Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
młoda0513

Narkomania...

Rekomendowane odpowiedzi

Mam problem.. Moja przyjaciółka bierze dopalacze.. :( (Psychedelic Pills)

nie wiem jak jej pomóc.. Na prawdę mi na niej zależy.. Nie chcę zakończyc naszej przyjaźni.. Jestem dosyc młoda i w dodatku nie orientuje sie w tych wszystkich używkach.. Proszę o pomoc.. Błagam.. pomóżcie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jeśli namówiłabym ją na ten krok?? Gdyby się zgodziła na pomoc ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam problem.. Moja przyjaciółka bierze dopalacze.. :( (Psychedelic Pills)

nie wiem jak jej pomóc.. Na prawdę mi na niej zależy.. Nie chcę zakończyc naszej przyjaźni.. Jestem dosyc młoda i w dodatku nie orientuje sie w tych wszystkich używkach.. Proszę o pomoc.. Błagam.. pomóżcie..

Przede wszystkim eksperymentowanie z różnego rodzaju używkami nie musi od razu oznaczać narkomanii w pełnym tego słowa znaczeniu... Wiele osób przechodzi po prostu taki etap w swoim życiu i później z tego wyrasta. Ponieważ nie jestem na bieżąco z tymi nowymi wynalazkami, nie bardzo nawet wiem na czym ich działanie polega, ale wierz mi, ludzie nie takich rzeczy próbowali i wychodzili na prostą. Oczywiście należy mieć świadomość, że czasy się zmieniają i wszystko wskazuje na to, że podobne środki na stałe zadomowią się w naszej kulturze. Będą więc przez niektórych regularnie stosowane i dopóki ktoś potrafi zachować zdrowy rozsądek jest w stanie prowadzić równolegle całkiem normalne, przynajmniej z pozoru, życie... Pytasz na ile jesteś tutaj zdolna pomóc... Wiele zależy od tego z jakiego powodu osoba, o której wspominasz stosuje te wszystkie dopalacze. Zakładam, że jest to najprawdopodobniej wpływ środowiska i w tym wypadku koleżanka, której problem dotyczy musi sama zadecydować czy więcej dla niej znaczy znajomość z tobą, czy właśnie kontakty ze wspomnianym środowiskiem. Z góry jednak uprzedzam, że jesteś w tej konfrontacji na przegranej pozycji. Niestety dla ciebie ten świat jest skonstruowany w taki, a nie iny sposób... Cokolwiek by to nie oznaczało :D.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Oszczędź sobie-nie pomożesz. Najwyżej sama zaczniesz ćpać.

 

Ćpunowi nikt nie pomoże, dopóki on sam nie zechce pomocy. Koniec.

 

 

Narazie nie jest ćpunką, ale jak jej się dopalacze znudzą, albo przestaną działać (bo wiadomo każdy organizm się przyzwyczaja do substancji i żeby zwiększyć jej efektywność należy brać coraz większe dawki) to sięgnie dalej, po prawdziwe drugsy :) później dopiero zacznie się problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spobowac udzielic pomocy nigdy nie zaszkodzi.. Więc nie zrezygnuję.. Z tego co wiem.. Moja kumpela oddała to świństwo swojemu chłopakowi.. a z tego co mi mówiła.. To miewa teraz bóle głowy itp.. Typowe objawy "odstawienia".. Więc mam nadzieję że z tego wyjdzie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Spobowac udzielic pomocy nigdy nie zaszkodzi.. Więc nie zrezygnuję.. Z tego co wiem.. Moja kumpela oddała to świństwo swojemu chłopakowi.. a z tego co mi mówiła.. To miewa teraz bóle głowy itp.. Typowe objawy "odstawienia".. Więc mam nadzieję że z tego wyjdzie..

 

 

Moim zdaniem trochę przesadzasz...

Nie sądzę, żeby Twoja koleżanka brała tego takie ilości i tak często, żeby miała się uzależnić.

Benzylopiperazyna nie jest aż tak silnym środkiem, żeby powodowała uzależnienie po paru razach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i przesadzam... -NADWRAŻLIWOŚC.. ale z tego co wiem.. brała to regularnie od ponad 3,5 miesiąca..

 

[*EDIT*]

 

Wzięłam w dłoń strzykawkę

Wbiłam ją w żyłę

i wpuściłam krople ambrozji

Czuję jak gorąca substancja rozchodzi się po całym ciele

Odlatuję w nieświadomść

Ktoś puka do drzwi,to tylko Asterix

niech wejdzie.

Czy ja już umarłam?

Nie,ja nigdy nie umrę

Przecież jestem Bogiem!

 

Ogarnia mnie niebywała jasność

Budzę się.

Spoglądam w sufit

Słońce zagląda przez okno.

Patrzę w lustro

Widzę wrak człowieka.

Przekrwione oczy

Blada twarz.

Nie mogę na to patrzeć.

Zwracam treść żołądka do umywalki.

Już mi lepiej

Idę po kolejna dawkę.

 

.. Wydaje mi się że z kimś kto pisze takie wiersze jest coś nie tak.. Gołym okiem widac że ta osoba czerpie satysfakcje z tego co robi.. (jak większosc.. )... I gołym okiem widac że są to jej realne odczucia..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×