Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nerwica a więzienie


venom

Rekomendowane odpowiedzi

czy ktos z was byl w pierdlu i tam nabawil sie nerwicy, bo u mnie to chyba od tego sie zaczelo, za duzo stresu :(

"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.

Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy

Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...

Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiezienie nie bylo u mnie jedyna przyczyna nerwicy ale jedna z wielu, to co przezylem w dziecinstwie, rodzice, przyjaciele ktorzy mnie zostawili w najgorszych chwilach itd, dzieki za odp na posta

"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.

Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy

Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...

Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz... dziecinstwo... ma zasadniczy wplyw na ta chorobe... jesli cos w nim bylo nie tak, potem inne wydarzenia czesto nawarstwiaja sie w sposob umozliwiajacy rozwinieciu sie nerwicy... i dlatego tak wazna jest terapia

Witajcie wsród "wybranych"...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zgadzam sie ze terapia jest potrzebna , zaczynam 30maja ale bez lekow nie dalbym sobie rady

"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.

Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy

Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...

Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

melissaa zostaly ci dwie kolezanki i ja :) moze przez te forum zdobedziesz nowego przyjaciela ? :)

"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.

Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy

Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...

Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam nadzieje ze dolacze do grona Twoich przyjaciol :) moze na razie zawczesnie ale kto wie moze pozniej ?? :)

"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.

Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy

Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...

Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ciesze sie ze tak piszesz odrzau lepiej sie bedzie spalo, dzieki za odp :)

venomek co ma czerwony i ognisty ogonek :)

"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.

Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy

Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...

Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

venom znam bardzo dobrze osobę która także w wiezieniu doznała pierwszych symptomów choroby...Współczuję Ci i mogę życzyc tylko dużo wytrwałości i siły w wyzdrowieniu :)

...i spojrzała na pęta które ją więziły...

...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..

..była wolna...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Venom, wydaje mi sie ze wiezienie to najlepsze miejsce do wyrobienia w sobie nerwicy - moze zaraz po pobycie na froncie. Nie znam sie, bo nigdy nie bylem nawet w areszcie, ale takie mam odczucie - no bo jest to przymusowe ograniczenie wolnosci (1), prawdopodobnie na skutek zrobienia czegos niedobrego (2) i zamkniecie z osobami ktore potrafia zrobic krzywde, psychiczna i/lub fizyczna (3).

 

(1) wykancza psychicznie, co mozna przetestowac nawet na zwierzetach

(2) poczucie winy

(3) pewnie niekoniecznie tak sie musi zdarzyc

 

Ale moze i dobrze ze Ci sie trafila ta nerwica. Wiem ze to zabrzmi dziwnie, ale uwazam ze czasem przejscie przez cos takiego potrafi duzo dac i zmienic czlowieka na lepsze - tak mam nadzieje bylo ze mna, ale chyba nie tylko. Nie wiem jak jest w Twoim przypadku, oczywiscie.

 

Pozdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nonenow nikt mnie w pierdlu nie meczyl ani psychicznie ani fizycznie, najgorsza byla tesknota za moja zona, rodzicami itd. I wlasnie w ten sposob nabawilem sie nerwicy, choc nie byly to jedyne powody. Bedac w pierdlu wiele sie mysli (ma sie na to czas) i zrozumialem wiele rzeczy i zaczalem doceniac smak wolnosci :)

"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.

Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy

Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...

Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zastanawiam się od dłuższego czasu (kolejny lęk) co by było jak bym chociaż przypadkiem trafiła do aresztu lub więzienia. Czy nerwica lękowa jest powodem aby uchylić areszt? Przecież tak łatwo jest tam trafić , chociaż jadąc samochodem zagapisz się i gotowe. A może jakby się dostało mocno w dup.. to by sobie ta nerwica poszła :D Nie wiem co o tym myśleć. Najlepiej wcale :D:D

Pozdrawiam.

---Na najważniejszych skrzyżowaniach życiowych nie stoją żadne drogowskazy -----Charles Chaplin

*****************************************

---Sekretem szczęśliwego życia jest wyrozumiałe akceptowanie zmian ----- James Stewart

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy nerwica lękowa jest powodem aby uchylić areszt?

