Skocz do zawartości
Nerwica.com

FLUOKSETYNA(Andepin, Bioxetin, Fluoksetyna EGIS, Fluoxetin Polpharma, Fluoxetine Aurovitas/ Vitabalans, Fluxemed, Seronil)


shadow_no

Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

251 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy fluoksetyna pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      160
    • Nie
      71
    • Zaszkodziła
      40


Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, BadLady1311 napisał(a):

Podpowiedzcie mi z doświadczenia: jak długo może trwać pogorszenie samopoczucia i nasilenie lęku po zmianie dawki z 20 na 40 mg fluoksetyny (stopniowo 3 dni na 30 mg pomiędzy)?

Do 2-3 tygodni może być gorzej przy zmianie dawki. Kwestia indywidualnej reakcji i wrażliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, BadLady1311 napisał(a):

No to zaczęła się ostra jazda bez trzymanki. 3 doby na 40 mg i jest... poranny atak paniki zwalający z nóg, biegunka, odrealnienie. Nic nie pomaga. Ani lorafen, ani pregabalina, ani modlitwa. Mam tylko nadzieję, że mój Doktor nie wyjechał jeszcze na święta, bo chcę z nim skontaktować, czy ciśniemy 40 mg, co by się nie działo, czy zmniejszamy dawkę, czy po prostu zmieniamy lek. Z fluoksetyną walczę od 4 listopada, więc chyba czas na jakieś ostateczne rozstrzygnięcia.

Podpowiedzcie mi z doświadczenia: jak długo może trwać pogorszenie samopoczucia i nasilenie lęku po zmianie dawki z 20 na 40 mg fluoksetyny (stopniowo 3 dni na 30 mg pomiędzy)?

Jak wygląda proces zmiany fluoksetyny na jakiś inny lek, bo wiem, że ona wyjątkowo długo "zalega" w organizmie, więc pewnie jakaś przerwa na wypłukania jest?

 

Napiszcie jakie dobre słowo otuchy, bo uwierzcie mi, marnie ze mną jest..

 

Myślę że ok 6 tygodni może być gorzej.  Ja byłem 3 miesiące na 20 mg potem przeszedłem od razu na 40. przez 6 tygodni czułem się jakbym zaczynał od zera. Potem zaskoczyło ale brałem tylko 2 miesiące 40 mg potem wróciłem do 20 bo na 20 czułem się dużo lepiej. Oczywiście  to że u mnie tak było nie znaczy że u ciebie tak bedzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doktor całe szczęście nie wyjechał. Nakazał wrócić na 20 mg bioxetinu I czekamy miesiąc na wkręcenie spamilanu. Jeśli nie zaskoczy i nic nie drgnie, przechodzimy na starą sprawdzoną asentrę i modlimy się, aby i tym razem wykasowała lęki do zera.

Póki co jest marnie. Kolejny dzień zaczęłam wściekłym atakiem porannej paniki. Dziwnie te ataki są. Budzę się we w miarę normalnym nastroju i kiedy tylko dociera do mnie świadomość zaczyna się jazda: odruch wymiotny, biegunka, dreszcze, spięcie wszystkich mięśni, wrażenie, że tracę rozum, że szaleję... To wygląda trochę jak atak padaczki. Jakby mi ktoś wstrzyknął w żyły potężną dawkę kortyzolu. A potem jak już się nałykam leków, które mam przepisane na te ataki, zaczyna się normalny dzień. Jakby nigdy nic. Powrót do normalności. I tak od lipca dzień w dzień. Nigdy wcześniej tak to nie wyglądało. Miał ktoś z Was coś podobnego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam społeczność Forumową, wcześniej dostałem fluoxetynę na ostawienie paroxetyny, ale musiałem do niej* wrócić, lęki niemiłosierne, ogólnie jest w porządku, ale drażni mnie anhedonia, jak otchłań :/ może jeszcze fluo zagości u mnie kiedyś 😵‍💫

Edytowane przez hornet2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety jak masz silny lęk to paro robi robotę. Przejście na fluo mogło być ciężkie zwłaszcza na początku. Fluo dużo słabiej blokuje serotoninę i nie działa na niektóre receptory na które działa paroksetyna. Za to działa na receptor 5ht2c który powoduje uwalniania dopaminy i noradrenaliny przez co działa na początku dość lękotwórczo. Ja osobiście oraz leki i paro i fluo dobrze wspominam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Piyerekpiyerek napisał(a):

Niestety jak masz silny lęk to paro robi robotę

to prawda, paro pod tym względem jest w porządku, ale ma minus, kasuje emocje, co nie jest ok...

16 minut temu, Piyerekpiyerek napisał(a):

Ja osobiście oraz leki i paro i fluo dobrze wspominam. 

zgadzam się, ale ja bardziej wolę fluo, paro za bardzo mnie "umniejszało", odbierało osobowość... no wg mnie oczywiście... paro na lęki, fluo na deprechę, ot co!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, hornet2 napisał(a):

to prawda, paro pod tym względem jest w porządku, ale ma minus, kasuje emocje, co nie jest ok...

zgadzam się, ale ja bardziej wolę fluo, paro za bardzo mnie "umniejszało", odbierało osobowość... no wg mnie oczywiście... paro na lęki, fluo na deprechę, ot co!

