Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wpływ błędnych diagnoz na resztę życia


QUEEN24

Rekomendowane odpowiedzi

6 godzin temu, Verinia napisał(a):

 

w sumie może i dobrze. Mnie diagnozy tylko denerwują. Nie wiem, co mi jest, a znam siebie lepiej od lekarzy. A oni często lubią na szybko postawić diagnozę.

Verinia, ja tam wolę od lekarza (nie tylko psychiatry) dostać konkretną diagnozę, bo to daje mi poczucie pewności, co mi jest i "co z czym jeść".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie ciekawi ile z czasem pojawi się nowych bardziej skonkretyzowanych jednostek chorobowych, z czasem mamy ich coraz więcej. No niektóre się zawija, ale to głównie w imie poprawności politycznej - jak aspergera w szeroki autyzm, żeby tym bardziej upośledzonym nie było przykro (to nie hejt, sam mam autyzm)

 

7 godzin temu, Darek_xd5932 napisał(a):

Verinia, ja tam wolę od lekarza (nie tylko psychiatry) dostać konkretną diagnozę, bo to daje mi poczucie pewności, co mi jest i "co z czym jeść".

Ja nigdy nie pytam, bo już mam cztery różne o których wiem i mi wystarczy. A dostępne leczenie i tak prawie takie samo na każdą z tych diagnoz xD 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponad 17 lat temu dostałem diagnozę zespołu Aspergera (całościowego zaburzenia rozwoju), ale obawiam się, że mam tylko zaburzenia uczenia się pozawerbalnego (mam bardzo dobre umiejętności werbalne i słabsze umiejętności wizualno-przestrzenne, moja komunikacja niewerbalna może wyglądać "głupio" i nie zwracam na nią zbytniej uwagi od dzieciństwa), a nie zaburzenia ze spektrum autyzmu i diagnoza zespołu Aspergera bardzo mi pomaga w życiu (w szkole średniej miałem dzięki niej godziny rewalidacyjne z przedmiotów, z których miałem jedynki na pierwsze półrocze, potem naprawdę dobrze napisałem maturę, dostałem się na studia stacjonarne, które udało mi się ukończyć (chociaż z drugim etapem były spore problemy), od ponad dziesięciu lat mam rentę socjalną (ani razu nie musiałem się odwoływać), od kilku lat mam symbol 12-C na orzeczeniu o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym, a nie sam symbol 02-P). Możliwe (lub przynajmniej obawiam się tego), że nie spełniam kryteriów zaburzeń ze spektrum autyzmu według DSM-V, bo jedynie nie potrafię znosić niewygody sensorycznej, a nie mam niezwykłego przetwarzania sensorycznego, moje rytuały mogły od dzieciństwa wynikać z OCD, a "stimy" (zachowania autostymulacyjne) mogły być objawami nadpobudliwości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 godzin temu, Verinia napisał(a):

Tylko pewna psychiatra na podstawie rozmowy ze mną to stwierdziła

Ciekawe, gdzie ona znalazła swój dyplom psychiatry - w owsiance? Powinna była wiedzieć, że na podstawie rozmowy, bez ADOS-a, nie da się stwierdzić, czy dana osoba jest w spektrum. Bo poszczególne objawy można pomylić z objawami czego innego.

Ja z kolei ADOS-2 i diagnozę autyzmu otrzymałem mając 37 lat, a wcześniej diagnozowano u mnie m.in. mieszane zaburzenia nerwicowe i niedojrzałość emocjonalno-społeczną. Widać psychiatrzy uznali stereotypowe ruchy i zachowania za objawy nerwicy, a problemy w relacjach społecznych oraz z dostrzeganiem i przyswajaniem zasad społecznych za przejaw niedojrzałości - i nikomu z nich nie przyszło na myśl, żeby zrobić mi ADOS-a. Dopiero szósta osoba, z którą miałem w życiu psychoterapię, na to wpadła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zanim miałem robiony test ADOS-2, miałem do czynienia z ośmioma psychiatrami. Żaden nie zająknął się o ADOS-ie i tym, że może jestem w spektrum. Jedna psychiatra stwierdziła tylko, gdy wspomniałem o Aspergerze, że na sto procent nie mam zespołu Aspergera. To też na pewno pokazuje poziom naszych psychiatrów.

Kiedyś jedna psycholożka kliniczna robiła mi jakiś w miarę krótki test na Aspergera, i wyszło, że nie mam Aspergera. Ale o ADOS-ie nie było wtedy mowy.

2 godziny temu, Verinia napisał(a):

nikt nie chce mi zrobić badań kurfffa

Najlepiej by było znaleźć kompetentną, zaangażowaną psycholożkę dysponującą wszelkimi możliwymi testami. Po latach poszukiwań udało mi się taką znaleźć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Diagnozę zawsze można zmienić, jeżeli ktoś się z nią nie zgadza. Czasem diagnozy bywają krzywdzące i niesłuszne. 

 

Po jednej dwóch wizytach u psychiatry czy nawet w szpitalu, nie można postawić dożywotniej diagnozy. 

 

 

Edytowane przez You know nothing, Jon Snow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.10.2025 o 10:30, Verinia napisał(a):

moje diagnozy:

nerwica

depresja lękowa

dwubiegunówka

 

borderline

schizofrenia paranoidalna

potem zaburzenie schizoafektywne

i znowu ChAD mieszany glownie

 

i uwaga.... autyzm

 

a moja lekarka się śmiała z tej diagnzy autyzmu

-Coś Ty jej nagadała?!!!! xD

No tak schizofrenia to wcale nie pasuje do tego co piszesz 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czy tylko ja, niezależnie od tego do jakiego lekarza trafiłam zawsze miałam jedną i tę samą diagnozę? U mnie nigdy nikt nie próbował jej zmieniać. Owszem, mieli wątpliwości, ale bardziej pod kątem czy to nie jest coś typowo somatycznego, ale od początku jeśli chodzi o psychiatryczne diagnozy, zawsze była jedna i ta sama.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, Catriona napisał(a):

czy tylko ja, niezależnie od tego do jakiego lekarza trafiłam zawsze miałam jedną i tę samą diagnozę? U mnie nigdy nikt nie próbował jej zmieniać. Owszem, mieli wątpliwości, ale bardziej pod kątem czy to nie jest coś typowo somatycznego, ale od początku jeśli chodzi o psychiatryczne diagnozy, zawsze była jedna i ta sama.

Może jesteś szczesciara i posiadasz tylko jedną z chorób psychiki :D ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Może jesteś szczesciara i posiadasz tylko jedną z chorób psychiki :D ;)

Niee, łącznie miałam 3 diagnozy na pewnym etapie, ale one nigdy u nikogo nie budziły wątpliwości większych, bo one były obok siebie a nie że zmiana z jednej na inną.

Edytowane przez Catriona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×