Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mam pytanie natury prawnej .


Walczący z wilkami

Rekomendowane odpowiedzi

Jeżeli nie mieszkam z rodzicami to czy moja matka może użyć jakiś chwytów prawnych żeby mnie wsadzić do czubowa a byłem już tam i mam zdiagnozowaną schizofremię . 

 

Dodam choc to nie ma chyba znaczenia prawnego a bardziej na usprawiedliwienie takiej sytuacji że moi rodzice się ileś tam lat temu rozwiedli i na rozprawie zdewaulowałem zarzuty mojej matki wobec ojca że rzekomo tam cały czas chleje . Powiedziałęm że jak byłęm małym dzieckiem to owszem pił mocno ale potem przestał . Mojej matce nie wystarczy taka zemsta że na brata chce przepisać mieszkanie tylko szuka wszelkich sposóbów na mnie żeby udowdnić całemu światu że ja gadam od rzeczy i żadnych moich słów w tym o jej relacjach z moim ojcem nie należy brac na poważnie . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 12.11.2025 o 12:48, Walczący z wilkami napisał(a):

Jeżeli nie mieszkam z rodzicami to czy moja matka może użyć jakiś chwytów prawnych żeby mnie wsadzić do czubowa a byłem już tam i mam zdiagnozowaną schizofremię . 

 

Dodam choc to nie ma chyba znaczenia prawnego a bardziej na usprawiedliwienie takiej sytuacji że moi rodzice się ileś tam lat temu rozwiedli i na rozprawie zdewaulowałem zarzuty mojej matki wobec ojca że rzekomo tam cały czas chleje . Powiedziałęm że jak byłęm małym dzieckiem to owszem pił mocno ale potem przestał . Mojej matce nie wystarczy taka zemsta że na brata chce przepisać mieszkanie tylko szuka wszelkich sposóbów na mnie żeby udowdnić całemu światu że ja gadam od rzeczy i żadnych moich słów w tym o jej relacjach z moim ojcem nie należy brac na poważnie . 

Jeśli tak wygląda relacja z tą osobą to przede wszystkim zerwałbym kontakt, a wszystkie próby kontaktu z jej strony rejestrował (nagrywał rozmowy, robił screeny wiadomości). Co może być trudne, bo w końcu mówimy o matce, ale czy ktoś taki zasługuje na takie miano?

Edytowane przez Doktor Indor

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 12.11.2025 o 12:48, Walczący z wilkami napisał(a):

Jeżeli nie mieszkam z rodzicami to czy moja matka może użyć jakiś chwytów prawnych żeby mnie wsadzić do czubowa a byłem już tam i mam zdiagnozowaną schizofremię . 

 

Dodam choc to nie ma chyba znaczenia prawnego a bardziej na usprawiedliwienie takiej sytuacji że moi rodzice się ileś tam lat temu rozwiedli i na rozprawie zdewaulowałem zarzuty mojej matki wobec ojca że rzekomo tam cały czas chleje . Powiedziałęm że jak byłęm małym dzieckiem to owszem pił mocno ale potem przestał . Mojej matce nie wystarczy taka zemsta że na brata chce przepisać mieszkanie tylko szuka wszelkich sposóbów na mnie żeby udowdnić całemu światu że ja gadam od rzeczy i żadnych moich słów w tym o jej relacjach z moim ojcem nie należy brac na poważnie . 

Nie może. 

Po pierwsze. Jesteś pełnoletni więc odpowiadasz za siebie sam.

Nikt nie może Cię bez Twojej woli zamknąć bo to niezgodne z prawem.

Jeśli rodzina by tak chciała zrobić to nie jest to prosta sprawa.

Musiałbyś zostać ubezwłasowolniony to wtedy oni decydują prawnie o tym czy Cię trzeba zamknąć w jakimś ośrodku czy nawet na oddziale szpitala.

 

No ale to nie jest proste. Jeśli udowodnią, że stwarzasz zagrożenie dla siebie i innych, uzasadnią konkretnie, nawet opinie świadków i całej machiny urzędniczej itd to tak.

Żeby się nie rozpisywać. 

A niech kombinują jak chcą.... ale na Twoim miejscu bym się nie martwił.