 

no cos Ty. Przeciez nerwica lekowa nie odbiera czlowiekowi poczytalnosci. Jesli popelni sie przestepstwo idzie sie do paki, jak kazdy inny obywatel.

 

Wcale nie uwazam, ze latwo jest trafic do wiezienia, jesli sie tego nie chce.

Nawet jezeli spowoduje sie wypadek, nie trzeba od razu isc do paki.

Co innego gdybys prowadzila pod wplywem, alkoholu, albo lekow, o ktorych wiesz, ze zaburzaja zdolnosc reakcji.

Cudowna kobieta to taka, ktora nie wymaga cudow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nerwica to zaburzenie psychiczne a nie choroba psychiczna, która mogła by nas uchronic przed więziniem;) Nerwica zatem nie jest żadnym wytłumaczeniem dla naszego postępowania. My nerwicowcy nie jestesmy "nienormalni" mamy tylko problem z wyrażeniem własnych emocji (wewnętrzny konflikt). :D:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nerwica to zaburzenie psychiczne

 

mysle ze nerwica to raczej zaburzenia emocji

zaburzenia psychiczne to mniej precyzyjne okreslenie i poza tym kojarzy sie z choroba psychiczna czym przeciez nerwica nie jest

 

czlowiek chory na nerwice jest calkowicie poczytalny , tak jak wspomniala wielmozna Pani Virginia ;) jesli sie popelni przestepstwo majac nerwice idzie sie do puszki bez mrugniecia okiem sedziego

a czlowiek chory na psychoze zostanie zapiety w kaftanik i zamkniety za to samo w szpitalu dla ludzi niepoczytalnych

pozdrawiam

"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kochający ale przecież nerwica jest zaburzeniem psychicznym. Co z tego ze sie to może komuś źle kojarzyc. Po co się okłamywac. Przecież wiadomo że ta choroba nie czyni z nas ludzi chorych psychicznie tylko ludzi którzy przeżywaja głęboki, wewnętrzny konflikt. Przecież emocje są częścią naszej psychiki więc nerwica jest zaburzeniem psychicznym:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

somebody

ale czy oklamujesz sie mowiac np. ze masz zaburzenia emocji :?:

czy widzisz w tym jakiekolwiek klamstwo :?:

 

skoro emocje sa czescia naszej psychiki to dlaczego nie okreslic tego precyzyjniej :?: jako zaburzenia emocji

 

to tak jakbym mial psa on zlamaby sobie noge , a ja powiedzialbym ogolnie ze cierpi na powazna chorobe kosci

nie sklamal bym ale nie bylym jednoczesnie dosc precyzyjny

"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kochający masz racje ale chodzi mi tylko o to że niektórych przeraża pojęcie "zaburzenie psychiczne". Słysząc to próbują sobie (nieświadomie) wmówic że są chorzy psychicznie. A tu nie o to chodzi. Dla mnie to bez różnicy jakim terminem sie określa nerwice, ważne aby miec pojęcie co to za choroba i jak z nią walczyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kochający masz racje ale chodzi mi tylko o to że niektórych przeraża pojęcie "zaburzenie psychiczne". Słysząc to próbują sobie (nieświadomie) wmówic że są chorzy psychicznie. A tu nie o to chodzi. Dla mnie to bez różnicy jakim terminem sie określa nerwice, ważne aby miec pojęcie co to za choroba i jak z nią walczyc.

dla ciebie to oczywiste , ale po co wprowadzac to uczucie u innych

u tych ktorzy moga to tak skojarzyc , bedzie to tego kogos bolalo a jednoczesnie nie bedzie zgodne z precyzyjna prawda

mysle ze w niczym to nie pomoze

pozdrawiam

"Człowiek doskonały posługuje się swym umysłem jak zwierciadłem. Zwierciadło niczego nie chwyta, niczego nie odrzuca; przyjmuje, lecz nie zatrzymuje." / Czuang Tsy /

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie ma takiej mozliwosci, nerwica nie zwalnia z pierdla, siedzialem wiec wiem,

"...Żadnych kajdanków czy czegoś w tym rodzaju.

Kiedy nas już spisali na komisariacie, zabraliśmy

Tych gliniarzy na obiad na Mulberry Street...

Następnego dnia znów działaliśmy w najlepsze..."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×