Długo brałeś fluo? Fajnie podnosi nastrój ale nie powiem jak ktoś ma średni poziom lęku to też pomoże bo działa przeciwlękowo. Ale jak ktoś ma tak silny lęk że np nie chodzi do sklepu no ma ataki paniki albo nie wychodzi z domu to potrzebny jest raczej mocny kaliber. Ale jak ktoś po prostu ma umiarkowany lęk i niepokój to fluo też może pomóc 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Piyerekpiyerek napisał(a):

Długo brałeś fluo? Fajnie podnosi nastrój ale nie powiem jak ktoś ma średni poziom lęku to też pomoże bo działa przeciwlękowo. Ale jak ktoś ma tak silny lęk że np nie chodzi do sklepu no ma ataki paniki albo nie wychodzi z domu to potrzebny jest raczej mocny kaliber. Ale jak ktoś po prostu ma umiarkowany lęk i niepokój to fluo też może pomóc 

4 lata niezmiennie, fluo bardziej na lęk wolnopłynący, ale to w dalszej perspektywie, bo wpierw 1-wszy rzut to ogromne lęki... i to niestety trzeba przeżyć, oby nie leczyć benzo... bo to zło!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak kiedyś brałem fluoksetynę solo (20 i 40 mg) cholernie pogorszyły mi się objawy fobii społecznej ale nie odczuwałem lęku stale. Później już w połączeniu z wenlafaksyną nie było nic takiego za to zmniejszyła się apatia i poprawił napęd, pod tym względem fluo jest naprawdę niezła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, zburzony napisał(a):

Później już w połączeniu z wenlafaksyną nie było nic takiego za to zmniejszyła się apatia i poprawił napęd

hmmm takiego połączenie nie dostałem ze względu na prawdopodobieństwo zespoły serotoninowego, ale na samym fluo z czasem przejawiało się lenistwem, gdzie tego napędu nie było, a jedynie niechęć do czegokolwiek, trzeba było się zmuszać do podstawowych rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@hornet2u mnie lekarz zgadza się na takie kombinacje dwóch antydepresantów bo należę do bardzo doświadczonych użytkowników, 20 lat kariery i wszystko już właściwie brałem. Jak chodzi o zespół serotoninowy to na szczęście nic mi się nie przytrafiło, zresztą on jest raczej rzadko spotykany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, zburzony napisał(a):

Jak kiedyś brałem fluoksetynę solo (20 i 40 mg) cholernie pogorszyły mi się objawy fobii społecznej ale nie odczuwałem lęku stale. Później już w połączeniu z wenlafaksyną nie było nic takiego za to zmniejszyła się apatia i poprawił napęd, pod tym względem fluo jest naprawdę niezła.

Ale apatia i napęd poprawił ci się po fluo czy po wenli? Czy na tym mixie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, zburzony napisał(a):

Jak chodzi o zespół serotoninowy to na szczęście nic mi się nie przytrafiło

cieszy mnie to niezmiernie 👍 bo ponoć to paskudna rzecz, oby na starość, te mixy nie wyszły w "praniu" ze szkodą na mózgu, choć mózg jest neuroplastyczny i uczy się nowych "rzeczy" oby nie udar...!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już jestem wykończona!!! Kiedyś fluo w dawkach 60/80mg na mnie super działało. Naprawdę. Wykasowało mi wszystkie lęki które mam okropne !!!! Wykasowało mi depresję i natrętne myśli! Potrafię uczepić się jakiejś części ciała ze jest chora i mam wszystkie somatyczne objawy tej choroby prze co chce się pozbyć tej części ciała to jest straszne! Tysiąc lekarzy różnych specjalizacji. Fluo to wszystko wyczyściła. Niestety z jakiegoś względu musiałam odstawić na 3 miechy fluo. Wszystko wróciło. Wróciłam do 20mg później do 40mg (jakies 3/4 tyg) i nie było efektu więc uznałam że lek już nie działa. 
 

przerobiłam escitalopram, sertraline, pregabaline nic!!! Obecnie jestem na escitalopram + Welbox i jest tragedia! Do tego kryzys przez ciężkie sytuacje i mam znowu kryzys!!! Przez cały rok się męcze z tymi lekami i dosłownie nic nie ruszyło! Czy ja już jestem lekooporna??? Fluo wsześniej brałam jakieś 5 lat i sam nigdy nie przestał działać tylko po odstawieniu przezemnie. 
 

nie wiem co mam robić. Lekarz proponuje wenlafaksyne lub powrót do fluo ale do dawek 60/80mg jak kiedyś. Nie wiem co mam wybrać bo już jestem na pograniczu wytrzymałości. Niech mi ktoś doradzi proszę 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Czupaczups napisał(a):