 

Teraz do więzienia ciężko się dostać bo kolejki🙃

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

A pytasz o wsadzenie na jakiś czas czy tak dożywotnio? Może to istotne. Myślę czy tu na forum ktoś się zna prawie, jak mi się przypomni ktoś to otaguje go

Oczywsice że na jakiś czas . Istnieje taki zapis prawny że jeżeli ktoś z rodziny poda do sądu mówiąć kolokwialnie donos to można człowieka po że tak powiem ,, ekspresowej '' rozprawie wsadzić na okres nie dłuższy niż 6 miesiecy do psychiatryka . Zazwyczaj jest to okraszane jakimiś argumentami że dana osoba jest agresywna , może stwarzac zagrozenie . Pscyhiatrzy rzadko wykorzystują możliwosc trzymania pełnych 6 miesiecy zazwyczaj wypuszczają po dwóch trzech . Gdyby chcieli kogoś przytrzymać dłużej niż pół roku to sedziowie dokładniej przygladają się sprawie . Dożywotnio do jakiegoś zakładu wsadzić ? To by musiał delikwent naprawde coś nabroić ostro albo być w takim stanie że nawet laik nie mająćy żadnej wiedzy psychaitrycznej po krókiej rozmowie z nim doszedłby do wniosku że ten człowiek może być niebezpieczny . W takich przypadkach rodzina chyba raczej nie ma zbyt wiele do gadania . Moze pewnie coś tam przed sądem dopowiedzieć , nieco przechylić szale albo w jedną albo w drugą strone ale wtedy dla sądu liczy się interes ogólnospołeczny a rodzina nie jest w jego oczach obiektywna bo niektórzy członkowie rodziny bedą bronić seryjnego mordercy do samogo konca a są i takie przypadki ( niekoniecznie wtedy musi chodzić o majątek ) że mąz albo żona zrobią ze swojej drugiej połówki przed sądem potwora bo się z nią o coś pokłócili jakiś czas temu . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Fuji napisał(a):

Nie może. 

Po pierwsze. Jesteś pełnoletni więc odpowiadasz za siebie sam.

Nikt nie może Cię bez Twojej woli zamknąć bo to niezgodne z prawem.

Jeśli rodzina by tak chciała zrobić to nie jest to prosta sprawa.

Musiałbyś zostać ubezwłasowolniony to wtedy oni decydują prawnie o tym czy Cię trzeba zamknąć w jakimś ośrodku czy nawet na oddziale szpitala.

 

Nie masz racji. Nie trzeba być ubezwłasnowolnionym, żeby trafić do psychiatryka. Przerabiałem kilka razy. Prawo na to pozwala. Przymusowe przyjęcie do szpitala psychiatrycznego jest możliwe, gdy "zachowanie osoby stwarza bezpośrednie zagrożenie dla jej życia lub zdrowia albo dla innych". Tak to jest motywowane, może nie jest proste, ale też stwarza możliwość nadużyć. Szpital musi w ciągu 48 godzin zawiadomić sąd opiekuńczy; sąd ma 72 godziny na zatwierdzenie decyzji i w ciągu 14 dni przeprowadza rozprawę ( w teorii w czasie rozprawy powinien być pacjent, ale to fikcja - zawsze dostawałem tylko wyrok). Istnieje też tryb na wniosek: mogą go złożyć małżonek, krewni w linii prostej, rodzeństwo, przedstawiciel ustawowy lub faktyczny opiekun, dołączając orzeczenie psychiatry z uzasadnieniem potrzeby leczenia; o przyjęciu decyduje sąd. 

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Dryagan napisał(a):

Nie masz racji. Nie trzeba być ubezwłasnowolnionym, żeby trafić do psychiatryka. Przerabiałem kilka razy. Prawo na to pozwala. Przymusowe przyjęcie do szpitala psychiatrycznego jest możliwe, gdy "zachowanie osoby stwarza bezpośrednie zagrożenie dla jej życia lub zdrowia albo dla innych". Tak to jest motywowane, może nie jest proste, ale też stwarza możliwość nadużyć. Szpital musi w ciągu 48 godzin zawiadomić sąd opiekuńczy; sąd ma 72 godziny na zatwierdzenie decyzji i w ciągu 14 dni przeprowadza rozprawę ( w teorii w czasie rozprawy powinien być pacjent, ale to fikcja - zawsze dostawałem tylko wyrok). Istnieje też tryb na wniosek: mogą go złożyć małżonek, krewni w linii prostej, rodzeństwo, przedstawiciel ustawowy lub faktyczny opiekun, dołączając orzeczenie psychiatry z uzasadnieniem potrzeby leczenia; o przyjęciu decyduje sąd. 

