Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kangurek

Kancerofobia. Prawda ? Czy tylko wymysł chorej głowy

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

To mój drugi post na tym forum.

Aby dobrze zrozumieć mój problem zachęcam do przeczytania tego pierwszego który jest tu

Mam jedno zasadnicze pytanie dotyczące kancerofobii.

Czy jej objawy mogą być tak realne że aż prawdziwe ?

Tzn. widzę i czuję u siebie wszystkie objawy guza mózgu. Co wyczytam w necie to mam.

Dodam że w lutym miałem TK głowy i wszystko było O.K

Proszę o fachową opinie.

Znam nerwicę bardzo dobrze, ale ona ciągle mnie zaskakuje :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak niestety jest.Organizm potrafi imitowac objawy WSZELKICH chorob ,nie tylko raka.Jak poczytasz o stwardnieniu rozsianym tez doszukasz sie jego objawow.

Ja tez cierpie sobie na cancerofobie ale juz taką kontrolowaną.Wydaje mi sie ze ta fobia to taka ,,skoncentrowana ,,hipochondria.

Ale nie mozna zapominac o najwazniejszym i przypominac to lekarzom:; ,,To ze cierpimy na nerwice nie zwalnia nas z zachorowania na wszelkie inne choroby,,To takie magiczne zdanie gdy lekarz patrzy na nas kpiąco ze znow zawracamy mu glowe :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To szczera prawda co piszecie.

Ja bym od lekarzy nie wychodził :D ( taki żart )

Ale tak poważnie to trzeba być czujnym bo można tak jak napisałaś aldara.35 zbagatelizować objawy prawdziwej choroby.

A swoją drogą jak sobie z tym poradziłaś ?

Bo do mnie nic nie dociera.

Lekarz swoje a ja swoje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie to wyglądało troszkę inaczej.Tzn ja nigdy nie doszukiwalam sie chorob w sobie.Nie biegalam profilaktycznie po lekarzach,czy aby czegos nie mam.U mnie wygladalo to tak,ze jak cos mnie zaniepokoilo,jakis powiększony węzel chlonny,czy guzek,to wtedy bardzo zaczynalam sie bac ze to wlasnie nowotwor.

Chyba do dzis sobie do konca z tym nie poradzilam,mysle ze nastąpilo cos takiego jak znudzenie:) lekarze tak często mieli racje ze w koncu ta fobia troszke opadla.Musisz pomyslec sobie tak,jesli naprawde cos by sie zlego dzialo to bedzie sie to poglebiac,choroba bedzie postępowac dając kolejne objawy.Jesli nic takiego sie nie dzieje,to znaczy ze to ,,wymysl ,, naszej nerwicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aldara.35 to dosyć skomplikowane.

Nie mogę się nudzić bo każdy dzień przynosi cos nowego :D

Najbardziej przeszkadza mi ból głowy i to on nakręca te wszystkie fobie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Strach np przed bólem może powodować ból. Więc to tylko fikcja, tak Twoja psychika reaguje na Twoje myśli. To fobia a nie fakty. Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dlaczego tak bardzo boisz sie bolu glowy???Myslisz ze masz raka mozgu? Jesli tak to musisz sobie uswiadomic ze guz mozgu daje szereg innych objawow oprocz bolowych! Jesli bol mija po tabletkach przeciwbolowych to na pewno nie jest to rak:)

Wiem jak to jest bo sama miala faze ,,guza mozgu,,zwlaszcza jak doszly ataki lękowe wtedy bylam prawie pewna.Ale trwa to juz tak dlugo ze gdyby wtedy to byl guz,juz by po mnie tylko wspomnienie pozostalo:))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmmm.

Teoretycznie wszystkich Was rozumiem i docierają do mnie wasze tłumaczenia.

Jest tylko jedno małe ale. A polega ona na tym czymś co się zwie Deja Vu a właściwie na jego całkowitym przeciwieństwie. Jak to wygląda ? Ano tak że niby wszystko jest O.K choroba uśpiona, wszystkie choroby wykluczone, badania porobione, życie "jak w Madrycie", organizm śpi.

