Skocz do zawartości
Nerwica.com

problem z moim lekarzem


kocyk

Rekomendowane odpowiedzi

może wyda Wam się to blahym powodem ale jakoś niedaje mi to spokoju.

od pół roku lecze się, obecnie biore Asertin 100mg wczesniej była 50. ostatnio czuję się coraz gorzej, wróciłam do samo okaleczania i nie moge się za nic zabrać. powiedziałam o wszystkim mojej psychiatrze i jednoczesnie poprosiłam ją zaświadczenie o moim stanie zdrowia (chce wystąpic o dziekanke. troche to glupie, bo jestem na 3 roku ale czuje, ze naprawde nie dam rady i chce stanąć jakoś na nogi i potem ciągnąć wszystko dalej)

reakcja mojej psychiatry była taka, że zaczeła na mnie krzyczeć, mówić, że ide na łatwizne, kalecząc sie przecież niczego nie rozwiaże a ona studiowała dwa kierunki na raz, a ja nie moge poradzić sobie z moją biologią. zatkało mnie trochę, szczególnie gdy zaczeła porównywać mnie do siebie.

kurcze nie wiem, czy ona miała prawo krzyczeć i mnie opieprzać. nie wiem może jestem przewrażliwiona i zabardzo biore to wszystko do siebie... moglibyście napisać jak reaguja wasi psychiatrzy? bardzo mi na tym zależy....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc:) moim zdaniem Twoja psychiatra racji nie miala, ja mam za soba kilka kierunków, które okupilam rowniez duza iloscia zwolnien bo niestety ale nie dawalm rady z moja erwica. Dobrze ze trzezwo podchodzisz do problemu, ze chcesz wziac dziekanke, i pozniej stanac na nogi, to naprawde pomaga taka przerwa. Wg mnie powinnas zmienic psychiatre bo lekarz szczegolnie psychiatra ma obowiazek Cie wspierac i dawac zwolnienia, czy roznorakie zaswiadczeia tym bardziej ze sie leczysz, jej postawa jest dla mnie lekko mowiac bulwersujaca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wlasnie zastanwialam sie nad tym tzn. juz podjelam decyzje. stracilam do niej jakos zaufanie. a to chyba nie o to chodzi abym przed lekarzem udawala, ze wszystko jest ok.

ona byla super gdy przez pierwsze miesiace zaczynałam czuć sie dobrze, gdy zaczely sie schody i musila zwiekrzyc mi dawke leku to jej sympatia jakby gdzies uleciala;/ zaczely sie teksty "nie chce pani oceniac ale..." jest to lekarz z dlugoletnim stazem i dlatego sadzilam, ze problem jest we mnie... jakoś nie moge pozbyc sie tego nawyku obiwiniania sie za wszystko...;/

 

dziekuje Ci agusiuww za ciepłe słowa:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ona nie jest od oceniania, tylko wspierania i prowadzenia odpowiedniego leczenia, widac ze sama sobie nie radzi z sytuacji stresowymi, kiedy Ci trzeba bylo zwiekszyc lek np. dlatego tak zareagowala. Ale my pacjenci nie jestemy od tego by czyjes humory i odreagowania znosic, tylko oni dla nas. Zmien jak najszybciej moze trafisz na lepszego lekarza, roznie w zyciu bywa z tymi lekarzami, czasami sie da od razu trafic na dobrego, a czasami trzeba szukac dalej :) Powodzenia :) i sie nie martw :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie dosc, ze nie miala prawa tak sie zachowac, to jeszcze zasluguje na nagane - radze udac sie do zwierzchnika. I nie po to, zeby sie zemscic, ale by takich sytuacji zaoszczedzic kolejnej chorej. Jej psim obowiazkiem jest leczyc Cie i powstrzymac sie od komentarzy, od oceniania! A juz porownywanie czy tez wbijanie Cie w poczucie winy jest nieprofesjonalne i swiadczy, ze sama pani doktor ma problemy z psychika. Naduzyla Twojego zaufania i przekroczyla swoje kompetencje. Nie zostawiaj tego tak. Nie wiem, czy chodzisz do lekarza z NFZ, czy prywatnie, ale koniecznie zmien prowadzacego. Zrob to albo sama, albo zazadaj od jej zwierzchnikow przydzielenia Ci nowego, godnego zaufania lekarza.

 

Pozdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lecze się na NFZ... już podjełam decyzję zmniany lekarza między innymi dzieki Wam. i zastanowię się jeszcze nad zgłoszeniem tego. nie wiem czemu ale jakoś średnio wierzę, że to coś da. poczytam jeszcze o tym. jak wygląda zgłaszanie tak delikatnych spraw. dziekuję Wam za rady:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×