedy mialem 18 lat i nie rozumialem, kompletnie

 

jak zdalem na studia zakochalem sie powazniej i juz nie robilem glupot. ale po roku moja milosc sie wyczerpala

 

wtedy tez zaczalem kombinowac z nakortykami, wdawalem sie w dziwne relacje z kobietami, przez kobiety popadlem w klopoty - zazdrosni faceci. nie raz bylem celowo publicznie osmieszany z tego powodu. chcieli mi dokopac

glupie to bo nie widzialem ze tym chlopakom zadawlaem rany .. i potem bylem nieszczesliwy ze tak chca mi dokopac przezywalem to

 

zostajac sam... zaczalem robic sie nerwowy chaotyyczny, zmienialem studia nie wiedzialem czego chce

coraz mniejsza odpornosc na stres

i booom w wieku 23 lat pierwszy napad paniki jako reakcja na stres (nie liczac kilku po narkotykach wczesnej)

stres narkotyki alkohol chociaz w nienadmiarze oslabily moja psyche ze popadlem w zalamanie nerwowe

proby z lekami bez sensowne przez rok bylme roslinka.. zero pracy dziekanka...

poszedlem na terapie po niej powoli wlasnymi silami bez lekow, jedyncize posradycznie benzodiazepiny pokonalem lęki agorafobiczne i inne ktore czesto pojawiaja sie przy takich zalamaniach. zaczalem znowu poznawac kobiety

ale cos sie zmienilo zadna mi nie pasowala ...poznawalem potem olewka, nawet niekonicznie cos probowalem krecic

ale mialem gorsze dni czasem poznawalme kobiety one oczekiwaly seksu a ja nie zawsze sie dobrze czulem i troche mnie zle odbieraly...ale ze mi i tak do konca nie zalezalo nie rozwalalo mnie to

 

i tak sobie zylem raz lepiej raz gorzej.. przewrazliwiony o swoj stan zdrowia

mimo ze pozbylem sie lęków no nie do konca bylem soba jak dawniej troche bylem niestabilny

ale mimo to bylo ok pilem sobie bawilem

 

i tu zaczal sie problem, tak odzylem ze za bardzo imprezowalem a moja psycha wciaz byla niestabilna

25 lat...

 

poznaje ta jedyna..zakochuje sie odrazu cos niesamowitego najpiekniejsza i najciekawsza kobieta jaka poznalem w zyciu

zwrocila na mnie uwage....

cieszylem sie

zapraszala mnie na imprezki w koncu na jednej sie z nia pocalowalem myslalem ze juz moja

nie wiem skad sie wziela ta naiwnosc ze tak latwo mi przyjdzie zdbyc jej serce... mloda kobieta 21 lat

ale jakas taka ..po imprezece jak sie z nia zegnalem oczekiwalem ze to ona mi da buziaka na dowidzenia

nie dostalem byla raz obojetna raz zainteresowana

zaczaelm glupiec

analizowac

mialem zejscia po imprezach

bylem nerwowy za duzo myslalem

ale pisala do mnie widac ze ja ciekawilem

do tego byla tak sliczna ze mnie troche oniesmielala...

 

pewnego dnia pewne jej zachowanie dalo mi do zrozuminia ze ona nie do kocna jest sama, tzn z jej rozmow wywnioskowalem ze jest z kims ale chce od niego odejsc , wkurzylo mnie to zaczel mbardziej wariowac

wkurzylo mnie wlasnie nie wiem co....

zamiast wyluzowac i ja zdobywac i dopiero pozniej sie przyczepic dac ultimatum albo on albo ja

jak mezczyzna sie zachowac

albo odrazu olac

to bylem niekonretny..brakowalo mi z tego wszystkiego tej pewnosci delikatnosci i blysku w oku

teraz to widze brakowalo mi tego co kiedys mialem majac wiekszy luz

 

w koncu zrazila sie do mnie...przezylem to bardzo

moja 1 nieszczesliwa milosc

i to bardzo silna milosc

minelo 10 miesiecy nie moge zapomniec

nie da sie odratowac

nie zachowywalem sie jak mezczyzna, a to typ kobiet co lubi konkretnych i pewnych siebie

Moj problem polega na tym teraz

ze co sekunde o niej mysle nie moge sie skupic, mam dola wyrzuty do siebie

po co tyle pilem czemu sie czyms nie zajalem zeby tak duzo nie dzwonic do niej nie analizowac

czemu tak emocjonalnie podchodzilem

czemu taka pierrdola bylem ..ja co go na tyle stac wszystko popsul

moglem miec ciekawa kobiete z ktora szedlbym szczesliwy przez zycie

 

a tak znisczylem to

juz nigdy takiego bledu nie popelnie

w koncu cos zrozumialem

zrozumialem dojrzalem

na znajomosci tak tragicznej z nia dopiero zrozumialem co robilem zle

nagle widze jasno wszystko. widze siebie pewnego i wiedzacego co chce

ogarnietego wszystko co zabraklo zeby z nia byc zeby jej zaimponowac

bo imponowalem dalo sie odczuc ale swoim zachowaniem to znisczylem

 

fajnie ze to widze to plus juz nigdy nic tak nie skopie

ale w mojej glowie pozostaje caly czas czemu wczesniej sie nie ogarnalem

czemu taki glupi bylem

moglem juz byc najszczesliwszym czlowiekim na swiecie...po tylu latach lęków

 

to mnie boli

zrozumialem zmienilem sie ale za poznoo

 

za pozno...

