Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wytłumaczcie mi strach przed śmiercią


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

"Jedyną rzeczą konieczną do triumfu zła jest to, aby dobrzy ludzie nic nie robili. Nie bądź osobą, która nic nie robi. Nie masz nic do stracenia. Jeśli będziesz dawać przykład, wielu innych pójdzie za tobą. Ludzie potrzebują lidera. Możesz nim być" (c) Jonas Salzgeber
 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

40 minut temu, shadow_no napisał(a):

Ale ja nie robię tego dla innych czy dla poklasku. Po prostu samorealizacja daje mi poczucie że raz: mam do czego dążyć, dwa: mam nad czym pracować, trzy: dzięki zasobom które przy okazji mogę zdobyć jestem w stanie pomóc też innym i cztery - chyba najważniejsze: nawet mi nie przychodzi do głowy że mógłbym się nazrec wenli jeśli wiem że mam po co wstawać na drugi dzień

 

To jest możliwe. Ludzie są jednocześnie bardzo od siebie różnią ale też są pewne typy zachowań i motywacji bardzo podobne. Aż tak wyjątkowi nie jesteśmy.

 

Ale jedno z drugim się nie wyklucza. Wg mnie praca nad samym sobą to najważniejsze żeby właśnie moc później coś zdobywać i dawać. Ciężko pomoc innym jeśli samemu jest się rozjebanym. I nie mówię tylko o materialnej pomocy ale o zwykłym wsparciu. Znam osoby, które są bardzo dobrymi ludźmi i udzielają się np. w wolontariacie a sami ledwo wiążą koniec z końcem. Ale wewnętrznie są bardzo rozwiniętymi i świadomymi ludźmi. 

A ciężko taki stan osiągnąć bez pracy nad sobą i właśnie samorozwoju. Niektórzy mają to fabrycznie ale część ludzi musi/powinna nad tym pracować 

Myślę że często te ograniczenia wynikają z rzeczy niezależnych również. Ktoś może mieć poukładane w głowie a sobie nie radzić. Tak samo nie możemy powiedzieć że ktoś chodzi np na terapię czy "pracuje nad soba" przez 20 lat A skoro mu nie wychodzi czy nie wyszło to znaczy że wcale nie chce/chciał zmiany. Życie to sa odcienie szarości, czarno białe nie jest nic

5 minut temu, shadow_no napisał(a):

"Jedyną rzeczą konieczną do triumfu zła jest to, aby dobrzy ludzie nic nie robili. Nie bądź osobą, która nic nie robi. Nie masz nic do stracenia. Jeśli będziesz dawać przykład, wielu innych pójdzie za tobą. Ludzie potrzebują lidera. Możesz nim być" (c) Jonas Salzgeber
 

Triumfu zła? Nikt nie każe być biernym jak widzi zło. A o liderowaniu to chyba w innym kontekście chciałeś powiedzieć albo już się pogubilam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Myślę że często te ograniczenia wynikają z rzeczy niezależnych również. Ktoś może mieć poukładane w głowie a sobie nie radzić. Tak samo nie możemy powiedzieć że ktoś chodzi np na terapię czy "pracuje nad soba" przez 20 lat A skoro mu nie wychodzi czy nie wyszło to znaczy że wcale nie chce/chciał zmiany. Życie to sa odcienie szarości, czarno białe nie jest nic

Zgadzam się. Ale z drugiej strony mamy też ludzi takich jak chociażby świeża sprawa - Andrzej Poczobut. Ten to dopiero był w beznadziejnej sytuacji. I to przez tyle lat. A teraz pierwsze o czym pomyślał to wrócić i walczyć dalej. Lubisz historię to znasz pewnie nie jeden podobny przykład z czasów holocaustu, wojen itp. cel, cel, cel, motywacja, motywacja, motywacja

 

5 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Triumfu zła? Nikt nie każe być biernym jak widzi zło. A o liderowaniu to chyba w innym kontekście chciałeś powiedzieć albo już się pogubilam

