Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ku lepszemu


Sigrid

Rekomendowane odpowiedzi

2 minuty temu, Sigrid napisał(a):

Trochę też to moja wina, bo po 2 miesiącach zaczęłam kłamać, że się dobrze czuję, byleby mnie już wypuścili.

I to jest częsty błąd, choć zrozumiały. Nikt nie lubi być zamknięty miesiącami. I potem ludzie już oszukują, że jest dobrze, byle by tylko wyjść na wolność. Też mi się zdarzało tak kłamać. Tym razem nie musiałam, bo poczułam się dobrze. Po jakimś miesiącu była poprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Sigrid napisał(a):

Byłam na Szpitalnej ale to 15 lat temu więc inaczej to pewnie funkcjonowało.

Szpitalna od 8-9 lat już ma tylko przyjęcia planowe. Nie przyjmują na ostro i tam mają to że jak pacjent jest stabilny to przenoszą na sanatoryjny, a na sanatoryjnym to już w ogóle luzik, nic wspólnego z oddziałem zamkniętym (ah, te "ucieczki" 10 lat temu na zakupy do biedronki oddalonej o kilometr  xD). Nie wiem na którym oddziale leżałaś bo jeszcze chyba C jest jest możliwy (ja byłam na A).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Morvena napisał(a):

I to jest częsty błąd, choć zrozumiały. Nikt nie lubi być zamknięty miesiącami. I potem ludzie już oszukują, że jest dobrze, byle by tylko wyjść na wolność. Też mi się zdarzało tak kłamać. Tym razem nie musiałam, bo poczułam się dobrze. Po jakimś miesiącu była poprawa.

Ja chciałam wrócić już do domu jak najszybciej, do mamy. Czułam się lepiej ale to nie było jeszcze to co powinno być. No ale podjęłam teraz taką decyzję, mam nadzieję że nie będę żałować.

 

1 minutę temu, Catriona napisał(a):

zpitalna od 8-9 lat już ma tylko przyjęcia planowe. Nie przyjmują na ostro i tam mają to że jak pacjent jest stabilny to przenoszą na sanatoryjny, a na sanatoryjnym to już w ogóle luzik, nic wspólnego z oddziałem zamkniętym (ah, te "ucieczki" 10 lat temu na zakupy do biedronki oddalonej o kilometr  xD). Nie wiem na którym oddziale leżałaś bo jeszcze chyba C jest jest możliwy (ja byłam na A).

tak słyszłąam, że na cito nie biorą.  ja byłam na dziecioęco młodzieżówym na D. Pamiętam taką panią Elę, która nosiła przypinkę z napisem "Tylko mój brat może mowić do mnie siostro". Kochana osóbka to była. Teraz pewnie się wszystko pozmieniało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Catriona napisał(a):

@Sigrid a dziecięco-młodzieżowy to zupełnie inna bajka. Te oddziały (bo teraz są 3 dziecięco-młodzieżowe do F) akurat przyjmują nadal na ostro. Tylko dla dorosłych się zamknęły i przyjmują planowo tylko.

aaa takie buty, no, nawet nie wiedziałam. Pamiętam jak zawsze na D personel straszył "jak będziesz niegrzeczny pojedziesz do Gniezna" xddd Dziekanka to jest owiana taką legendą że masakra, a prawda jest taka, że jest tam lepiej  niż np. w HCP.  Wtedy, te 15 lat temu każdy Gniezna się bał xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Sigrid napisał(a):

aaa takie buty, no, nawet nie wiedziałam. Pamiętam jak zawsze na D personel straszył "jak będziesz niegrzeczny pojedziesz do Gniezna" xddd Dziekanka to jest owiana taką legendą że masakra, a prawda jest taka, że jest tam lepiej  niż np. w HCP.  Wtedy, te 15 lat temu każdy Gniezna się bał xD

To u mnie też jest jeden legendarny szpital, którym straszą. A wcale nie jest tak źle. Oba są w sumie na podobnym poziomie 🤷‍♀️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Heledore napisał(a):

To u mnie też jest jeden legendarny szpital, którym straszą. A wcale nie jest tak źle. Oba są w sumie na podobnym poziomie 🤷‍♀️

cholera wie skąd to się bierze. Były nawet legendy o tym, że w każdy posiłek wrzucają robaki, albo że ktoś widział jakieś glisty w posiłku itd. No pełno tego. A szkoda, bo personel tam jest bardzo dobry. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Sigrid napisał(a):

aaa takie buty, no, nawet nie wiedziałam. Pamiętam jak zawsze na D personel straszył "jak będziesz niegrzeczny pojedziesz do Gniezna" xddd Dziekanka to jest owiana taką legendą że masakra, a prawda jest taka, że jest tam lepiej  niż np. w HCP.  Wtedy, te 15 lat temu każdy Gniezna się bał xD

No ja akurat z tych, którzy 10 lat temu powiedzieli, że albo Klinika albo maja spierdzielać wszyscy na drzewo i nie zgadzałam się na hospitalizację dopóki nie miałam gwarancji, że nie wywiozą mnie do Gniezna (a ryzyko było duże z wiadomych względów). Na szczęście było to możliwe do realizacji i dostałam gwarancję, że całość leczenia będzie w Klinice i w sumie uważam, że mój upór się opłacił bo dzięki temu poznałam swoją obecną lekarkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Catriona napisał(a):

No ja akurat z tych, którzy 10 lat temu powiedzieli, że albo Klinika albo maja spierdzielać wszyscy na drzewo i nie zgadzałam się na hospitalizację dopóki nie miałam gwarancji, że nie wywiozą mnie do Gniezna (a ryzyko było duże z wiadomych względów). Na szczęście było to możliwe do realizacji i dostałam gwarancję, że całość leczenia będzie w Klinice i w sumie uważam, że mój upór się opłacił bo dzięki temu poznałam swoją obecną lekarkę.

Mnie raz do Kościana chcieli wysłać. Pół biedy, bo kiedyś na izbę przyjechałam i że do Łodzi. Musiałam podpisać dokument, żę biorę odpowiedzialność za decyzję i że nie zrobię sobie krzywdy. No gdzie Poznań, a gdzie Łódź. 😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×