Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wytłumaczcie mi strach przed śmiercią


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

8 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Niech sobie kazdy wierzy  w co chce.Po śmierci się przekonamy.😅

Jeśli nas nie będzie już na wieczność to sie nie przekonamy xd

Dobrze chociaż ze wieczność trwa tylko tyle co mrugnięcie okiem, wiem bo tyle zleciało do moich narodzin

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, Grouchy napisał(a):

U prostych organizmów układ nerwowy potrzebny jest np. tylko do wyczuwania światła, u takich jak ludzie dodatkowo istnieje świadomość i myślenie abstrakcyjne. Ale też jesteśmy zdolni do samobójstwa. Dlaczego natura obdarzyła nas takim mechanizmem?

Bo w pewnych zagrażających okolicznościach to mechanizm obronny więc dobrze że go mamy w sumie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Bo w pewnych zagrażających okolicznościach to mechanizm obronny więc dobrze że go mamy w sumie

Samobójstwo nie jest mechanizmem obronnym bo jest destruktywne. Mechanizmy obronne są po to aby przetrwać jakoś daną sytuację. Tutaj mamy samo zgładzenie.

Edytowane przez Grouchy

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, Grouchy napisał(a):

No nie wiem, ja nie mam żadnych.

Ahh, powinienem tamten cytat dać w cudzysłowie xd

Ale w ogole to nie wierze że nigdy zadnych nie miałeś, choć to pewnie łatwo mi się mówi jak ja losowo łapie hyperfocus na byle gówno na miesiąc czasu

 

14 minut temu, Grouchy napisał(a):

Samobójstwo nie jest mechanizmem obronnym bo jest destruktywne. Mechanizmy obronne są po to aby przetrwać jakoś daną sytuację. Tutaj mamy samo zgładzenie.

Moze i tak to sie kwalifikuje, ale jak dla mnie mechanizmem obronnym nazwał bym coś co pozwala nam nie przeżywać negatywnych rzeczy. Jakby nie było jest to skuteczne choć ostateczne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, conditioner napisał(a):

Ale w ogole to nie wierze że nigdy zadnych nie miałeś

No kiedyś miałem, ale życie udowodniło, że nie jestem wstanie ich spełnić, ich realizować więc je porzuciłem. Żyję bez celu z nikłą chęcią do życia w sumie.

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Ale skad ta pewnosc? Wiec wszystko wokol nas ma swiadomosc, czy nie istnieje?

A dlaczego zakładasz, że wszystko musi istnieć na tych samych zasadach? Jesteśmy częścią wspólną dwóch zbiorów - świata materialnego i świata duchowego. Jesteśmy materialnymi zwierzętami, ale wyjątkowo niezwykłymi przez komponent duchowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze nie obejrzałam, ale wkleję, bo trochę zahacza o tutejsze klimaty.

@eRCe

Reid Wiseman - dowódca misji Artemis nie był religijny jak leciał w stronę Księżyca, ale wrócił już jako wierzący. Victor Glover - pilot - umocnił swoją wiarę. Ale nie byli pierwsi. Astronauci z misji Apollo też - często ku swojemu zdziwieniu - wracali z Księżyca nie ci sami. James Irwin nawet został pastorem... Z kolei Jurij Gagarin po swojej podróży w Kosmos powiedział, że Boga nie ma. Ale co mógł innego powiedzieć w ZSRR w 1961 roku?
O tym, że misja naukowa ma też duchowy wymiar, co zaskoczyło samych astronautów opowiada Joanna Pinkwart

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

A dlaczego zakładasz, że wszystko musi istnieć na tych samych zasadach? Jesteśmy częścią wspólną dwóch zbiorów - świata materialnego i świata duchowego. Jesteśmy materialnymi zwierzętami, ale wyjątkowo niezwykłymi przez komponent duchowy.

