Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kinga36

drętwienie kończyn,walenie serca,uczucie,że zemdleję-pomocy

Rekomendowane odpowiedzi

witam.jestem nowa na forum i nie mogę znaleźć osób o podobnych objawach,jak moje. od lutego źle się czuję; drętwieją mi ręce do łokci i nogi do kolan,serce bardzo mocno mi wali i są chwile,że robi mi się słabo,jakbym miała zaraz zemdleć. szukałam w internecie objawów takiej choroby i wyczytałam,że to może być nerwica. leczę się na nadciśnienie tętnicze. zrobiłam podstawowe badania(tarczyca,badanie krwi, badania serca:echo i metodą Holtera) i wszystko jest dobrze. lekarz rodzinny przepisał mi lek Alprox,na początku pomagał,ale teraz wszystko wróciło i dodatkowo tracę siłę,mam problem ze zwykłymi czynnościami. czy są na forum osoby z podobnymi objawami i na jakim wątku mam ich szukać? bardzo proszę pomóżcie mi:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

u mnie objawy, które opisujesz, towarzyszą atakom lęku (oprócz tego mam w chwili paniki ból brzucha, nudności, robi mi się gorąco i zimno na przemian, pocę się, mam zawroty głowy i uczucie duszności). ale drętwienie kończyn do łokci i kolan mam przy bardziej poważnych atakach. nie umiem Ci powiedzieć, czy to nerwica, ale jest to możliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uwierzysz , że tutaj prawie wszyscy tak mamy? Tak.To może być nerwica.Wyniki masz ok.Więc się ciesz.A znerwicą , da sie żyć.Początkująca jesteś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak jestem początkująca. nie wiem , co mam robić,jak mam taki atak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja wtedy muszę się czymś zająć. Chociaż to trudne , bo serducho nie daje.Każdy szuka sam złotego środka.Nie poddawaj się. Idż do lekarza .Sprobuj psychoterapii:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wczoraj bałam się ,że nie dojadę do domu (10km). myślałam,że zaraz umrę. robiło mi słabo i jakoś dziwnie i oczywiście drętwiałam. wzięłam pół tabletki Alprox (na uspokojenie)popiłam kubkiem magnezu musującego,chwilę posiedziałam i jakoś pomału dojechałam. ale dziś od rana znowu mam zdrętwiałe kończyny.

 

[Dodane po edycji:]

 