Już jestem wykończona!!! Kiedyś fluo w dawkach 60/80mg na mnie super działało. Naprawdę. Wykasowało mi wszystkie lęki które mam okropne !!!! Wykasowało mi depresję i natrętne myśli! Potrafię uczepić się jakiejś części ciała ze jest chora i mam wszystkie somatyczne objawy tej choroby prze co chce się pozbyć tej części ciała to jest straszne! Tysiąc lekarzy różnych specjalizacji. Fluo to wszystko wyczyściła. Niestety z jakiegoś względu musiałam odstawić na 3 miechy fluo. Wszystko wróciło. Wróciłam do 20mg później do 40mg (jakies 3/4 tyg) i nie było efektu więc uznałam że lek już nie działa. 
 

przerobiłam escitalopram, sertraline, pregabaline nic!!! Obecnie jestem na escitalopram + Welbox i jest tragedia! Do tego kryzys przez ciężkie sytuacje i mam znowu kryzys!!! Przez cały rok się męcze z tymi lekami i dosłownie nic nie ruszyło! Czy ja już jestem lekooporna??? Fluo wsześniej brałam jakieś 5 lat i sam nigdy nie przestał działać tylko po odstawieniu przezemnie. 
 

nie wiem co mam robić. Lekarz proponuje wenlafaksyne lub powrót do fluo ale do dawek 60/80mg jak kiedyś. Nie wiem co mam wybrać bo już jestem na pograniczu wytrzymałości. Niech mi ktoś doradzi proszę 

dziwne że welbox Ci przepisał na lęki? ten lek często zwiększa jeszcze te lęki..i dziwne , że nie przepisał króla naa lęki czyli np paroksetynę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj tu masz rację. Welbox mi strasznie nasilił lęki i dał okropne skutki uboczne. Właśnie go odstawiam. I lekarza też zmieniam 

21 godzin temu, AnnoDomino34 napisał(a):

dziwne że welbox Ci przepisał na lęki? ten lek często zwiększa jeszcze te lęki..i dziwne , że nie przepisał króla naa lęki czyli np paroksetynę?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Czupaczups napisał(a):

Oj tu masz rację. Welbox mi strasznie nasilił lęki i dał okropne skutki uboczne. Właśnie go odstawiam. I lekarza też zmieniam 

 

Nie miałeś po fluo stymulacji? Ja jak wypiłem choćby malutką kawę to mnie stymulowało jakbym wypił 4 redbule

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Piyerekpiyerek napisał(a):

Nie miałeś po fluo stymulacji? Ja jak wypiłem choćby malutką kawę to mnie stymulowało jakbym wypił 4 redbule

 Nie miałam. Na początku pobudzenie jak przy każdym SSRI ale fluo znosiłam bardzo dobrze. Dawki 80/60 mg to były moje docelowe dawki. One uspokajały moje myśli moje lęki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

51 minut temu, zburzony napisał(a):

@Czupaczupsmi wenlafaksyna bardzo pomogła na lęki i fobię społeczną, jeśli jej nie brałaś to uważam że warto wypróbować.


bardzo biorę ją pod uwagę. Jedyne co mnie trochę męczy to że wenla działa na noradrenalinę i tego się boję bo przy welboxie (bupropion) który działa na dopaminę i noradrenalinę właśnie jest tragedia no ale bupropion nie jest lęki a wenla jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Czupaczupsale wenlafaksyna o wiele słabiej oddziaływuje na noradrenalinę niż bupropion, on u mnie też wywołuje silny lęk dlatego niestety nie mogę go brać. Za to wenlafaksyna bardzo mi na lęk pomogła i brałem ją w sumie 5 razy w ciągu 20 lat. Dobre w niej jest też to że ma bardzo szeroki zakres dawek, aż do 375 mg. Za pierwszym razem już 150 mg dało dobre rezultaty, brałem już wszystkie dawki, ostatnio 225 mg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, zburzony napisał(a):

@Czupaczupsale wenlafaksyna o wiele słabiej oddziaływuje na noradrenalinę niż bupropion, on u mnie też wywołuje silny lęk dlatego niestety nie mogę go brać. Za to wenlafaksyna bardzo mi na lęk pomogła i brałem ją w sumie 5 razy w ciągu 20 lat. Dobre w niej jest też to że ma bardzo szeroki zakres dawek, aż do 375 mg. Za pierwszym razem już 150 mg dało dobre rezultaty, brałem już wszystkie dawki, ostatnio 225 mg.

Bardzo Ci dziękuję za ten wpis 🩷

a powiedz jak u Ciebie z wchodzeniem na wenlafaksyne? Typowe objawy czy jakieś mocniejsze akcje? 
 

i czy w swojej choroby masz różne objawy somatyczne która wenlafaksyna wyciszyła? 

Edytowane przez Czupaczups

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×