Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

Dziwne ze nie miałam discmana bo więcej płyt miałam w domu niz kaset. Ale wolałam walkmana 😛 a były już wtedy discmany. zawsze byłam do tylu z technologia do dziś mi to zostało 😆

1 minutę temu, shadow_no napisał(a):

i... Happysad

O happysad to idealny soundtrack do psychiatryka 🫢

2 minuty temu, shadow_no napisał(a):

W ogóle to były czasy... Pierwszą dziewczynę tam poznałem i właśnie w tej świetlicy się tam zaczęło wszystko :d Pod skrzydłami Boba Marleya xd

Cute.To fajne imprezy w tym psychiatryku 😛 brzmi jak opis jakichś kolonii letnich 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Krejzi1 napisał(a):

Dziwne ze nie miałam discmana bo więcej płyt miałam w domu niz kaset. Ale wolałam walkmana 😛 a były już wtedy discmany. zawsze byłam do tylu z technologia do dziś mi to zostało 😆

Ja swojego discmana w sumie nie miałem. Od siostry pożyczałem bo ona głównie wtedy siedziała w Angli i trochę nazwoziła technologii. Tak to też w sumie z tyłu byłem. Ale z czerwono-czarnym walkmanem to też latałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, shadow_no napisał(a):

Ja swojego discmana w sumie nie miałem. Od siostry pożyczałem bo ona głównie wtedy siedziała w Angli i trochę nazwoziła technologii. Tak to też w sumie z tyłu byłem. Ale z czerwono-czarnym walkmanem to też latałem

Ja miałam taki nowszy ten walkman i i miałam swoich kilka  kaset - rozstrzał między britney spears i w witrynach odbicia 😆

Dobra włączę te słuchawki już bo nawet do tego nie mogę sie zabrać 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

O happysad to idealny soundtrack do psychiatryka 🫢

Nooo nawet z tego co pamiętam to na którejś z terapii grupowej analizowaliśmy jakiś ich tekst xdd Do dzisiaj mi się kojarzą te piosenki ich z tymi czasami

 

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Cute.To fajne imprezy w tym psychiatryku 😛 brzmi jak opis jakichś kolonii letnich 

No tak było. Nadal uważam, że to jeden z lepszych czasów był w sumie. Mimo, że mocno dał w kość bo jednak nie pojechałem tam na wakacje to jednak to co się tam działo to duży rollercoaster emocjonalny i z perspektywy czasu bardzo to dobrze wspominam. Polecam szpitale psychiatryczne wszystkim

 

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

rozstrzał między britney spears i w witrynach odbicia 😆

Standard xd Masz spotify? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, shadow_no napisał(a):

Polecam szpitale psychiatryczne wszystkim

Ha ha, dzięki, ale mam nadzieję, że jednak nie będę musiała skorzystać ze szpitala.

Też miałam discmana, zgrywałam sobie ulubione piosenki z komputera na płyty i słuchałam w autobusie.

Teraz mam pełno CD w domu, ale nikt tego nie słucha. W ogóle mało słucham muzyki, bardziej audiobooków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tęsknie za tymi czasami, lata 90 i byłem dzieckiem, a ludzie słuchali muzyki z wieży Technics i głośniki, a nie to co teraz smartfony i jutuby.

 

Najbardziej lubię słuchać całe albumy. Wolę niż pojedyńcze piosenki.

W święta sobie kupiłem niezłe sluchawki douszne jako prezent, na kabel i służą mi do tej pory.

 

Uwielbiam sobie zapodać jakiś album w odtwarzaczu mp3, słuchawki w uszy, wygodne buty (lubię New Balance) i idę maszerować i zwiedzać. 

Zanim wrócę do domu to z 4 całe albumy mi się uda przerobić. 

 

Piosenki wtedy inaczej chwytają xD. Bez muzyki by mi się nie chciało tyle chodzić. A tak to zapodam monstera energetyka albo dwa i caly dzień się szlajam, do późnego wieczora xD. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, shadow_no napisał(a):

Standard xd Masz spotify

Mam:p już tych kaset nie słucham jak coś 😆

11 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Ha ha, dzięki, ale mam nadzieję, że jednak nie będę musiała skorzystać ze szpitala.

Też miałam discmana, zgrywałam sobie ulubione piosenki z komputera na płyty i słuchałam w autobusie.

Teraz mam pełno CD w domu, ale nikt tego nie słucha. W ogóle mało słucham muzyki, bardziej audiobooków.