Jestesmy tak samo wyjatkowi jak wszystko inne, co istnieje. Tak naprawde rzadza nami te same reguly, choc uksztaltowaly nas w rozny sposob. A to, ze cos istnieje, nie jest dowodem na to, ze moze nie istniec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Jedna dusza nieśmiertelna na jednego człowieka. Po śmierci ciała dusza czeka na jego zmartwychwstanie do wiecznego szczęścia lub potępienia. Czyli dusza jest przetrwalnikiem naszego jestestwa. Skoro wierzę w zmartwychwstanie to i w to, że nie w przypadkowym lub wybranym z iluśtam ciał, które by miała dusza zamieszkiwać na ziemi, tylko w tym jednym konkretnym ściśle przypisanym do jednej duszy.

A od czego zależy kiedy dany człowiek/dusza schodzi tu na ziemie? I czemu jedni rodzą się w lepszych a inni gorszych warnkach? To mi się zupełnie już nie klei. Czemu urodziłem się np. w tych czasach a nie innych i w takich warunkach z takim zdrowiem, a ktoś inny w czasie wojny w stodole i z marnym zdrowiem? Twoja religia coś mi nie odpowiada na te pytania w przekonujący sposób

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bóg istnieje. To takie proste. Coś nie powstało z niczego. Gdzie tu logika. DLatego radzę nie polegać na "nauce" w wszystkich kwestiach. Jak wiadomo nauka często się myli. I co do Boga...czy serio myślicie, że świat, natura, zwierzęta i ludzie powstali z niczego? Jeśli nie wierzysz w nic, to jaki jest sens Twojego życia? Po co się przejmujesz, starasz lub robisz cokolwiek, kochasz kogoś? I tak umrzesz. A ta śmierć będzie nicością. Pomyśl o tym, że życie ma ukryty sens. Każdy kroczy swoją ścieżką, choć wielu idzie za stadem ogłupieni z ciasnymi umysłami.

Dostrzeże magię życia, poznaj niewidzialne, poczuj energię - swoją i innych. Wiesz jak to wiele zmienią? NIe modlę się, ale lubię być wdzięczna za to co mam. Poślij uśmiech, rozmawiaj z ludźmi napotkanymi gdzieś, pisz na forum 😉 odwiedzaj rodzinę, dzwoń do ziomków, częściej wychodź z domu. Pracuj, kształć się, rób kursy, czytaj, twórz coś, cykają wyjątkowe zdjęcia. Niech Twoje życie napełni się barwami. NIe myśl za dużo o śmierci.

 

Nigdy nie wiemy, kiedy nasze istnienie się zakończy. Dlatego chwytamy dzień i rozdajemy ciepłą energię do innych i do wszechświata.

 

Boję się śmierci, ale jest ona nieunikniona. Każdy umrze. Prędzej, czy później. Lęk przed śmiercią trzeba oswoić. To bardzo ważny etap w rozwoju.

 

Życie jest, ale nie jedno. Wcieleń jest wiele. Każde wcielenia ma do przerobienia jakąś lekcję lub kilka lekcji karmicznych 🙂 

 

Czytałam, że pisaliście o dzieciach. Nie wypowiem się. bo dzieci nie mam i nie będę mieć. I temat dzieci mnie nudzi. Większość dzieci mi działa na nerwy 😛 

 

Ten, kto idzie własną drogą, rzadko spotyka innych.

empatia selektywna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie się ogólnie wydaje, że niektórzy ludzie mogą nie być tacy jak ja czy Ty jeśli chodzi o odczuwanie swojego jestestwa.

W sensie, że nie każdy ma możliwość doświadczać np. rozwoju duchowego.

Sądzę też, że między nami mogą być byty o mniej i bardziej rozwiniętych rozumach w obrębie tego samego gatunku. Ale wkraczam tu na delikatną płaszczyznę. Bo oznaczałoby to, że ludzie nie są wobec siebie równi. No ale w sumie tak myślę. Że nie są. I są ludzkie życia warte więcej niż inne :S

Ale dzięki tej różnorodności i pomieszaniu się jednak mamy zdolność się rozwijać dzięki samonapędzającej się nauce na własnych i cudzych doświadczeniach.

