Skocz do zawartości
Nerwica.com

Z czego się utrzymujecie?


waleriana

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, Dalja napisał(a):

[...] Mógłbyś spróbować może pracy na roli jak masz wsie koło miasta Twojego. W naturze się robi, pośpiechu nie ma bo każdy robi swoje, są tacy co płacą ci ZUS czy tam krus, placa od czasu pracy, ale nie masz stałego grafiku zwykle, tylko jedziesz kiedy wołają. Nooo tylko załatwiać się trzeba w zbozu:DD albo gdzieś schowanym za przyczepami xd myślę że praca bez presji to jest uzdrowienie by było, ja mam to samo nasila mi objawy i potem muszę dziękować 

No nie wiem czy bez presji. Gospodarstwo rolne w obecnych czasach to biznes jak każdy inny i raczej nikt nie zatrudnia ludzi do pracy żeby robili bez pośpiechu. Praca w swoim tempie na roli to mogła być na swoim gospodarstwie 40 lat temu. Teraz wszędzie jest presja na wynik, na zysk.

 

Ja pracuję od szkoły średniej, już ponad 20 lat w IT. Kiedyś to była moja pasja, teraz tylko dochód z braku pomysłu na coś innego. Chciałem zostać programistą ale jednak jestem za słaby intelektualnie aby być w tym tak dobry jakbym chciał. Obecnie administruję systemami i aplikacjami, co niestety bywa stresujące i martwię się że przez to nerwica znowu wróci... 😐

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Raccoon napisał(a):

Jesteś najstarszy?

Drugi najstarszy. Pierwszy to ćpun i degenerat. Nawet nie wie że odnalazłem mamę i że ma więcej rodzeństwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Kris0x0000 napisał(a):

No nie wiem czy bez presji. Gospodarstwo rolne w obecnych czasach to biznes jak każdy inny i raczej nikt nie zatrudnia ludzi do pracy żeby robili bez pośpiechu.

Dokładnie. A do tego część prac, np. w polu, uzależniona jest od pogody. Krowy w gospodarstwie też same się nie wydoją i nie poczekają, bo np. ktoś źle się czuje i musi odpocząć, tym bardziej, że np. mleczarnia przyjeżdża po mleko codziennie. Mleczarnia nie poczeka, aż łaskawie ktoś skończy doić tylko po 7 przyjedzie po mleko, miejsca do przechowywania takiej ilości mleka przy 50 krowach też nie ma, żeby przechować 2 czy 3 dni - i tak piszę to na podstawie mojej bliskiej rodziny, która sprzedawała mleczarni co drugi dzień kilka tys. litrów mleka. Chyba co niektórzy mają mylne wyobrażenie o wsi.

Edytowane przez Catriona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Raccoon napisał(a):

 

Do ochrony wysyłałem 47 razy cv ale bez odpowiedzi. W sumie to moja wymarzona praca, tylko te 12h przeraża. Ale w takiej spokojnej pracy bez pośpiechu to może bym wytrzymał tak długo.

Pewnie wysłałem tyle samo CV, albo i więcej. Dzwoniłem, przychodziłem osobiście. Podobno do tej pracy biorą byle kogo, aby tylko miał orzeczenie. Widać jestem niżej niż "byle kto".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

40 minut temu, Purpurowy napisał(a):

Pewnie wysłałem tyle samo CV, albo i więcej. Dzwoniłem, przychodziłem osobiście. Podobno do tej pracy biorą byle kogo, aby tylko miał orzeczenie. Widać jestem niżej niż "byle kto".

 

Tam to biorą nawet z wykształceniem podstawowym, ja mam średnie. Widziałem też ogłoszenia bez wymaganego orzeczenia i tam wysyłałem właśnie. Bez odzewu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Maat napisał(a):

Nasi wpuszczają i wypuszczają kierowców z towarem, trochę się tam muszą ruszyć na plac,ale spokojnie mają.

No otwierać bramę też muszą, ale mają pilota 🤪 zresztą u nas osoby, które mogą parkować na terenie mają swoje piloty do bramy. 

 

3 minuty temu, Raccoon napisał(a):

 

Nie wolałabyś tak pracować?

A w życiu. Umarłabym z nudów po tygodniu. Ja już w obecnej pracy czasami się nudzę i się wkurzam. Nie wyobrażam sobie siedzieć bezczynnie 8h i gapić się w kamery tylko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Maat napisał(a):

I tutaj jesteśmy podobne.

Ja MUSZĘ być w ruchu.

A w domu, jeśli akurat nic nie robię,to znaczy, że jestem chora.

