Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
pulver

Masturbacja a pogłębienie depresji

Rekomendowane odpowiedzi

No właśnie zauważyłem, że ta czynność powtarzana wielokrotnie bardzo negatywnie wpływa na moje samopoczucie oraz pewność siebie. Koncentracja jest przez to jeszcze bardziej zaburzona a energia życiowa ucieka razem z ejakulatem. Pytanie kieruję przede wszystkim do facetów bo jak wiadomo to oni większości katują się tą dosyć wstydliwą czynnością. Może znajdzie się ktoś komu udało się wyrwać z nałogu i dzięki temu czuje się lepiej? Nie piszcie mi że już istnieje taka strona i tam mogę się pytać. Branie pod uwagę masturbacji jako jedynej przyczyny nerwicy i depresji to oczywista bzdura ale z pewnością ma ona wpływ na samopoczucie i zaburzenie poczucia wartości człowieka tym bardziej że ma poważne problemy w kontaktach damsko męskich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

pulver, jako facet Ci odpowiem tak od tego się nie ucieknie i nie jest to nic wstydliwego 99,9% mężczyzn w stałych związkach z stałą aktywnością seksualną także się masturbuje u kobiet nie wiem jak jest ale to troszkę przyciemniony temat bo pewnie jest podobnie . Co do wpływu na pewno nadmierna tak może powodować złe samopoczucie a jej całkowity brak również wiec wychodzi na to że wypośrodkowana ilość jest czymś naturalnym może się mylę jeżeli tak to poprawcie mnie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zgadza sie.

Jest to czynnosc jak najbardziej naturalna, czlowiek jest jak ten kociol parowy, musi wyladowac zgroadzone w nim napiecie bo inaczej wybuchnie, kiedys probowalem sie powstrzymywac od tej czynnosci, ale czulem sie strasznie zle, teraz nie mam z tym problemow, oczywiscie wszystko ma swoje granice i robienie tego za czesto moze swiadczyc o powaznych problemach. Mysle ze kazdy kot byl zdrowym nastolatkiem przechodzil taki okres ze to robil.

 

Czlowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no niby to naturalna czynność ...

kiedyś byłam "mistrzynią" w tego typu czynnościach ... najgorsze jest to, że robiłam to będąc małym dzieckiem, dopiero po kilku latach uprzyjemniania sobie życia ... przeczytałam w BRAVO co ja tak właściwie robię :mrgreen:

A nerwice mam od momentu kiedy przestałam się onanizować (bo zmarł mój tata i jakoś mi się odechciało ... bo pomyślałam, że to może kara) ... więc co za tym idzie

.... wygląda na to, że teraz zła energia nie ma ujścia ....

.... a to raczej nie jest naturalne ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zgadzam sie z ridlliciem i sebciem, to naturalna sprawa, dla kobiet takze, o ile oczywiscie nie przekracza standardowych norm (nie wiem jakie sa te standardy:))

popatrz na zwierzeta, małe pieski, małpy, itp, one równiez przejawiaja takie zachowania tylko nikt im nie wmawia tak jak nam ze to grzech i nie wywołuje w nich poczucia winy. mam nadzieje ze nie obrazam niczyich uczuc religijnych ale kiedys byl to dla mnie bardzo duzy problem wlasnie religijny, miałam z tego powodu wyrzuty sumenia a ksiadz w spowiedzi nagadał mi takich rzeczy ze głowa mała...np, ze od tego dostaje sie raka itp.

teraz uwazam ze bylo to z jego strony wielkie naduzycie, jesli sam w to wierzył to po czesci jest usprawiedliwiony, ja jako dziecko wrazliwe oczywiscie bardzo sie przejełam, dopiero mama mi wszystko NORMALNIE wytłumaczyła i mnie uspokoiła!

nie daj sobie zrobic wody z mózgu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mi ksiądz powiedział, że masturbacja to grzech śmiertelny.

to ja się dziwie, że jeszcze nie trafił we mnie żaden piorun eh...

ja to traktuje jako naturalną rzecz, nigdy nie rozważałam czy ma i jaki ma wpływ na depresję... chyba nie ma sensu w to za bardzo wnikać, to potrzeba, taka jak inne i tyle...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
mi ksiądz powiedział, że masturbacja to grzech śmiertelny.