To nie moje słowa. Wkleiłem pełny cytat ale w kontekście tego tematu można uciąc tak: "Jedyną rzeczą konieczną do triumfu zła jest to, aby dobrzy ludzie nic nie robili. Nie bądź osobą, która nic nie robi. Nie masz nic do stracenia[...]" (c) Jonas Salzgeber

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, shadow_no napisał(a):

Zgadzam się. Ale z drugiej strony mamy też ludzi takich jak chociażby świeża sprawa - Andrzej Poczobut. Ten to dopiero był w beznadziejnej sytuacji. I to przez tyle lat. A teraz pierwsze o czym pomyślał to wrócić i walczyć dalej. Lubisz historię to znasz pewnie nie jeden podobny przykład z czasów holocaustu, wojen itp. cel, cel, cel, motywacja, motywacja, motywacja

 

Nie no przestań. Nie mieszaj spraw takich. Represje wiecznie polityczni walka o wolność w kraju pod butem. Z jakaś samorealizacja hasłem modnym w mediach. Tacy bohaterowie biorą się z innych pobudek a nie z tego żeby mieć jakąś tam motywację do życia jak to brzmi. Oni nie żyją dla siebie tylko dla innych i dobra narodu. A my chyba dyskutowaliśmy o zupełnie czymś innym, czy zwykle życie też może byc dla kogoś wystarczające i moze się dobrze czuć po prostu

Wiezniowie*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, shadow_no napisał(a):

A nie byliście już pogubieni wcześniej?

Ja raczej nie, wcześniej byłam szczęśliwym dzieckiem Boga😅

I bylo we mnie tyle Pary, że sama się dziwię że dawalam radę.

 Za to  akumulator za szybko się wyczerpał 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, shadow_no napisał(a):

Zgadzam się. Ale z drugiej strony mamy też ludzi takich jak chociażby świeża sprawa - Andrzej Poczobut. Ten to dopiero był w beznadziejnej sytuacji. I to przez tyle lat. A teraz pierwsze o czym pomyślał to wrócić i walczyć dalej. Lubisz historię to znasz pewnie nie jeden podobny przykład z czasów holocaustu, wojen itp. cel, cel, cel, motywacja, motywacja, motywacja

 

Poza tym jest tak wychodzony i w takim stanie że za szybko niech się nie rzuca do tej walki bo się przekręci. Zresztą raczej już go tam nie wpuszcza 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Nie no przestań. Nie mieszaj spraw takich. Represje wiecznie polityczni walka o wolność w kraju pod butem. Z jakaś samorealizacja hasłem modnym w mediach.

Jakich spraw nie mieszać? Rozmawialiśmy o motywacji do życia. Jedni poświęcają swoje dla innych a niektórzy nawet dla siebie nie chcą się starać, gdy im nie wychodzi. A taka walka o sprawy beznadziejne to nie jest dobra analogia? Chyba nie chcesz powiedzieć, że przywołana przeze mnie postać ma łatwiej?

 

3 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Tacy bohaterowie biorą się z innych pobudek a nie z tego żeby mieć jakąś tam motywację do życia jak to brzmi. Oni nie żyją dla siebie tylko dla innych i dobra narodu. A my chyba dyskutowaliśmy o zupełnie czymś innym, czy zwykle życie też może byc dla kogoś wystarczające i moze się dobrze czuć po prostu

Wiezniowie*

Wg mnie dyskutujemy o tym samym. Czyli o motywacji do życia i tym jaki jest jego cel.

4 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

Ja raczej nie, wcześniej byłam szczęśliwym dzieckiem Boga😅

I bylo we mnie tyle Pary, że sama się dziwię że dawalam radę.