Ale rozkminy. Dobry temat Dalila zarzuciłaś, jaram się

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, shadow_no napisał(a):

A od czego zależy kiedy dany człowiek/dusza schodzi tu na ziemie? I czemu jedni rodzą się w lepszych a inni gorszych warnkach? To mi się zupełnie już nie klei. Czemu urodziłem się np. w tych czasach a nie innych i w takich warunkach z takim zdrowiem, a ktoś inny w czasie wojny w stodole i z marnym zdrowiem? Twoja religia coś mi nie odpowiada na te pytania w przekonujący sposób

 zgadzam się

 

ta religia jest absurdem. Absurdem wtłaczanym nam od dziecka. Mogłabym napisać referat, o tym, dlaczego nie cierpię tej religii. Ale nie chcę mi się już.  Za dużo tego z siebie wyrzucałam. Teraz oczywiście też się wkurzam, gdy ktoś gada takie kacopoły, bez logiki, sensu. No totalna ciemna masa. Dla mas stworzona.

 

Myślicie po swojemu, szukajcie prawdy w sobie, książkach, ludziach. Tylko błagam... nie w kościele.

Edytowane przez Morvena

Ten, kto idzie własną drogą, rzadko spotyka innych.

empatia selektywna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, shadow_no napisał(a):

A od czego zależy kiedy dany człowiek/dusza schodzi tu na ziemie? I czemu jedni rodzą się w lepszych a inni gorszych warnkach? To mi się zupełnie już nie klei. Czemu urodziłem się np. w tych czasach a nie innych i w takich warunkach z takim zdrowiem, a ktoś inny w czasie wojny w stodole i z marnym zdrowiem? Twoja religia coś mi nie odpowiada na te pytania w przekonujący sposób

Od rodziców. Wszak to oni płodzą, produkują nowych ludzi, a Bóg ich obdarza duszą. Każdy się zastanawia dlaczego ja to ja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  

3 minuty temu, Morvena napisał(a):

Bóg istnieje. To takie proste. Coś nie powstało z niczego. Gdzie tu logika. DLatego radzę nie polegać na "nauce" w wszystkich kwestiach

 

2 minuty temu, Morvena napisał(a):

Teraz oczywiście też się wkurzam, gdy ktoś gada takie kacopoły, bez logiki, sensu. No totalna ciemna masa. Dla mas stworzona.

Takimi zdaniami nie przekonasz niewierzących albo wierzących ale w coś innego. Jeśli np. ktoś ma analityczny umysł to nie uwierzy w nic na słowo póki tego nie poczuje, nie zobaczy itp. To takie ograniczenie wbudowane w głowie którego się nie przeskoczy. Więc ani obrażanie innych religii ani mówienie jako pewnik, że to istnieje a tamto nie bez podania dowodów jest raczej bezcelowe

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Mnie się ogólnie wydaje, że niektórzy ludzie mogą nie być tacy jak ja czy Ty jeśli chodzi o odczuwanie swojego jestestwa.

W sensie, że nie każdy ma możliwość doświadczać np. rozwoju duchowego.

Sądzę też, że między nami mogą być byty o mniej i bardziej rozwiniętych rozumach w obrębie tego samego gatunku. Ale wkraczam tu na delikatną płaszczyznę. Bo oznaczałoby to, że ludzie nie są wobec siebie równi. No ale w sumie tak myślę. Że nie są. I są ludzkie życia warte więcej niż inne :S

Ale dzięki tej różnorodności i pomieszaniu się jednak mamy zdolność się rozwijać dzięki samonapędzającej się nauce na własnych i cudzych doświadczeniach.

Ale rozkminy. Dobry temat Dalila zarzuciłaś, jaram się

 

Też się jaram :P 

 

Byty rozwinięte - tak są. Poznałam. I ogólnie tematy tego typu są fascynujące. Mają odzwierciedlenie w moim świecie. NIe mówię  tym głośno już (poza forum), nikomu nie mówię, dlatego się cieszę z tego wątku @Dalila_.

 

Ludzie nie są równi ❤️ i dobrze.

Ten, kto idzie własną drogą, rzadko spotyka innych.

empatia selektywna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×