bardzo dziękuję ewaryst7. a do jakiego lekarza mam iść? do psychiatry?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kinga! Na poczatku mialam identycznie, meczylam sie miesiac z tymi objawami, biegnij do lekarza koniecznie! Im wczesniej tym lepiej. Ja poszlam po tym koszmarnym miesiacu do lekarza rodzinnego. Opisalam dokladnie moje samopoczucie, padla diagnoza - nerwica lekowo- depresyjna. Przepisala lek przeciwdepresyjny i przeciwlekowy. Na efekt dzialania tego typu lekow i na przetrwanie skutkow ubocznych przystosowania sie organizmu do nich, wspomagajaco dostalam leki szybko przynoszace ulge, lecz, ktore mozna zazywac przez krotki okres czasu. Jesli Twoj lekarz rodzinny nie przepisze lekow lub, nie wiem, nie chcesz ich brac, na pewno Toba pokieruje, co masz dalej robic, gdzie sie zglosic. Tylko szybciutko, rob cos z tym cholerstwem od poczatku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak .Musisz iść koniecznie do psychiatry.bądz cierpliwa , bo leczenie może potrwać.Czasami na efekty , trzba sopro poczekać. I nie boj się. Nerica karmi się , naszym lękiem.A nie mialaś ostatnio jakichś klopotow? Może to , odreagowanie oragnizmu , na stres?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ostatnie miesiące miałam trochę bardziej napięte(przeprowadzka,matura córki), ale w lutym, podczas kąpieli zaczadziła się córka mojej koleżanki (w wieku mojej córki) i od tamtej pory cały czas się boję,że coś złego stanie się mojej córce lub komuś z mojej rodziny(córka była na spływie kajakowym-ja się bałam,że się utopi,itp). a od października córka wyjeżdża na studia a ja już się boję o wszystko.czy to się zalicza do tych lęków,o których piszecie i na które trzeba brać leki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszyscy boimy sie o naszych bliskich. To naturalne. Jesli jednak ten strach nie pozwala nam normalnie funkcjonowac, mysli te towarzysza nam przez caly czas i w sytuacjach gdzie nic nie wskazuje na to, ze cos nie jest ok i nie ma do nich podstaw...to juz jest pewien problem. Tymi lekami objawia sie wlasnie nerwica. U Ciebie dodatkowo wystepuja fizyczne objawy tej choroby wiec nie zwlekaj z wizyta u lekarza. To on w porozumieniu z Toba zadecyduje o ewentualnych lekach, poleci tez na pewno terapie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak.my nerwicowcy , jesteśmy nadwrażliwi.Spadnie kropla , a my już widzimy ulewę.Nie przejmuj się tym , tak bardzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc. jestem nowa na forum , mam takie same objawy , dretwienie całego ciała, szybkie bicie serca i mnóstwo róznych innych, chwilami mam dosyc.lekarz mim powiedział za to nerwica somatyczna, lekowa o leku uogólnionym, ma to ktos z was?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mieszkam w małym mieście i nie ma u nas psychiatry na stałe. przyjeżdża raz na tydzień lub dwa. chcemy wyjechać na urlop i jeżeli nie zdążę spotkać się z lekarzem przed wyjazdem,to może wiecie, które leki dostępne bez recepty pomogą w miarę spokojnie przetrwać mi urlop. może ktoś próbował?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do Kasji.Tak . ja mam to samo.Ale pamiętaj , że zanim postawisz na nerwicę warto zrobić sobie badania.U lekarza ogolnego.Nie jesteś sama.. Pamiętaj .Jest nas tysiące.Kingo , w aptece jest tego multum , i każdemu pomaga co innego.Probowałs pić systematycznie ziola? Melisę naprzyklad? Ale , taką prawdziwą z Herbapolu , nie ten szajs w saszetkach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ZROBIŁAM WSZYSTKIE BADANIA I OD STRONY FIZYCZNEJ JEST OK. WYNIKI DOBRE SERCA TEZ, A ATAKI SA OKROPNE, WCZORAJ WYLĄDOWAŁAM NA POGOTOWIU BO CAŁA LEWA STRONA CIAŁA ZACZĘŁA MI DRĘTWIEĆ, CZUŁAM DZIWNY BÓL I MROWIENIE OD MAJA JESTEM NA LEKACH . 3 LATA MIAŁAM WZGLEDNY SPOKÓJ . W MAJU WSZYSTKO WRÓCIŁO I ATAKI SĄ JESZCZE GORSZE NIŻ BYŁY, KIEDYS TO BYŁO DUSZENIE W KLATCE PIERSIOWEJ I UCZUCIE ZE ZARAZ MAM ZAWAŁ, A TERAZ DOSZŁY TE DRĘTWIENIA I MROWIENIA, NIE POTRAFIĘ SOBIE Z TYM RADZIĆ. JAK WY TO ROBICIE. POZDRAWIAM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kasja,ja nie miałam jeszcze,aż tak silnych ataków,żeby wzywać pogotowie,ale przy ostatnim już miałam to zrobić. ja jak wiem,że idzie atak,to biorę tabletkę Alprox(taką mam przepisaną lub łyżkę syropu Hydroxyzinum),popijam Magnezem,otwieram okno,kładę się na podłodze,tak,żebym mogła gdzieś oprzeć nogi (wysoko nad głową) i powtarzam sobie,"że to tylko nerwy i zaraz wszystko będzie dobrze". i czekam,aż mi powoli przejdzie. jeżeli jestem w domu,to włączam tv i staram się znaleźć program,który mnie zainteresuje lub zrelaksuje,żeby przestać myśleć o tym co się dzieje.

 

[Dodane po edycji:]

 

jeszcze jedno: spróbuj zauważyć kiedy przychodzi atak. ja już wiem,że jak się zdenerwuję lub czymś przejmę,to w najbliższym czasie będę miała atak(czasami po paru godzinach,ale najczęściej na drugi dzień z samego rana). więc,jak mam jakiś problem,to zaraz biorę więcej Magnezu,łykam dodatkowo Persen forte i atak mam trochę słabszy niż wcześniej.za radą ewaryst7 zaczęłam pić regularnie melisę i łykam Lecytynę. i za przeproszeniem zaczęłam wszystko "zlewać". moja koleżanka walczy właśnie z nowotworem,więc jak mam jakiś problem lub zaczynam się źle czuć,to myślą o niej,o tym,że ona walczy i ja też muszę i,że moje problemy to "pikuś" i to chyba też mi trochę pomaga. próbuj wszystkiego,może znajdziesz swój sposób. ja próbuję i się nie poddam!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moja pani psychiatra pochwaliła mnie za to, ze wymyslilam sobie kilka metod radzenia sobie w chwilach kryzysu ;) oprócz nerwicy mam agorafobię, więc kazde wyjscie z domu wiąże sie z uczuciem, ze zaraz upadnę , zemdleję, ktos mnie popchnie itp. wpadłam na taki pomysł, że gdy idę ulicą skupiam sie na jakiejs charakterystycznej rzeczy przede mną, np. pęknięta płytka chodnikowa, latarnia itp., gdy dojdę do tego punktu obieram nowy i tak małymi kroczkami do celu :lol: bardzo pomaga mi też muzyka, wychodząc z domu zawsze mam przy sobie mp3, to odwraca moja uwagę od wszystkiego co sie dzieje dookoła. gdy mam ataki paniki piję duuuuzo wody i kładę sie na podłodze. tak w ogóle to rozmawiam sobie z moimi lękam, zeby je zbagatelizowac :lol: i, gdy czuje, ze nadchodzi atak, mówię sobie Stefek nie wygłupiaj sie, teraz nie atakuj, tylko jak dojdę do domu, albo nie teraz nie mam czasu sie z tobą uzerać itp :P czasem działa, czasem nie, ale co tam, trzeba sobie jakos radzić :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja jak mam ataki ( głownie nocami) to zawsze serce mi wali strasznie szybko ,kiedys to nawet wpadałam w częstoskurcze serca i wtedy to juz tylko propranolol mi pomagał....odkąd cwiczę na siłowni-głownie na bierzni i steperze tona tyle wzmocniłąm serce,ze nie wpadam w częstoskurcze a tachykardia w czasie ataku jest równiez mniejsza tak wiec polecam Wam wszystkim cwiczenia fizyczne cardio na wzmocnienie serca !!!!Sprawdziłam na sobie,to działa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kinga36, oprocz objawow ktore opisujesz, ja miewam ataku dusznosci, bole brzucha, wymioty, rozwolnienia, uczucie kuli w gardle, normalne nerwicowe chece

