Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
gregor241

Myśli religijne

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, jestem nowy na tym forum. Mam 29 lat i problem z myślami.

 

Prawdopodobnie zdiagnozowano u mnie nerwicę. Od ok. 2 -3 lat nachodzą mnie myśli związane ze sferą religijną, skłaniające mnie do bluźnierstwa, obrażania sfery boskiej lub też myśli skłaniające mnie do zobowiązania się do modlitwy.

 

Muszę powiedzieć, że choć wierzę, że Bóg istnieje i kieruje życiem człowieka, to jednak nie jestem katolikiem, nie chodzę do kościoła i nie modlę się, a mimo to mam tego rodzaju myśli.

 

Są to wszystko myśli narzucające mi się, niechciane, które przychodzą wbrew mojej woli. Są sprzeczne z moim światopoglądem (zwłaszcza te "atakujące" mnie myśli bluźniercze). Po takich chwilach, w których nachodzą mnie takie myśli, dużo stresuję się i je analizuję, rozważając je. Tłumaczę sobie zawsze, że nie miałem intencji znieważenia sfery świętej (czyli popełnienia bluźnierstwa). Wiele lat temu zdarzyło mi się kilka takich bluźnierstw wypowiedzieć w czasach kryzysu wiary, za co do tej pory bardzo żałuję, ale dręczą mnie wyrzuty sumienia. Obecnie zaś, tak jak wspomniałem, tłumaczę sobie, że są to tylko myśli mnie atakujące, a ja nie miałem intencji popełnienia bluźnierstwa.

 

Innym rodzajem myśli mnie zajmujących są myśli skłaniające mnie do zobowiązania się do modlitwy. Ja sam z własnej woli nie modlę się, i nie uważam modlitwy za konieczną, a myśli te próbują mnie skłonić do zobowiązania się do modlitwy wbrew mojej woli. Czasami nachodzą mnie one dość silnie, potrafię potem nawet ponad tydzień czasu rozważać, czy miałem intencję się zobowiązać (po to by uniknąć grzechu złamania zobowiązania). Zawsze dążę do tego, żeby się nie modlić, i tłumaczę sobie, że nie miałem zamiaru się zobowiązać do modlitwy, bądź ostatnio za radą żony i psychologa inaczej-tłumaczyś sobie próbuję, że w ogóle takie myśli nie stworzyły dla mnie prawdziwego zobowiązania.

 

Od ponad roku chodzę już do drugiego psychologa obecnie co dwa tygodnie, natomiast od 3 miesięcy chodzę także do psychiatry, która na razie jeszcze jest na etapie diagnozowania, gdyż podobno jestem dla niej trudnym przypadkiem.

Na raziem przepisała mi lek solian, który miał mnie aktywizować, gdyż analizując swoje myśli dużo czasu spędzam w samotności.

 

Jutro wybieram się kolejny raz do psychiatry.

 

Czy ktoś z was ma podobne problemy, może podzielilibyście się ze mną swoimi doświadczeniami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest to normalne dla osób z NN. Nie jesteś wyjątkiem. Musisz brać leki i tyle, może jakaś psychoterapia lub książki. Mam pare godnych polecenia jak chcesz to pisz na pw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×