W tym momencie skrajnym to tak ale to by musiał stwarzać realne zagrożenie. Wiecznie tam trzymać go nie mogą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Catriona byłem cztery razy bez zgody - nigdy nie byłem na rozprawie. Zawsze dostawałem tylko papier, że leczenie jest konieczne. Może się rzeczywiście nie nadawałem do stanięcia przed sądem 😄 w pełnej psychozie

 

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Walczący z wilkamia mi chodziło o takie sprawy, jak niektórzy po prostu mieszkają w szpitalu, coś takiego w stylu jak dla staruszków domy opieki. Pewnie płacić muszą. Że może chcą poudawac takich dobrych przed sądem;) 

A może to państwo tam umieszcza jak ktoś jest bez opieki i się nadaje tam🤔 tak pewnie w ten sposób. Jak byłam to były co najmniej 2 takie osoby, albo 3, jedna miała pląsawice huntingtona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Dalila_ przymusowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym nie może być dożywotni - trwa kilka miesięcy góra (czasem krócej, do polepszenia stanu zdrowia). Jedyne co by mogło wskazywać na wieloletni czy dożywotni pobyt - to dla ludzi skazanych wyrokami za popełnienie przestępstwa (np. jakby chory psychicznie kogoś zabił), ale to nie jest na normalnym oddziale, tylko na specjalnym. Natomiast długoletnia forma pobytu np. dla osób niezdolnych do samodzielnego funkcjonowania ze względu na zaburzenia psychiczne - to już w ośrodkach opiekuńczych - są takie typowo przeznaczone dla takich osób (bo w zwykłym zakładzie opiekuńczym nie bardzo przyjmują takie osoby).

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Dryagan napisał(a):

@Dalila_ przymusowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym nie może być dożywotni - trwa kilka miesięcy góra (czasem krócej, do polepszenia stanu zdrowia). Jedyne co by mogło wskazywać na wieloletni czy dożywotni pobyt - to dla ludzi skazanych wyrokami za popełnienie przestępstwa (np. jakby chory psychicznie kogoś zabił), ale to nie jest na normalnym oddziale, tylko na specjalnym. Natomiast długoletnia forma pobytu np. dla osób niezdolnych do samodzielnego funkcjonowania ze względu na zaburzenia psychiczne - to już w ośrodkach opiekuńczych - są takie typowo przeznaczone dla takich osób (bo w zwykłym zakładzie opiekuńczym nie bardzo przyjmują takie osoby).

Aha w takim razie te osoby po prostu tam wracały ciągle i ciągle. Bez sensu. Ale dziekuje za wyjaśnienie !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

@Walczący z wilkamia mi chodziło o takie sprawy, jak niektórzy po prostu mieszkają w szpitalu, coś takiego w stylu jak dla staruszków domy opieki. Pewnie płacić muszą. Że może chcą poudawac takich dobrych przed sądem;) 

A może to państwo tam umieszcza jak ktoś jest bez opieki i się nadaje tam🤔 tak pewnie w ten sposób. Jak byłam to były co najmniej 2 takie osoby, albo 3, jedna miała pląsawice huntingtona

Jeśli polepszenie zdrowia nie następuje to oczywiście pobyt w szpitalu może być dłuższy - niekoniecznie ten przymusowy. Ale kiedy trwa zbyt długo - szpital raczej kieruje do odpowiedniego domu opieki dla osób z chorobami psychicznymi. Przynajmniej taką procedurę widziałem swego czasu w szpitalu - leżałem z takim gościem (ona zresztą też trochę trwa, ale pacjenta nie wypisują do domu, tylko bezpośrednio przewożą już do takiego domu)

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×