 Za to  akumulator za szybko się wyczerpał 

A to może łatwiej jest jak od początku się było pogubionym xd Kiedyś z kimś rozmawiałem o tym czy lepiej byłoby zachorować już w dorosłym życiu czy nie. I jednak stwierdziłem, że tak jak ja miałem czyli w dzieciństwie się nerwica odezwała, to jest trochę łatwiej. Nie wiem za bardzo ile straciłem i nie mam takiej wizji siebie gdy byłem w pełni zdrowy

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Jakich spraw nie mieszać? Rozmawialiśmy o motywacji do życia. Jedni poświęcają swoje dla innych a niektórzy nawet dla siebie nie chcą się starać, gdy im nie wychodzi. A taka walka o sprawy beznadziejne to nie jest dobra analogia? Chyba nie chcesz powiedzieć, że przywołana przeze mnie postać ma łatwiej?

 

Wg mnie dyskutujemy o tym samym. Czyli o motywacji do życia i tym jaki jest jego cel.

A to może łatwiej jest jak od początku się było pogubionym xd Kiedyś z kimś rozmawiałem o tym czy lepiej byłoby zachorować już w dorosłym życiu czy nie. I jednak stwierdziłem, że tak jak ja miałem czyli w dzieciństwie się nerwica odezwała, to jest trochę łatwiej. Nie wiem za bardzo ile straciłem i nie mam takiej wizji siebie gdy byłem w pełni zdrowy

No to troche tak ,jak od dziecka jesteś ślepy,to nauczysz sie z tym żyć.Jak oślepnie się w połowie życia,to jest sie jak bezradne dziecko.Choć w tym wypadku ono jest akurat bardziej zaradne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, shadow_no napisał(a):

Jakich spraw nie mieszać? Rozmawialiśmy o motywacji do życia. Jedni poświęcają swoje dla innych a niektórzy nawet dla siebie nie chcą się starać, gdy im nie wychodzi. A taka walka o sprawy beznadziejne to nie jest dobra analogia? Chyba nie chcesz powiedzieć, że przywołana przeze mnie postać ma łatwiej

Ma łatwiej taka osoba bo nie ma ograniczeń psychicznych i lęków aby stawiać czoła reżimowi. A tu na forum masz ludzi z lękami przed wizytą w zatłoczonym sklepie.

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Grouchy napisał(a):

Ma łatwiej taka osoba bo nie ma ograniczeń psychicznych i lęków aby stawiać czoła reżimowi. A tu na forum masz ludzi z lękami przed wizytą w zatłoczonym sklepie.

Jestem często tą osobą w sklepie. Więc wiem doskonale o czym piszesz. I bardzo to jest dobre porównanie. Ale mój mózg w tym porównaniu widzi jednak to, że nam jest mimo wszystko łatwiej. Bo wystarczy, że my popracujemy nad sobą (czy to terapią czy lekami czy treningiem) i wytrzymamy w tym sklepie w końcu. A nie musimy stawiać czoła reżimowi

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, shadow_no napisał(a):

Jestem często tą osobą w sklepie. Więc wiem doskonale o czym piszesz. I bardzo to jest dobre porównanie. Ale mój mózg w tym porównaniu widzi jednak to, że nam jest mimo wszystko łatwiej. Bo wystarczy, że my popracujemy nad sobą (czy to terapią czy lekami czy treningiem) i wytrzymamy w tym sklepie w końcu. A nie musimy stawiać czoła reżimowi

On też nie musi, tylko chce bo widać daje mu to przypływ dopaminy i adrenaliny a przede wszystkim ma odporność psychiczną. Ma takie a nie inne przekonania aby chcieć walczyć z reżimem, ale najważniejsze, że ma do tego psychiczne predyspozycje. Ja to tak widzę.

Edytowane przez Grouchy

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Co wy gadacie. Adrenalina i dopaminą to nie wszystko. Na pewno Poczobut kieruje się adrenalina i dopaminą XDDD nie to już dyskusja nie na moją odkleje sorry

Jeszcze zapomniałem o endorfinach. Dobranoc

Edytowane przez Grouchy

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Tak na pewno Poczobut kieruje się tymi pobudkami bo mu do chęci życia nie starczy dom rodzina i kąpiel w wannie dwa razy w tygodniu relaksująca... zastanówcie się co mówicie i jak to brzmi. Mnie odraza

Dlaczego mowisz do mnie w liczbie mnogiej? I spłycasz moją wypowiedź. Jak mi nie wierzysz to poczytaj sobie chociażby o euforii pomagania.