To znaczy, że kłamał albo był niedouczony :roll: Masturbacja to grzech lekki.

 

najgorsze jest to, że robiłam to będąc małym dzieckiem, dopiero po kilku latach uprzyjemniania sobie życia ... przeczytałam w BRAVO co ja tak właściwie robię :mrgreen:

Z perspektywy czasu to ja się nawet dziwię jak takie małe dziecko mogło :shock:

 

pulver, jako facet Ci odpowiem tak od tego się nie ucieknie i nie jest to nic wstydliwego 99,9% mężczyzn w stałych związkach z stałą aktywnością seksualną także się masturbuje u kobiet nie wiem jak jest ale to troszkę przyciemniony temat bo pewnie jest podobnie

jest jeszcze pewien procent kobiet, który ma aktywność seksualną a nie ma orgazmu :shock:

 

Ja uważam, że nałogowa masturbacja jak każdy nałóg może szkodzić i pogłębiać doła. Jeżeli jest to jedyna forma aktywności seksualnej to brak bliskości partnera może się wyraźniej dawać we znaki. Człowiek nie czuje się wtedy atrakcyjny dla nikogo, nawet dla siebie.

Zabronić sobie nie można, bo człowiek czasem musi się rozładować, ale lepiej ograniczać, żeby nie weszło w nawyk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba niezbyt dobrze mnie zrozumieliście. Zupełnie nie interesuje mnie czy jest to grzech czy też nie. Rzaczej jestem ciekaw czy wpływa na was pozytywnie czy nie i czy są wśród was uzależnieni, którzy nie mogą żyć bez tego. Gdy ja mam wolny dzień to owa czynność pochłania kilka do kilkunastu godzin dziennie w moim przypadku, więc to nie jest normalne. Po za tym mam doła, że to kolejne zwycięstwo fantazji nad rzeczywistością a jestem przekonany że to sukcesy w realu(włącznie z udanym życiem seksualnym) pozwolą cieszyć mi się prawdziwym szczęściem. Niestety tych sukcesów jest ostatnio bardzo niewiele, właściwie nie ma w ogóle za to świetnie poruszam się w moim świecie fantazji, który mnie pogrąża, sprawia że mam większego doła, jestem mniej pewny siebie itd. Jednak widzę, że chyba niewiele osób ma z tym problemy(może to nadmiar testosteronu w moim przypadku?), lub wcale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
to nie jest normalne. Po za tym mam doła, że to kolejne zwycięstwo fantazji nad rzeczywistością a jestem przekonany że to sukcesy w realu(włącznie z udanym życiem seksualnym) pozwolą cieszyć mi się prawdziwym szczęściem. Niestety tych sukcesów jest ostatnio bardzo niewiele, właściwie nie ma w ogóle za to świetnie poruszam się w moim świecie fantazji, który mnie pogrąża, sprawia że mam większego doła, jestem mniej pewny siebie itd.

No ale co tu więcej dodać? Twoje uwagi są trafne, jest właśnie tak jak piszesz.

Czyli zdajesz sobie sprawę, że trzeba coś z tym zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No ale co tu więcej dodać? Twoje uwagi są trafne, jest właśnie tak jak piszesz.

Czyli zdajesz sobie sprawę, że trzeba coś z tym zrobić.

I właśnie robię, już drugi dzień abstynencji :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Gdy ja mam wolny dzień to owa czynność pochłania kilka do kilkunastu godzin dziennie w moim przypadku, więc to nie jest normalne.

Ile???

Natychmiast musisz isc do lekarza, przeciez zarobisz sie na smierc, albo bedziesz mial problemy z reka lub penisem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

:shock: :shock: :shock: To na pewno nie jest normalne. Na pewno są później problemy z normalnym współżyciem seksualnym.

Do lekarza trzeba iść.

I co on poradzi? Założy mi pas cnoty?

Poprostu doszedłem do perfekcji jeżeli chodzi o wstrzymywanie ejakulacji oraz pogłębiania sobie tym doła. Jednak taki luksus tylko w wolne dni :mrgreen: Dzisiaj będzie 3 dzień abstynencji, wiem to!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czemu wstrzymujesz?

