Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wyrastanie z natręctw myślowych


krasnoludek74

Rekomendowane odpowiedzi

48 minut temu, krasnoludek74 napisał(a):

nawet gdybym chciał zmienić branże, to wiek mnie już nie puszcza oraz nieszczęsne zdrowie.

Nadal mnie nurtuje, czemu pisząc jako 52 letni mężczyzna wnioskujesz, że masz 8 lat a nie 13 do emerytury?  Coś mi się nie spina w twych obliczeniach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, mała_mi123 napisał(a):

Szczęście dają dobre związki. Bez tego żadna kasa się nie liczy. Stąd tyle problemów psychicznych w tym kraju.

Mam za sobą kilka związków w których byłem szczęśliwy i... myślę że to jednak trochę przereklamowane. W sensie to co napisałaś. Bo bycie w związku powoduje też sporo nowych problemów o których będąc singlem się nie myśli.

Jest to jak najbardziej czynnik mogący dać szczęście ale nie uzależnialbym swojego poczucia szczęścia tylko od związku. Człowiek może być szczęśliwy i spełniony również nie będąc w stałej relacji

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, mała_mi123 napisał(a):

Szczęście dają dobre związki. Bez tego żadna kasa się nie liczy. Stąd tyle problemów psychicznych w tym kraju.

Myślę o 1 i 2 zdaniu. Problemy psych to w większej mierze brak stabilizacji i poczucia bezpieczeństwa. A to może dać relacja i może też kasiora

A szczęście to zawsze coś względnie nieosiągalnego chyba 😛

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.03.2026 o 23:50, krasnoludek74 napisał(a):

Emeryturę mogą podnieść, bo nie będzie miał kto pracować, a trzeba będzie utrzymać, tych którzy pracowali ledwo parę (kilkanaście lat) - tych tez przybędzie, bo społeczeństwo się starzeje

 

Akurat w strukturze świadczeniobiorców ci którzy pobierają emeryturę zaledwie po kilku latach pracy - po osiągnięciu wieku emerytalnego (staż 10 lat pracy to emerytura rzędu ok. 200-300 zł / staż 20 lat pracy to emerytura minimalna czyli ok. 2000 zł)  - stanowią mniejszość. Starzenie się nie ma nic do tego, że ktoś nie ma przepracowanego odpowiedniego okresu składkowego, natomiast chorowanie już tak. Jeśli zacząłeś pracę po 20 r.z. to jest szansa że jednak będziesz miał wypracowany ten minimalny okres składkowy. Jeśli podjąłeś pierwszą pracę w wieku 40 lat to już gorzej. Chyba że będziesz się trzymał w dobrej kondycji do 70 r.z.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, mała_mi123 napisał(a):

 

Akurat w strukturze świadczeniobiorców ci którzy pobierają emeryturę zaledwie po kilku latach pracy - po osiągnięciu wieku emerytalnego (staż 10 lat pracy to emerytura rzędu ok. 200-300 zł / staż 20 lat pracy to emerytura minimalna czyli ok. 2000 zł)  - stanowią mniejszość. Starzenie się nie ma nic do tego, że ktoś nie ma przepracowanego odpowiedniego okresu składkowego, natomiast chorowanie już tak. Jeśli zacząłeś pracę po 20 r.z. to jest szansa że jednak będziesz miał wypracowany ten minimalny okres składkowy. Jeśli podjąłeś pierwszą pracę w wieku 40 lat to już gorzej. Chyba że będziesz się trzymał w dobrej kondycji do 70 r.z.

Ja. Moja Droga, mam na czysto samej pracy trochę ponad 30 lat, w tym więcej jak wymagane minimum 15 lat w tzw. warunkach szkodliwych. Ale na eme - o ile wiek nie podniosą muszę pracować jeszcze ok 8!. Wprawdzie przed 60 -tką moge trochę się poobijać, ale to tak czy siak dla mnie jeszcze długo:-). Zus wszystko wylicza i jak chorujesz ponad 33 dni l4 właśnie on wypłaca odliczając składkowe, zamiast zakład.

Dobrze że wiosna jest u progu:-) trochę lepiej się czuję w okresie letnim, ale zima to inna sprawa. Wiesz - mnie się bardzo serdecznie nie chcę wyjeżdżać do pracy raniutko samochodem i dojeżdżać kilkadziesiąt km jak jest śnieżyca, zaspy, do tego ciemno, zwłaszcza w święta, weekendy jak drogi są nieodmiecione i większośc ludzi odpoczywa.

Może następna zimna to już ostatnia w Dziejach będzie?:-) - kto wie - zobaczymy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To nie masz jeszcze tak źle, jeśli masz wypracowany minimalny okres składkowy, ale wiadomo że chodzi o to żeby emerytura była godna, a nie głodna...

 

Mam na odwrót, wolę jesień-zime. Upalne pory roku to męczarnia.

 

26 minut temu, krasnoludek74 napisał(a):

Wiesz - mnie się bardzo serdecznie nie chcę wyjeżdżać do pracy raniutko samochodem i dojeżdżać kilkadziesiąt km

 

Znałam kilka osób dojeżdżających codziennie do pracy po 50-100 km samochodem. Trzeba mieć niezła wytrzymałość. 

30 minut temu, krasnoludek74 napisał(a):

Może następna zimna to już ostatnia w Dziejach będzie?:-) - kto wie - zobaczymy.

A co, tak ci się żyć nie chce?

Chyba że zima atomowa...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×