I co wtedy się dzieje ? Ano wielkie bummm. Zaczyna się niewinnie-myśl " no no minął już miesiąc od badań " " hmm chyba nic się nie zmieniło ? ", " kurde a może się zmieniło ", " k... napewno się zmieniło ", i co >>>> i dupa wielka <<< Wszystko wraca jak bumerang. Żadne tłumaczenia nie pomogą, wszystkie objawy wracają i zaskakują na nowo z nową bardzo dużą siłą.

Tak to wygląda.

Zauważyłem również że olbrzymi wpływ na moje samopoczucie ma pogoda ( ciśnienie , burza, upał itp. )

Np. przy niskim ciśnieniu lęk występuje szybciej. I pamiętajcie zimna krew tutaj nie pomoże boli >> do lekarza tak do skutku, może kiedyś się znudzi :D

 

Pozdro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak,badania uspokoją ,,na chwile,,Mam cos takiego jesli chodzi o pewne cykliczne badanie.Robie je raz na rok a zawsze jak zbliza sie termin panicznie boje sie ze tym razem juz uslysze...

Jest to typowy lęk nerwicowy,niestety mimo ze o tym wiemy ciągle niepokoi.Przeciez ,niestety mamy ,,prawo,,chorowac na wszystkie choroby.I to ze mamy nerwice nie wyklucza raka.

Jesli chodzi o guza mozgu to terapeuta mi powiedzial ze otoczenie duzo wczesniej zauwaza cos niepokojącego niz sam chory.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ech.. a mi sie wlasnie wydaje ze mam raka krtani:( bo cos mnie dzisiaj dziwnie kluje i zaczelam miec katar i kaszel. jeszcze ostatnio zauwazylam ze mam podkrazone oczy!! to juz w ogole paranoja :cry::cry::cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy chyba szuka potwierdzenia że to co sie dzieje to nerwica bo to co sie z organizmem wyrabia to jest nie do uwierzenia :shock: Ja w to wszystko wpadłem prawie 10 lat temu i wakacje '98 były ostatnimi "normalnymi " w moim zyciu :evil: później 2 lata wyciete ze zycia ... 6 lat spokoju i mniej wiecej od 2 lat ta sama ... no bardzo podobna jazda 8)

Ale co ciekawe - pierwszy "rzut" przeszedł mi nie tyle po psychoterapii (która jakoś nie bardzo pomagała)co po pobycie w szpitalu - u mnie chodzi o paniczny lęk przed własnie nowotworem - jakoś sobie wmówilem ,że mam raka płuc i zaczeła sie jazda Ciekawe ,że cały czas bolało mnie gardło - chociaz nic w nim nie było - ból trwał 2 lata przez ten czas zbadało mnie naprawde wielu lekarzy i nic ! Nic tam nie było :shock: podobnie jak z lejącym sie katarem W końcu wymusiłem na lekarzu rodzinnym bronchoskopie i wszystkie inne badania i poszedłem do szpitala Kiedy po badaniach okazało sie ze jednak jestem okazem zdrowia wszystkie moje objawy łacznie z bólem gardła przeszły qrna w ciągu JEDNEGO dnia ! Ciekawe co ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bardzo ciekawe... :/ mi juz z gardlem przeszlo.. trwalo to jeden dzien. ech.. akurat nie mam zadnych mysli dzisiaj wiec nie jest zle:D mam nadzieje ze u mnie tez nastapi jakis "zastoj" tak jak Ty miales Fenrir, bo inaczej chyba oszaleje, naprawde!:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie, ja również cierpie na kancerofobie :(

Jak sobie z tym radzicie?? Moje myśli są natrętne, stale wsłuchuje się w swoje ciało, szukając symptomów choroby. Stale biegam po lekarzach, a badania i zapewnienia że wszystko jest ok uspakajają mnie na chwilę, wystarczy jakiś impuls, jedna myśl i wszystko zaczyna się od początku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×