W celu przedłużenia podniecenia, przyjemności, euforii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A, przedłużasz. Myślałem że wstrzymujesz wytrysk osiągając orgazm.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A, przedłużasz. Myślałem że wstrzymujesz wytrysk osiągając orgazm.

Nie wiem o co ci chodzi scat? Mógłbyś odrobinę jaśniej bo wydaje mi się że mamy na mysli to samo tylko tobie się wydaje że ty masz co innego :mrgreen:

 

---- EDIT ----

 

Zresztą scat, jakie to ma znaczenie? Ważnym jest, że jeżeli pojedyńcza masturbacja trwa kilka godzin przy zaburzeniach kontaktów damsko męskich to chyba ma się z tym problem? :mrgreen:

 

---- EDIT ----

 

... i dlatego postanowiłem dłużej popościc i zobaczyć jaka będzie reakcja organizmu, czy depresja złagodnieje i może swój popęd seksualny wymierzę w jakąś dziewczynę która mi się podoba i z która chciałbym być zamiast marnować tyle energii w chusteczce :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... i dlatego postanowiłem dłużej popościc i zobaczyć jaka będzie reakcja organizmu, czy depresja złagodnieje i może swój popęd seksualny wymierzę w jakąś dziewczynę która mi się podoba i z która chciałbym być zamiast marnować tyle energii w chusteczce :mrgreen:

 

Będziesz potrzebował chyba z 20 dziewczyn, bo jedna na bank nie da Ci rady jak masz taki problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Będziesz potrzebował chyba z 20 dziewczyn, bo jedna na bank nie da Ci rady jak masz taki problem.

Wystarczy, że znajdzie się jedna ale żywiołowa :D

Szkoda, że więcej facetów nie wypowiedziało się konkretnie w tym temacie. Nie wierzę że żaden z was na forum nie ma tego samego problemu co ja. Nadmienię jeszcze że w spermie znajduje się sporo cynku i innych pierwiastków, które regulują pracę naszego organizmu, więc ciągłe wydalanie ejakulatu musi wpływać na samopoczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no, ten post to w ogóle jest prowokacja.

 

że co proszę?! Czyjeś kłopoty nazywasz prowokacją?! Co z ciebie za człowiek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pulver ... po prostu Ci się nudzi ... i to bardzo

i zgadzam się z przedmówcami, że to jest CHORE ... wiem po sobie .... kiedyś musiałam wychodzić na każdej lekcji do kibla bo nie mogłam wytrzymać ... niby to była przyjemność ... ale totalnie zniewalająca .....

Teraz mi przeszło .... chyba jak zaczęłam brać 5 lat temu Fluanxol

.... albo po prostu mi się znudziło bo się postarzałam ... teraz czekam na prawdziwą miłość ... i takie zabawy z samą sobą mi nie wystarczają ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie wiem co tym myśleć ,z jednej strony nachodzi mnie zdumienie z drugiej myśl ,że to może jakiś osobliwy przypadek nerwicy natręctw i teraz kolejne pytanie mnie nachodzi czy to zaburzenie wywodzące się ze stanu psychiki którym powinien się zająć psycholog czy też seksuolog .kurcze no zgłupiałem jest mi przykro że Cie takie coś dopadło i nie wie co tutaj jest możliwe do zrobienia :roll:

 

PS. a przepraszam czy można się dowiedzieć w jakim jesteś wieku może to ważne :?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie czytałem żadnych konkretnych badań na ten temat - o ile takie są - ale problem znerwicowanych facetów leży chyba na przeciwległym biegunie - tzn. "za szybko kończą". Na przedwczesny wytrysk seksuolodzy przepisują właśnie leki antydepresyjne i antylękowe. I taki ich skutek został potwierdzony przez forumowiczów w wątku w dziale Leki. Mamy więc tu małe zamieszanie.

Ale zarówno seksualność jak i problemy psychiczne to jeszcze słabo zbadane obszary życia i pewnie niejedno jest tu do odkrycia....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×