 

[Dodane po edycji:]

 

...boje sie ze zawsze bede o niej myslal, tak slicznej kobiety i do tego madrej nie da sie poznac ponownie, to byla moja niesamotiwa okazja na szczescie zeby isc z kims kto na mnie zrobil takie wrazenie w kim sie zakochalem ..bardzo fajnie sie z nia bawilem i przy niej dobrze czulem

 

przypomnialo mi sie robielm takie glupoty ze widywalem sie nawet jak mialem wiekszy niepokoj a to byl blad powinienem taki dzien olac

wykorzystac nawet powiedziec po prostu "mam inne plany"

to by byla taka niedostepnosc

tak sie zdobywa atrakcyjne kobiety

 

spotkanie pocalowac przytulic

a potem sie nie odezwac

tak sie wlasnie zdobywa

daje to im do myslenia

i z jednej strony dotyk zbliza

a z 2 nie pokazuje ze mi tak zalezy i to nakreca

 

a nawet jesli trafia na taka ktora ja by wkurzylo czasem taka olewka

to bym zmienil taktyke i jej wyjasnil prosto ze balem sie pokazac ze mi zalezy i bylboy ok

 

bo sytuacja kiedy sie pokaze zbyt szybko ze zalezy nie da sie juz odwrocic

raz zdobyta osoba jest juz zawsze zdobyta :/

 

i za cholere nie wiem czemu tak nie robilem

dopiero teraz wiem jak postepwoac kiedy mam gorsze dni

tak mnie wzielo ze nie potrafilem wyluzowac

 

glupio mi..nie potrafie spojrzec sobie w oczy ze tak to skopalem. stracielm szczescie. milosc mojego zycia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dla Ciebie to maly problem ..dla mnie duzy kazdy ma swoje priortety, potrzeby w danym czasie

prawdopodobnie Twoje problemy dla mnie bylyby niczym :)

 

"jak nie ta to inna" to dzialalo dopoki nie poznalem tej

czasem jest tak iz wiemy ze to cos najsilniejszego..najsilniejsze uczucie

mam 26 lat jestem swiadom swojego zakochania, nie jest szczeniackie

 

to takie gadanie jak "wez sie w garsc" majac depresje :) wiekszosc na tym forum zapewne smieje sie z tych powiedzonek

dasz rade

nie ta to inna

wez sie w garsc

 

czuje sie jakbym stracil noge przez glupi wypadek...ktorego moglem uniknac i ktory wplynie na moje zycie

 

ta kobieta nawet na znajomych zrobila wrazenie, to nie to ze ja ja idealizuje, ma wady i zalety, ale jej uroda i to ze nie jest glupia mnie powalila

 

zrozum na ulicy nie widuje takich kobiet ..rzadko sie zdarza a co dopiero jeszcze poznac i zeby zwrocila uwage

 

mysle ze to zrozumie ten kto przezyl cos podobnego

bo stracona milosc z pewna kobieta jest bolesna

ale stracona milosc z przepiekna i nieglupia kobieta jeszcze bardziej boli

 

bo powstaje swiadomosc ze szybko takiej sie nie pozna

a ja jestem chlop wzrokowiec potrzebuje takiego wrazenia silnego ..tak juz mam

 

bo wiem czego chce

 

[Dodane po edycji:]

 

zauwazylem ze prawdodobnie jestes kobieta

to nie mozesz mneic do konca zrozumiec

 

tylko mezczyzna zrozumie ktory to przezyl na czym taki problem

polega

 

i wlasnie jestem ciekaw ich opinii i kobiet tez

mam pokrecone zycie i dopiero teraz po tylu latach mysle trzezwo

mam do siebie pretensje ze tak pozno

 

poza tym powstal inny problem

zly nastroj obniza jakosc pracy nauki

to sprawia ze jestem mniej wydajny

wolniej sie rozwijam

 

to co sie stalo niesie za soba szereg zdarzen..jak efekt motyla :)

wiem ze dam rade w koncu osiagne swoj cel i oto o czym marze

 

aleeee tak mi zal tych straconych lat i tego ze tak pozno sie ogarnalem

o 1 miesiac za pozno...

tak blisko do szczescia bylo

 

nie ma nic gorszego niz dac na chwile posmakowac szczescia czlowiekowi i zabrac mu to

czlowiek taki wtedy jest jak dziecko, placze

 

[Dodane po edycji:]

 

szkoda ze nikt nic nie napisze :((

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×