Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czy wasi teściowie was wkur*iają?


Rekomendowane odpowiedzi

Może tak być, mnie bardziej przeraża, że ludzie byli w takich sytuacjach z bliskimi, nie mam pojęcia jak to jest wiedzieć, że za chwilę nastąpi koniec Twego dziecka i nie chcę wiedzieć 😐 czasem wpadnę na wspomnienia np ludzi którzy przeżyli Rzeź Woli, no straszne jak ich to po tylu latach nieskończenie boli, kiedy wspominają swoją mamę czy rodzeństwo. Dajcie spokój.

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wpieprzamy się w swoje życie to się dogadujemy :D Na początku próbowali "pomagać" ale wiadomo, że to dobrze się nie kończy. Po tylu latach już od dawna tego nie robią. Widzą, że sobie radzimy to co mieliby mówić :D

 

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie teściowa, a niedoszła. 

Wkurwiała mnie, bo wiecznie mnie oceniała, uważała za tą złą, chorą psychicznie i ciągnącą w dół swojego synka, na którego chucha i dmucha. Już pomijając, że synek też schizofrenik paranoik, ale synek nieskazitelny, chuj, że bez krytycyzmu w uzależnieniu za dużo spożywa clony, no ale to już nie mój problem. 

 

Teraz cieszę się, że tej jej mordy widzieć nie muszę.

Dzięki ci Boże.

(...)trzeba na oścież otworzyć okna i wszystko wyrzucić na ulicę, a przede wszystkim samo okno i nas wraz z nim.
blog wariatki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedoszła teściowa. Ciężkie kobieta miała życie. Nikt jej nie nauczył jak traktować kogokolwiek a taki ananas jak ja to musiał stanowić dla niej zupełna abstrakcję. Mimo tego zawsze się ze mną szczerze śmiała, zawsze o mnie pamiętała i brała pod uwagę, że jestem tylko człowiekiem. Raz się potężnie narąbała i kiedy tylko pojawiłem się na horyzoncie zmierzyła mnie wzrokiem, skrzywiła się i z pogardą stwierdziła: tym palcem Cię zaraz rozpierdolę xd coś tam śmiechłem skołowany zupełnie a ta starsza już wtedy kobieta mnie tym palcem pach w żebra, cofałem się przez cały dom aż do pokoju który zajmowałem. W drzwiach padła decyzja, że o to granica i sama dostała palcem w czoło, zamknąłem drzwi, dziwnie się czułem, myślałem o historiach opowiadanych przez jej córkę, o dzieciństwie i dorastaniu przy dość szalonej i dysfunkcyjnej matce, o tym jak musiała się czuć skoro mnie dorosłego chłopa "obca baba" wyjebała z emocjonalnych kapci... Rankiem budzę się, przy mnie na łóźku siedzi ów palec mocy.. hmm ciekawe co... - wiesz ja nie mogę pić alkoholu, co ja wtedy odpierdalam - rozpłakała się, ucałowała mnie jak matka i powiedziała, że przygotowała mi klopsy, takie jak lubię....... Sam nie wiem co o tym myśleć. Dzielę się z wami prawdziwym wspomnieniem.

 

Dziś kiedy jest już dawno i po tamtym związku i lata po jej śmierci nadal chodzę na grób niedoszłych teściów, właściwie to się nim zajmuje, mam blisko i nie ma nikogo kto chciałby to zrobić. To nie była łatwa decyzja i nie będę tego robił wiecznie. Kiedy tam jestem serce boli, boli jakoś spokojnie i prawdziwie. Pamiętam.

Every breath corrupts the line

Till there's nothing left

 

But time

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 25.06.2026 o 19:33, Nie lubię świtu napisał(a):

Niedoszła teściowa. Ciężkie kobieta miała życie. Nikt jej nie nauczył jak traktować kogokolwiek a taki ananas jak ja to musiał stanowić dla niej zupełna abstrakcję. Mimo tego zawsze się ze mną szczerze śmiała, zawsze o mnie pamiętała i brała pod uwagę, że jestem tylko człowiekiem. Raz się potężnie narąbała i kiedy tylko pojawiłem się na horyzoncie zmierzyła mnie wzrokiem, skrzywiła się i z pogardą stwierdziła: tym palcem Cię zaraz rozpierdolę xd coś tam śmiechłem skołowany zupełnie a ta starsza już wtedy kobieta mnie tym palcem pach w żebra, cofałem się przez cały dom aż do pokoju który zajmowałem. W drzwiach padła decyzja, że o to granica i sama dostała palcem w czoło, zamknąłem drzwi, dziwnie się czułem, myślałem o historiach opowiadanych przez jej córkę, o dzieciństwie i dorastaniu przy dość szalonej i dysfunkcyjnej matce, o tym jak musiała się czuć skoro mnie dorosłego chłopa "obca baba" wyjebała z emocjonalnych kapci... Rankiem budzę się, przy mnie na łóźku siedzi ów palec mocy.. hmm ciekawe co... - wiesz ja nie mogę pić alkoholu, co ja wtedy odpierdalam - rozpłakała się, ucałowała mnie jak matka i powiedziała, że przygotowała mi klopsy, takie jak lubię....... Sam nie wiem co o tym myśleć. Dzielę się z wami prawdziwym wspomnieniem.

 

Dziś kiedy jest już dawno i po tamtym związku i lata po jej śmierci nadal chodzę na grób niedoszłych teściów, właściwie to się nim zajmuje, mam blisko i nie ma nikogo kto chciałby to zrobić. To nie była łatwa decyzja i nie będę tego robił wiecznie. Kiedy tam jestem serce boli, boli jakoś spokojnie i prawdziwie. Pamiętam.

Ciekawa historia dzięki za podzielenie się nią. Końcówka bardzo mi przypadła do gustu - szacun!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×