Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nocne Darki - czynne 23:00 - 6:00


scrat

Rekomendowane odpowiedzi

Moje/Moi Drogie/Drodzy...nie mogący zasnąć, mający problem z zasypianiem, czy na pewno wyczerpaliście wszelkie sposoby na tę przypadłość??

Mnie ostatnio, to już chyba miesiąc, albo 3 tygodnie, ten problem przestał dotyczyć. Wykorzystywałam różne sposoby, o których nie raz pisałam, w końcu zadziałało, co -nie wiem???

Wiem, że z racji mojego wieku, mam inne problemy niż Wy...ale nie traćcie nadziei, próbujcie...wyłączyć komputer, gdy czujecie potrzebę snu, wyłączajcie filmy, telewizory, gdy uznacie, że pora spać, włączajcie sobie spokojną muzykę, lub radio, np Chilizet-polecam, świetnie usypia, RMF-Classic,nawet jeśli muzyka poważna jest Wam obca, ewentualnie relaksacje, które usypiają też nieźle...itd, itd...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bellatrix, droga, ja przez 2 lata miałam poważny problem z bezsennością także. Nie mogłam spać w ogóle, głównym powodem był, tzw.syndrom opuszczonego gniazda. Stosowałam różne środki, ale przed chemicznymi broniłam się...mam tego "świństwa" w sobie i tak mnóstwo. Jakoś mi się udało, wiem, że wiele czynników pozytywnych na to wpłynęło, ale też przemiana we mnie samej.

Wierzę, że większość z Was, z czasem, tez poradzi sobie z tym problemem. Moje sugestie maja na celu jedynie podpowiedzenie, podzielenie się swoimi doświadczeniami, bo wiem, że każdy poszukuje, stara się, by pokonać ten problem.Czasem na efekty trzeba poczekać, niestety..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jasaw, próbowałam już dosłownie wszystkiego,byłam z tym problemem u kilku lekarzy,stosowałam zioła,leki,relaksację,muzykę do snu,czytanie,przewracanie się w łóżku po kilka godzin i milion innych rzeczy...i niestety w momentach nasilonego stresu,nic nie działa.Po prostu muszę takie momenty przeczekać i jakoś się przemęczyć.Później,kiedy opada napięcie,to jakoś się ten sen trochę normuje...

mam tak samo

 

-- 09 kwi 2012, 22:48 --

 

z tym,ze mi leki pomagaja na sen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bellatrix, dobrze zostanę

czyżby to święta tak wpływały ochoczo na nasze nastroje?

ja nienawidzę świąt... jakiekolwiek by nie były i nie pokocham ich dopóki sama nie założę rodziny

mojej mamy całe dnie nie ma, ja siedzę sama... nie byłam nawet ze święconką, nie lubię całej tej szopki

jedynie "święta" odczułam przez wolne, nie musiałam iśc do pracy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Arhol, a świeta rzeczywistość była jakaś bardziej kolorowa?

bo dla mnie jeszcze bardziej szara pozerska i nadęta niż na co dzień

 

-- 09 kwi 2012, 23:38 --

 

Bellatrix,

Kasiu dobrze, że chociaż teraz Ci się trochę poprawił nastrój

bedę starała się tu nie zamulać co by nie psuć atmosfery :hide:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pustkaa, Zła interpretacja,też uważam że święta są daremnym,udawanym czasem serdeczności i "lubienia się".

Zaś codzienność,jest prawie że niezmienna. Szara,taka sama.

Zapewne nawet lepsza niż święta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×