Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak sobie radzicie z bezsensem życia?


Pawwwle

Rekomendowane odpowiedzi

38 minut temu, Raul silva napisał(a):

Pół nocy nie przespałem  , wspomnienia z młodości wróciły

U mnie też jakieś dziwne wspomnienia ze szkoły wracają.. 🫪

Zawsze zdumiewa, że ludzie biorą na poważnie to, co mówię. Ja nawet nie biorę na poważnie tego, kim jestem. ~ David Bowie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szczerze? Bez ironii, bujd i pierdzielamento? 

 

Wierzę w Boga. Szczere przekonanie, że Bóg jest i że jestem, jak my wszyscy, przeznaczony do lepszego, doskonalszego życia niż na tym łez padole, daje autentyczną siłę, nadzieję, sens, a często i radość z życia.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie radzimy sobie. Kurtyna.

A tak w ogóle to ćwiczę angielski, aby powrócić na poziom C1, bo chcę wejść do nowej branży. Ćwiczę siłowo, dziś były dipy z 40kg na pasie, robię sobie bilans dnia wieczorem, którą dziedzinę życia jakoś zaopiekowałem danego dnia. Gram w VR w taką grę Blade and Sorcery, bo nie lubię biegać, ani pedały mnie nie kręcą, ani ja pedałami. Wczoraj wymieniałem gniazdka i kontakty bo stare były żółte takie już i podrapane. Szukam sobie zajęcia tak. Ale ruminacje są, żal za przesranym czasem jest, samotność- a i owszem! Najgorszy jest ten moment, kiedy gaszę światło i kładę się spać. Wtedy przypominam sobie nawet takie rzeczy, które nie miały miejsca, a ludzie, którzy dawno temu zapomnieli o moim istnieniu zaczynają o mnie intensywnie myśleć w  jak najgorszy sposób, a ja te myśli słyszę xD 
Na tym forum, chyba nie będzie nietaktem, jeżeli dodam, że tak dosłownie to nie wygląda, no ale...

"Ja, kurwa jestem, a nie bywam..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Wylogowany napisał(a):

Nie radzimy sobie. Kurtyna.

A tak w ogóle to ćwiczę angielski, aby powrócić na poziom C1, bo chcę wejść do nowej branży. Ćwiczę siłowo, dziś były dipy z 40kg na pasie, robię sobie bilans dnia wieczorem, którą dziedzinę życia jakoś zaopiekowałem danego dnia. Gram w VR w taką grę Blade and Sorcery, bo nie lubię biegać, ani pedały mnie nie kręcą, ani ja pedałami. Wczoraj wymieniałem gniazdka i kontakty bo stare były żółte takie już i podrapane. Szukam sobie zajęcia tak. Ale ruminacje są, żal za przesranym czasem jest, samotność- a i owszem! Najgorszy jest ten moment, kiedy gaszę światło i kładę się spać. Wtedy przypominam sobie nawet takie rzeczy, które nie miały miejsca, a ludzie, którzy dawno temu zapomnieli o moim istnieniu zaczynają o mnie intensywnie myśleć w  jak najgorszy sposób, a ja te myśli słyszę xD 
Na tym forum, chyba nie będzie nietaktem, jeżeli dodam, że tak dosłownie to nie wygląda, no ale...

Ja sobie przed snem lubię wyobrażać różne przyjemne scenariusze że mną w roli głównej. Korzystam z tego, że w swojej wyobraźni mogę robić co chcę, więc latam, jeżdżę konno, spotykam się z ludźmi, których już nie ma. Co tylko mi się zamarzy, traktuję to jako swoją drugą rzeczywistość, i gdy tylko zaczynają mnie nachodzić jakieś natrętne myśli, to wskakuję do swojego wymyślonego świata. Może Tobie też by pomogło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×