Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jakie są Twoje zalety, a jakie wady?


Morvena

Rekomendowane odpowiedzi

Wymień swoje cechy dobre, talenty, ładne elementy wyglądu. Potem opisz wady. Co w sobie nie lubisz.

 

Opis te rzeczy według własnej opinii, a także wymień komplementy jakie często słyszysz i co w Tobie ludzie lubią i cenią.

 

Trudne zadanie? A jakże budujące samoświadomość. Jestem bardzo ciekawa waszych odpowiedzi. 

 

🦋☀️🌸💜🩷😀

Ten, kto idzie własną drogą, rzadko spotyka innych.

empatia selektywna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A to ma byc o wygladzie?

 

Lubie swoje doleczki w policzkach i figure tez raczej lubie, choc chcialabym miec mniej tluste nogi.

Plus chcialabym miec grubsze wlosy, ale ogolnie jest ok.

 

Komplementow za bardzo nie slysze, jedynie moj facet prawi mi komplementy (glownie, ze jestem sexy). 

Z komplementow od obcych to ostatni jaki uslyszalam od jakiegos obcego faceta, to ze mam fajna kurtke 🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie dostaję żadnych komplementów, a sam sypię nimi naokoło. Lubię widzieć, gdy moje komplementy rozweselają innych, od razu stają się promienni, mają lepszy dzień, a jednocześnie trochę mi przykro, że mnie nikt nie komplementuje, jakbym nie miał nic do zaoferowania, może nie mam. Czasem gdy spojrzę w lustro, to stwierdzę, że wyglądam ładnie, widocznie tylko mi się tak wydaje, bo poszczególne części twarzy i ciała pozostawiają jednak wiele do życzenia, o włosach nie wspominając, siano takie, jakby je gołąb zmajstrował.

 

Spoza wyglądowych rzeczy, to na pewno można na mnie liczyć, co dla innych jest niewątpliwie zaletą, dla mnie niekoniecznie. Nie raz przelewałem pieniądze ludziom w potrzebie, w końcu miałem, oni nie, więc dlaczego miałbym nie pomóc? Potem jednak miałem wewnętrzne zgrzyty, że mogę być wykorzystywany, ale też muszę więcej zarabiać, inwestować, żeby tylko móc jeszcze bardziej "pomagać" i nie mieć żalu, że nie oddają pieniędzy. Raz pożyczyłem 10 tysięcy złotych, oddano mi jakieś 3 tys. zł w ratach, na początku mnie to trochę bolało, ale teraz te pieniądze wróciły (choćby z pracy) i właściwie nie potrzebuję już tego, co oddałem. Chciałbym być bardziej asertywny, ale sam się wyrywam do płacenia za innych. 

 

Co jeszcze, przypomniało mi się, że nauczyciele komplementowali mój umysł, ale nie trudno być najmądrzejszym w klasie głąbów. W obecnej pracy często czuję się głąbem. I tak popsułem połączenia neuronalne od czasów szkolnych, a moja tożsamość zeszła na drugi plan. Z wad jestem leniwy, ale potrafię być zdeterminowany. Największą moją wadą jest patrzenie na świat przez pryzmat jego końca.

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trudne pytanie. Nie lubię mojego charakteru ogólnie uważam za słaby nieasertywny wobec innych. Często się wypalam przez innych. W pewnym sensie lubię moja bezpośredniosc i oschlosc nie że do ludzi ale w zdaniu o świecie. To mi chyba ratuje zad żeby nie być dla innych wiecznym noszacym za nich krzyż. Bo nie lubię pierdolenia, jak ktoś ma dużo a zachowuje się jak przedszkole itp no nie ważne gadam niespojnie. Z wyglądu zrobilabym sobie zęby jak w Hollywood, lśniące włosy bo na zabiegi mnie nie stać :D chciałbym się szybciej opalać bo jestem kontrastowa zima akurat na twarzy to lubię. Ja słońca nie lubię

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, seleneles napisał(a):

Nie dostaję żadnych komplementów, a sam sypię nimi naokoło. Lubię widzieć, gdy moje komplementy rozweselają innych, od razu stają się promienni, mają lepszy dzień, a jednocześnie trochę mi przykro, że mnie nikt nie komplementuje, jakbym nie miał nic do zaoferowania, może nie mam. Czasem gdy spojrzę w lustro, to stwierdzę, że wyglądam ładnie, widocznie tylko mi się tak wydaje, bo poszczególne części twarzy i ciała pozostawiają jednak wiele do życzenia, o włosach nie wspominając, siano takie, jakby je gołąb zmajstrował.

