Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Jadwiga262

Witam wszystkich bardzo serdecznie i proszę o poradę

Rekomendowane odpowiedzi

Jak można poradzić sobie z natrętnymi myślami?Mam przyjaciela,którego męczą natrętne myśli.Boi się na przykład coś zrobić albo coś zabrać,żeby komuś przypadkiem coś się nie stało.Tłumaczyłam mu,że przecież znamy się bardzo długo i jak widać nic mi się nie stało ale nie chce mnie słuchać.Chciałam,żeby się wygadał,ale tłumaczy mi,że nie potrafi.

Bardzo mu współczuję i bardzo mnie boli że nie umie mu pomóc.

Proszę,poradźcie mi co mam robić??

Nie chce udawać że wszystko jest w porządku.Nie mogę,nie potrafię siedzieć bezczynnie i czekać na lepsze dni kiedy będzie uśmiechnięty i wówczas wiem, że natrętne myśli go nie męczą.

Jak mogę mu pomóc:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj na forum

 

Przyjacielowi będziesz w stanie pomóc, dopiero wtedy, gdy sam zechce sobie pomóc.

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale co mogę zrobić,żeby uwierzy,ł że da radę z tego wyjść.Jest on człowiekiem wierzącym ale zbyt długo męczą go te natręctwa ,że myśli że tak ma być...A ja wiem,że to tylko w jego głowie siedzi.

Mam tak siedzieć i patrzeć na kolejne dni załamki?

Czasami myślę,że jak mu tak mówię że sobie poradzi,że da radę a on i tak jest zdołowany,to nachodzą mnie myśli,że może nie powinnam tak mówić.Nie powinnam go pocieszać bo tylko pogarszam sytuacje.

Już sama czasami nie wiem co mam robić :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powinien zgłosić się do specjalisty, np. do psychologa i rozpocząć terapię.

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpisywanie:)

 

Właśnie zapisał się ostatnio do psychoterapeuty ale po wizycie widziałam że będzie ciężko.

Ale jak ja mogę go wspierać...czy w ogóle mam rozmawiać na temat jego natrętnych myśli czy raczej unikać tego tematu??

 

Pozdrawiam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jadwiga262, ja na początku unikałem jak ognia rozmów o mojej dolegliwości, więc domyślam się, jak czuje się ten znajomy. Nie doradzam pytać jak było na terapii, raczej staraj się dowiadywać co jakiś czas, czy jej nie przerwał. To chyba wszystko co możesz zrobić :roll:

 

Pozdrawiam 8)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję:)

Mam nadzieję że nie przerwie.

Szkoda,że nie ma recepty jak się tego świństwa pozbyć i żyć normalnie,bez leków:(

 

Pozdrawiam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiem co to znaczy miałam takie same objawy i naprawdę nawet z najlepszym przyjacielem ciężko się rozmawia na takie tematy,a jeżeli będzie potrzebował twojej pomocy to na pewno o nią cię poprosi ciężko się z tym żyje-tragedia :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj serdecznie :)

 

ja miałam takie objawy jak miałam 10 lat,,, jak czegoś nie zrobię to rodzicom się coś stanie,, nikomu o tym nie mówiłam bo sama rozumiałam ,że to głupie,,,, np zamykanie szafki ,20 razy,,,,bo jak nie, to się komuś coś stanie,,,, jakoś sobie z tym poradziłam sama , co nie oznacza ,że nie mam nerwicy,,, tylko przeszła ona w inne formy,, nerwicę serca i lękową, (obrzydlistwo)

 

-- Twój przyjaciel ma nerwicę natręctw, nawet jak przestaną go dręczyć te myśli to już macie sygnał, że coś trzeba zrobić,,, rozmawiajcie ze sobą,,, najlepiej o uczuciach, a nie o tych myślach,,, bo te myśli są wynikiem czegoś co w nim tkwi głęboko,, wynikiem skrywanych lęków,, a myśli to odwrócenie uwagi od problemu i wołanie o pomoc :(

 

-- bardzo dobrze ,że był u specjalisty-- będzie ciężko , ale to konieczne ( mój np znajomy siedzi w wannie po 10 godzin dziennie, w wodzie, ma 2 wanny,,,, bo inaczej coś według niego się stanie złego,,,,,, nie mogę namówić go do wizyty u psychoterapeuty :( )

 

-- wszystko będzie dobrze :) życzę dużo wiary i wytrwałości dla Przyjaciela, :o

 

---- pozdrawiam cieplutko :papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×