W tworkach jest bardzo ładny park przyszpitalny ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, shadow_no napisał(a):

Każdy ma jakieś wady

😆

ja miałam w liceum koleżankę, która miała na odtwarzaczu mp3 tylko jedna piosenkę wgrana 😃 zawsze mnie to strasznie dziwiło ze mozna miec tylko jedna i wydała mi sie jakaś psychopatka;p w sumie niemiła była 

12 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Piosenki wtedy inaczej chwytają xD. Bez muzyki by mi się nie chciało tyle chodzić

Ja czasem szlam kilka stacji dalej na metro żeby moc dluzej posluchac muzyki 😛

24 minuty temu, shadow_no napisał(a):

grupowej analizowaliśmy jakiś ich tekst xdd Do dzisiaj mi się kojarzą te piosenki ich z tymi czasami

No tam jest jakis taki kawałek znowu żółć na prześcieradle czy coś takiego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

😆

 

Ja czasem szlam kilka stacji dalej na metro żeby moc dluzej posluchac muzyki 😛

Haha, no fajnie jest. Ja lubię sobie słuchać ambient relax, jak spaceruję.

W styczniu nieziemskiego tripa zaliczyłem, do miasta Szekspira, jeszcze śnieg momentami był i woda zamrożona w kanale xD.

 

Byla taka pogoda piękna i słońce, że polazłem rano na saunę, a tam słoñce tak daję, że idę do Stratford na tripa, haha. 

Wziąłem kąpiel i idę. Całą drogę przez Grand Union Canal.

 

Przed 22 dotarłem do miasteczka Szekspira, ale nie zapomnę jak było już ciemno na dworze, ja idę i widzę z daleka jakieś budynki albo czarne niebo i pola, a ja sobie odpaliłem właśnie ambient i niezłą faze miałem. Nieźle się wsłuchałem i mnie chwyciło haha. I jeszcze te widoki xD. Super sprawa! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Haha, no fajnie jest. Ja lubię sobie słuchać ambient relax, jak spaceruję.

W styczniu nieziemskiego tripa zaliczyłem, do miasta Szekspira, jeszcze śnieg momentami był i woda zamrożona w kanale xD.

 

Byla taka pogoda piękna i słońce, że polazłem rano na saunę, a tam słoñce tak daję, że idę do Stratford na tripa, haha. 

Wziąłem kąpiel i idę. Całą drogę przez Grand Union Canal.

 

Przed 22 dotarłem do miasteczka Szekspira, ale nie zapomnę jak było już ciemno na dworze, ja idę i widzę z daleka jakieś budynki albo czarne niebo i pola, a ja sobie odpaliłem właśnie ambient i niezłą faze miałem. Nieźle się wsłuchałem i mnie chwyciło haha. I jeszcze te widoki xD. Super sprawa! 

Tez lubię chodzić wzdłuż kanałów, albo jeździć na rowerze. Raz spędziliśmy weekend na takiej wąskiej Łodzi z całą ekipą, w Somerset, było bardzo fajnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Żaba Monika napisał(a):

Tez lubię chodzić wzdłuż kanałów, albo jeździć na rowerze. Raz spędziliśmy weekend na takiej wąskiej Łodzi z całą ekipą, w Somerset, było bardzo fajnie.

Haha no, ja poznałem kilka osób z barek kiedyś.

 

Ale wycieczka do Stratford była mega. Nigdy tam kanałem nie chodziłem, na rowerze tylko. Jak jest Lapworth w drodze do Birmingham, to ja skręcam w lewo i tam można iść do Statford. Fajnie tam jest bardzo, szczególnie, gdy jest ciemno, i bezchmurne niebo :D

 

I te pojedyńcze domki gdzieś na farmie też fajne. Fakt, że jak w nocy już byłem w Warwick to ledwo szedłem xD. Lewy piszczel mnie mocno bolał, ale warto było. Lubię takie wycieczki. O 4 rano dotarłem spowrotem, haha.

 

W ogóle dzisiaj chyba też idę na wycieczkę, nie wiem jeszcze czy nad wodę czy na spacer, ale wypije herbatkę i uciekam chyba 😜

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Haha no, ja poznałem kilka osób z barek kiedyś.

 

Ale wycieczka do Stratford była mega. Nigdy tam kanałem nie chodziłem, na rowerze tylko. Jak jest Lapworth w drodze do Birmingham, to ja skręcam w lewo i tam można iść do Statford. Fajnie tam jest bardzo, szczególnie, gdy jest ciemno, i bezchmurne niebo :D

 

I te pojedyńcze domki gdzieś na farmie też fajne. Fakt, że jak w nocy już byłem w Warwick to ledwo szedłem xD. Lewy piszczel mnie mocno bolał, ale warto było. Lubię takie wycieczki. O 4 rano dotarłem spowrotem, haha.