Edytowane przez Grouchy

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Mnie odraza

Skoro moje wypowiedzi kogoś tu odrażają, to czas abym odszedł. Rzeczywiście jestem zbyt odklejony i nigdzie nie znajdę swojego miejsca, nigdy nigdzie nie będę pasował.

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Grouchy napisał(a):

Skoro moje wypowiedzi kogoś tu odrażają, to czas abym odszedł. Rzeczywiście jestem zbyt odklejony i nigdzie nie znajdę swojego miejsca, nigdy nigdzie nie będę pasował.

No tragedia. Nie zachpwuj się jak dzidzia!! Mogą sobie być odrazona na jakąś reakcję w Internecie bo mam prawo się tak czuć. Nic ci nie robię ;//// A czemu liczba mnoga no shad tam chyba coś pisał ale mi się odechciało gadać to nie przeczytałam wybacz shad

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ogólnie bycie katowanym przez kilka lat w areszcie to tak średnio ma przełożenie na euforię pomagania bo to raczej symboliczne i nikomu nie pomaga. Chyba że w oporze i morale ale na efekt euforii pomagania to raczej się nie złoży. Chyba że jego wcześniejsza działalność na wolności ale on tam dostał 8 lat kolonii karnej nie wiem ile zdazyl odaiedziwc

Odsiedziec

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Grouchy napisał(a):

On też nie musi, tylko chce bo widać daje mu to przypływ dopaminy i adrenaliny a przede wszystkim ma odporność psychiczną. Ma takie a nie inne przekonania aby chcieć walczyć z reżimem, ale najważniejsze, że ma do tego psychiczne predyspozycje. Ja to tak widzę.

W zasadzie to jest w tym sporo prawdy, jest trochę osób które i dzisiaj naturalnie będą walczyć z czymkolwiek, im ciężej tym lepiej byle z czymś walczyć. Tacy już są, większość taka nie jest, jeśli trafią w odpowiedni czas i miejsce to mogą zostać bohaterami. Pewnie nie myślą że przyjdą z tego aż tak realne konsekwencje, tylko że się prześlizgną bo "przecież tak daleko władza się nie posunie"

Dodałbym też że historia pokazuje że stawianie oporu reżimom nie mając za sobą armii jest bezcelowe, ale to już są stricte poglądy z gatunku "udajesz normalnego dwa tygodnie w gronie nowych znajomych, a potem pierdolniesz coś takiego i znowu musisz szukać nowych znajomych" więc tu się zatrzymam xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, conditioner napisał(a):

W zasadzie to jest w tym sporo prawdy, jest trochę osób które i dzisiaj naturalnie będą walczyć z czymkolwiek, im ciężej tym lepiej byle z czymś walczyć. Tacy już są, większość taka nie jest, jeśli trafią w odpowiedni czas i miejsce to mogą zostać bohaterami. Pewnie nie myślą że przyjdą z tego aż tak realne konsekwencje, tylko że się prześlizgną bo "przecież tak daleko władza się nie posunie"

Dodałbym też że historia pokazuje że stawianie oporu reżimom nie mając za sobą armii jest bezcelowe, ale to już są stricte poglądy z gatunku "udajesz normalnego dwa tygodnie w gronie nowych znajomych, a potem pierdolniesz coś takiego i znowu musisz szukać nowych znajomych" więc tu się zatrzymam xD

XDD no tak jest. Ale jednak każdy reżim w końcu pęknie ile by tych ofiar nie było. Choćby jakaś zapaść gospodarcza, polityczną. To takie cykle

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Jakich spraw nie mieszać? Rozmawialiśmy o motywacji do życia. Jedni poświęcają swoje dla innych a niektórzy nawet dla siebie nie chcą się starać, gdy im nie wychodzi. A taka walka o sprawy beznadziejne to nie jest dobra analogia? Chyba nie chcesz powiedzieć, że przywołana przeze mnie postać ma łatwiej?