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sebcio-mam to samo i jeszcze dochodzi drżenie szczeki, ból całego ciała, hiperwentylacja i wrazenie że odlatuje.próbowałam bez leków ale nie wytrzymałam długo. pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

do KINGI36:

ja mam nerwice juz 5 rok,jestem depresyjna lękowa i mam agorafobie -lek przed otwarta przestrzenia

boje sie ciagle zamartwiam na zapas ciagle cisnie i boli głowa najgorzej jesien reszta pór róznie rasz jest extra\raz nie -mam swiatłówstret i wkurza mnie ostre słonce choc bez niwego tez mi zle zawsze mam strach wyjscia na dwór ale ide i wiecej jezdze autem niz chodze z powodu leku ze zemdleje albo upadne bo kiedys radiolog powiedział mi ze mam zrosniete kregi i ze bede mdlala nie chodzila i takie tam przewracala od kiedy to uslyszalam ciagle sie boje ze tak bedzie jak zawsze wychodze -nie nawidze tego radiologa za jego slowa wolalam zyc w niepewnosci tylko tak bolala mnie szyja po przeprowadzce ze sie przeswitlila kregoslup szyjny i zaczelo sie to od jego slow moj swiat sie wywalil mocniej bo nerwice mialam wczsniej juz moge ci pisac bez konca ale jednno wiem najwazniejsza szyka wizuta u psychiatry dobrane leki i psychoterapia teraz niechodze i jestem niespokojna jak chodzilam bylo okey plus leki .Wstaje czasem zawsze z lekiem co mi dzis bedzie i pomalu podnosze sie biore leki i wychodze nawet jak sie boje musze bo wiem ze jak sie poddam i nie wyjde przegram

PAMIETAJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!NIE JESTES SAMA JEST NAS BARDZO DUZO -POZDRAWIAM i powodzenia terapii :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

fakt faktem ze to pod nerwice podchodzi albo i stany lekowe.

Staraj sie unikac stresu a jak juz sie przydazy to znajdz jakies zajecie tworcze. cos co cie cieszy jakas pasje nie wiem dokladnie jak to ujac.

mi pomaga zajecie sie czyms wtedy sie uspakajam i objawy mijaja:)

 

 

da sie z tym zyc:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.Mam 35lat i bardzo podobne objawy.Drętwieją mi ręce i nogi.Jak wykonuję jakąś czynność,bardzo szybko się męczę.Zauważylem ze jak wszedłem do do morza gdzie woda byla szczególnie zimna,czy odśnieżałem auto,zrobił mi się biały czwarty palec u lewej ręki.Ręcę i nogi często mi drętwieją szczególnie rano po spaniu ale nie zawsze.Czasami zakłuje mnie coś po lewej stronie klatki piersiowej jak wykonam jakiś szybki ruch(np:bieg po schodach,skok,itp.Mam takie odczucie jakby zaraz miało by mi przestać bić serce.Zaczęło się to trzy lata temu,miałem właśnie takie lęki,szczególnie wieczorem.Nie palę od tego czasu(trzy lata)Lekarz ze szpitala któremu opowiedziałem wtedy o moich dolegliwościach przepisał mi rudotel.Brałem przez jakiś miesiąć i było ok aż do ostatniego czasu.Teraz na rejonie lekarz przepisł mi xydroxizine,niby czuję się jakiś wyciszony ale drętwienie pozostało.Nie wiem gdzie się udać... :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×