W domu to też inaczej trochę, bo nawet jak nie mam co robić, albo mi się nie chce nic, to mogę włączyć serial, poczytać książkę, wyjść pobiegać, whatever ;) w sumie w pracy też bym mogła te rzeczy robić (mam siłownię w pracy i bieżnię), ale to by wymagało za dużo tłumaczenia się wszystkim gdzie idę i znając życie zaraz byłabym potrzebna, bo często tak bywa 🤪 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Dalja napisał(a):

A wyślij fałszywe cv, nie pisz każdej pracy wybierz z 3 które były na zleceniu żebyś nie musiał mieć świadectwa xd i wpisz tam ze robiłeś na ochronie też 

Tak i potem wyjdzie, że okłamał na początku pracodawcę w podstawowej sprawie i będzie trzeba się pożegnać z  pracą marzeń. To nie jest wcale tak trudno zweryfikować. Świat jest mały, ktoś może znać kogoś, kto zna kogoś itd. 

 

5 godzin temu, Purpurowy napisał(a):

Pewnie wysłałem tyle samo CV, albo i więcej. Dzwoniłem, przychodziłem osobiście. Podobno do tej pracy biorą byle kogo, aby tylko miał orzeczenie. Widać jestem niżej niż "byle kto".

Jak mam być szczera to ja myślę, że twoje tatuaże na twarzy mogą być przeszkodą. Nawet do straży miejskiej nie przyjmują jeśli ktoś ma tatuaż na twarzy albo na dłoniach.

 

3 godziny temu, Maat napisał(a):

Piszę tylko z telefonu,zawsze.

Maszyna pracuje,ale ja jej pilnie dotrzymuję towarzystwa.

A że chyba się uzależniłam od forum,to piszę również z pracy.

To ty też nie masz źle. Czasami na hale nawet ludzie nie wnoszą telefonów, a co dopiero siedzieć na forum.

Edytowane przez bei

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, bei napisał(a):

Jak mam być szczera to ja myślę, że twoje tatuaże na twarzy mogą być przeszkodą. Nawet do straży miejskiej nie przyjmują jeśli ktoś ma tatuaż na twarzy albo na dłoniach.

Te mam od około roku, a szukałem pracy w ochronie od 18-tego roku życia.

A do straży miejskiej też mają jakieś wymagania przy przyjęciu. A że nie spełniam żadnych...

W windykacji terenowej jedynie się sprawdzałem. Ale pogonili mnie za sadyzm.

Edytowane przez Purpurowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, bei napisał(a):

Jak nie panujesz nad sobą to nie bardzo do ochrony. Tam nawet jak zatrzymywałam kogoś w markecie, to mi babka mówiła w słuchawce "nie dotykaj go". 

Ależ panuję nad sobą. Jedynie stosowałem wcześniej zaplanowane metody, które zapewniały 100% skuteczności w windykacji. Wszystko wykonywałem z opanowaniem i precyzją, według wcześniej opracowanego planu. Kiedy inni wracali od klienta z kwitkiem, ja wracałem z gotówką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Purpurowy napisał(a):

Ależ panuję nad sobą. Jedynie stosowałem wcześniej zaplanowane metody, które zapewniały 100% skuteczności w windykacji. Wszystko wykonywałem z opanowaniem i precyzją, według wcześniej opracowanego planu. Kiedy inni wracali od klienta z kwitkiem, ja wracałem z gotówką.

Ale przemoc czy groźby, szantaże etc. w żadnej pracy nie będą akceptowane. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Purpurowy napisał(a):

Ależ panuję nad sobą. Jedynie stosowałem wcześniej zaplanowane metody, które zapewniały 100% skuteczności w windykacji. Wszystko wykonywałem z opanowaniem i precyzją, według wcześniej opracowanego planu. Kiedy inni wracali od klienta z kwitkiem, ja wracałem z gotówką.

Purpurowy, ale nie przestrzegałeś zasad, prawa czy czegoś tam skoro mieli podstawę, żeby się zwolnić. Cel nie uświęca środków. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Catriona napisał(a):

Ale przemoc czy groźby, szantaże etc. w żadnej pracy nie będą akceptowane. 

No i dlatego mnie zwolnili. Co z tego że skuteczność 100%, jak się afera zrobiła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, bei napisał(a):

Purpurowy, ale nie przestrzegałeś zasad, prawa czy czegoś tam skoro mieli podstawę, żeby się zwolnić. Cel nie uświęca środków. 

Zrobiła się afera. Kilka razy do firmy zawitała policja, nie sprzedali mnie, a przy zwolnieniu mówili że szkoda tak skutecznego pracownika, ale nie mogą sobie pozwolić na takie afery. Skuteczność skutecznością, działanie zgodne z prawem swoją drogą.

Fakt faktem, wzorce spoleczne wyniesione z domu średnio sprawdzają się w życiu zawodowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×