Nie to nie jest wg mnie dobra analogia. Rozmawiamy o problemie że ktoś chce się zabić nie widzi sensu życia itp. I to porównanie takiego problemiku do osób represjonowanych którzy co dziennie się śmierci uwijają no nie jest na miejscu, i czymś co w ogóle można porównać na jakiejś płaszczyźnie mysle. To tak jak mieszać wielkie ideały z ruszeniem dupy do wc. No nie godzi się tak 

4 godziny temu, shadow_no napisał(a):

 

Wg mnie dyskutujemy o tym samym. Czyli o motywacji do życia i tym jaki jest jego cel.

Można tak powiedzieć ale i tak porównanie trochę jak kogoś kto stoi pod drzewem i na czubku drzewa. No nie ma sensu porównywać aż takich przepaści, bo wnioski będą tylko takie że to ogromna przepaść która średnio można porównywać. Coś jak porównywanie milionera (tu w sensie duchowym) i glpdujacego 

Inne jest wszystko inny jest kontekst inne są możliwości no wszystko jest inne i człowiek za życia nie przeskoczy tego wyżej ten z dołu bo mu czasu nie starczy Xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i co interes życia z tym Poczobutem. Dostaliśmy średniej jakości dziennikarzynę, który jadąc tam wiedział, że KGB go aresztuje, odsiadywał wyrok we względnie jak na bialoruskie kolonie karne dobrych warunkach dostał 8 lat przesiedział 5. A my oddaliśmy całkiem sprawnych ruskich szpionów. Tak więc ruskie umieją w tę grę. Sam się pchał w paszczę lwa, a potem ratujcie no i uratowali. Pyrrusowe zwycięstwo jak zazwyczaj. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, Prince of darkness napisał(a):

No i co interes życia z tym Poczobutem. Dostaliśmy średniej jakości dziennikarzynę, który jadąc tam wiedział, że KGB go aresztuje, odsiadywał wyrok we względnie jak na bialoruskie kolonie karne dobrych warunkach dostał 8 lat przesiedział 5. A my oddaliśmy całkiem sprawnych ruskich szpionów. Tak więc ruskie umieją w tę grę. Sam się pchał w paszczę lwa, a potem ratujcie no i uratowali. Pyrrusowe zwycięstwo jak zazwyczaj. 

Nie chodzi o żadnen interes. Zresztą od nie miał nawet polskiego obywatelstwa bp nie chciał więc tak średnio my dostaliśmy. A poza tym to chodzi o PR nawet jak nie był arcywazny choć jako symbol jednak był troche, to chodzi o ruch ruskich nie dlatego że im zależalo na tamtych tylko raczej wszystko propagandowo i PR obliczone. Co też jest mega logiczne patrząc np po ostatnim prowo w Katyniu i wgl jak zmieniają narrację teraz to takie hehe

A jak miał dobre warunki to i tak wygląda koszmarnie jak wrak :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 godzin temu, selenaciowy napisał(a):

to jeszcze tworzą nierealne wymagania i standardy, a potem większość tych "mniej ambitnych" czuje się jak gówno. 

Czemu standardy innych sprawiają, że czujesz się jak gówno? Czy opinia innych jest aż tak ważna, czy może uderzają w jakąś czułą strunę, o której wolałabyś nie myśleć? Ja bym się nad tym zastanowiła, bo w zasadzie czemu opinie innych mają Ci psuć samopoczucie. Tym bardziej, że zdecydowana większość ludzi nie zajmuje się myśleniem o Tobie tak naprawdę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

ogólnie bycie katowanym przez kilka lat w areszcie to tak średnio ma przełożenie na euforię

Ale napisałem, że ma odporność psychiczną a ty moją wypowiedź spłycasz tylko do kawałka o hormonach i później coś bredzisz 😕

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×