 

W ogóle dzisiaj chyba też idę na wycieczkę, nie wiem jeszcze czy nad wodę czy na spacer, ale wypije herbatkę i uciekam chyba 😜

 

W nocy trzeba uważać, bo jest nierówno i są te metalowe pale do cumowania, można się o nie zabić. Mam nadzieję, że miałeś latarkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

W nocy trzeba uważać, bo jest nierówno i są te metalowe pale do cumowania, można się o nie zabić. Mam nadzieję, że miałeś latarkę.

Akurat miałem chyba fuksa, że księżyc świecił i gwiazdy, więc bylo dość jasno, bo mieszkałem kiedyś przy kanale i zdarzało się, że bylo czarno na drodze, haha. Gdy np. Nie było księżyca albo chmury. 

Ale chyba była pełnia wtedy, o ile dobrze kojarzę. Fajnie było.

 

W 2 dzień Bożego Narodzenia szedłem do Solihull po nowe słuchawki, haha. Noc przekoczowałem przy kanale, poszwędałem się po mieście do rana, a przez całą noc oglądałem sobie gwiazdy. Zadzwoniłem dzień wcześniej zarezerwować model, który chce i czy sprzedają xD.

 

Pamietam, że po drodze widziałem zwłoki lisa w kanale, chyba wpadł i nie mógł wyjść i się utopił ;/.

Jadę zaraz po te nowe jeansy, jakaś promocja jest xD. Dwie pary jeansów dzisiaj przytulę, jakieś levis czy wrangler xd.

 

Jak wrócę to zdam relację, haha. 

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Akurat miałem chyba fuksa, że księżyc świecił i gwiazdy, więc bylo dość jasno, bo mieszkałem kiedyś przy kanale i zdarzało się, że bylo czarno na drodze, haha. Gdy np. Nie było księżyca albo chmury. 

Ale chyba była pełnia wtedy, o ile dobrze kojarzę. Fajnie było.

 

W 2 dzień Bożego Narodzenia szedłem do Solihull po nowe słuchawki, haha. Noc przekoczowałem przy kanale, poszwędałem się po mieście do rana, a przez całą noc oglądałem sobie gwiazdy. Zadzwoniłem dzień wcześniej zarezerwować model, który chce i czy sprzedają xD.

 

Pamietam, że po drodze widziałem zwłoki lisa w kanale, chyba wpadł i nie mógł wyjść i się utopił ;/.

Jadę zaraz po te nowe jeansy, jakaś promocja jest xD. Dwie pary jeansów dzisiaj przytulę, jakieś levis czy wrangler xd.

 

Jak wrócę to zdam relację, haha. 

Możesz wstawić zdjęcie na temacie "Co sobie ostatnio kupiliście?"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Żaba Monika napisał(a):

Możesz wstawić zdjęcie na temacie "Co sobie ostatnio kupiliście?"

Aparat mam trochę zrypany, chyba, że pożyczę babci telefon i cyknę fotkę, to wrzucę. Niedługo jadę xD.

 

Możliwe, że spowrotem wrócę na nogach, a nie samochodem, bo chce mi się iść na spacer trochę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

ja miałam w liceum koleżankę, która miała na odtwarzaczu mp3 tylko jedna piosenkę wgrana 😃 zawsze mnie to strasznie dziwiło ze mozna miec tylko jedna i wydała mi sie jakaś psychopatka;p w sumie niemiła była 

Może to był DJ set :D

 

48 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

No tam jest jakis taki kawałek znowu żółć na prześcieradle czy coś takiego

43 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Zarzygane żółcią szmaty.

My analizowaliśmy "Zanim pójdę" :D Haha jakby to było wczoraj. Ale nostalgłem

 

42 minuty temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Nieźle się wsłuchałem i mnie chwyciło haha. I jeszcze te widoki xD. Super sprawa! 

Trip i to bez grzybów

 

31 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Tez lubię chodzić wzdłuż kanałów

Przypomniał mi się odcinek Miodowych Lat jak byloo cos o Wenecji, że fajnie byłoby tam jechać.

- Gruby: A co tam niby jest ciekawego?

- Norek: jak to co? KANAŁY!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kiedyś mogłem jechać na koncert Hans Zimmer, 8 lat temu jak była trasa w UK, ale nie chciało mi się jechać, bo chyba się bałem i w wyrze leżałem i miałem jakiś problem i nierówno pod sufitem i mnie ominął 4 godzinny koncert ;(. Podobno było nieziemsko ;/.

A miałem bilet kupiony i się zmarnował. Masakra. Teraz mi smutno, gdy o tym myślę. Żałował będę do końca życia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×