 

Spoza wyglądowych rzeczy, to na pewno można na mnie liczyć, co dla innych jest niewątpliwie zaletą, dla mnie niekoniecznie. Nie raz przelewałem pieniądze ludziom w potrzebie, w końcu miałem, oni nie, więc dlaczego miałbym nie pomóc? Potem jednak miałem wewnętrzne zgrzyty, że mogę być wykorzystywany, ale też muszę więcej zarabiać, inwestować, żeby tylko móc jeszcze bardziej "pomagać" i nie mieć żalu, że nie oddają pieniędzy. Raz pożyczyłem 10 tysięcy złotych, oddano mi jakieś 3 tys. zł w ratach, na początku mnie to trochę bolało, ale teraz te pieniądze wróciły (choćby z pracy) i właściwie nie potrzebuję już tego, co oddałem. Chciałbym być bardziej asertywny, ale sam się wyrywam do płacenia za innych. 

 

Co jeszcze, przypomniało mi się, że nauczyciele komplementowali mój umysł, ale nie trudno być najmądrzejszym w klasie głąbów. W obecnej pracy często czuję się głąbem. I tak popsułem połączenia neuronalne od czasów szkolnych, a moja tożsamość zeszła na drugi plan. Z wad jestem leniwy, ale potrafię być zdeterminowany. Największą moją wadą jest patrzenie na świat przez pryzmat jego końca.

Ją Cię skomplementuje. Jesteś dobrym czlowiekiem Jak sam nie weźmiesz A oddasz drugiemu. Naprawdę dobrze mieć takiego przyjaciela czy członka rodziny. Skarbek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, seleneles napisał(a):

Nie dostaję żadnych komplementów, a sam sypię nimi naokoło. Lubię widzieć, gdy moje komplementy rozweselają innych, od razu stają się promienni, mają lepszy dzień, a jednocześnie trochę mi przykro, że mnie nikt nie komplementuje, jakbym nie miał nic do zaoferowania, może nie mam. Czasem gdy spojrzę w lustro, to stwierdzę, że wyglądam ładnie, widocznie tylko mi się tak wydaje, bo poszczególne części twarzy i ciała pozostawiają jednak wiele do życzenia, o włosach nie wspominając, siano takie, jakby je gołąb zmajstrował.

 

Spoza wyglądowych rzeczy, to na pewno można na mnie liczyć, co dla innych jest niewątpliwie zaletą, dla mnie niekoniecznie. Nie raz przelewałem pieniądze ludziom w potrzebie, w końcu miałem, oni nie, więc dlaczego miałbym nie pomóc? Potem jednak miałem wewnętrzne zgrzyty, że mogę być wykorzystywany, ale też muszę więcej zarabiać, inwestować, żeby tylko móc jeszcze bardziej "pomagać" i nie mieć żalu, że nie oddają pieniędzy. Raz pożyczyłem 10 tysięcy złotych, oddano mi jakieś 3 tys. zł w ratach, na początku mnie to trochę bolało, ale teraz te pieniądze wróciły (choćby z pracy) i właściwie nie potrzebuję już tego, co oddałem. Chciałbym być bardziej asertywny, ale sam się wyrywam do płacenia za innych. 

 

Co jeszcze, przypomniało mi się, że nauczyciele komplementowali mój umysł, ale nie trudno być najmądrzejszym w klasie głąbów. W obecnej pracy często czuję się głąbem. I tak popsułem połączenia neuronalne od czasów szkolnych, a moja tożsamość zeszła na drugi plan. Z wad jestem leniwy, ale potrafię być zdeterminowany. Największą moją wadą jest patrzenie na świat przez pryzmat jego końca.

Jestes fajny i szczodry. Wygladu nie bede komplementowac, bo go nie znam.

A z pozyczaniem pieniedzy sie nie wyrywaj, takie pozyczki czesto psuja relacje z ludzmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Ją Cię skomplementuje. Jesteś dobrym czlowiekiem Jak sam nie weźmiesz A oddasz drugiemu. Naprawdę dobrze mieć takiego przyjaciela czy członka rodziny. Skarbek

7 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Jestes fajny i szczodry. Wygladu nie bede komplementowac, bo go nie znam.

A z pozyczaniem pieniedzy sie nie wyrywaj, takie pozyczki czesto psuja relacje z ludzmi.

Dzięki, no z tym pożyczaniem zdaję sobie sprawę, ale jak mówię, w jaki sposób mogą zaoszczędzić, to nie chcą mnie słuchać. A potem tylko lamenty, że nie stać ich na to i na tamto, co mnie łamie.

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, seleneles napisał(a):

Dzięki, no z tym pożyczaniem zdaję sobie sprawę, ale jak mówię, w jaki sposób mogą zaoszczędzić, to nie chcą mnie słuchać. A potem tylko lamenty, że nie stać ich na to i na tamto, co mnie łamie.

To jest ich problem, trzeba pozwolic ludziom popelniac wlasne bledy i ponosic tego konsekwencje, maja do tego prawo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×