Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, MicMic napisał(a):

Ooo, taki śmieszek na forum. 

No 😀

ja to w sumie nie wiem jaka jestem na żywo, bo opinie sa skrajnie różne 😃 od dlaczego jesteś smutna (jestem normalna) po ‚promyczka’ 😂

Tzn. Inaczej. Wiem jaka jestem i niby nie potrzebuje do tego ludzi, żeby wiedzieć, ale jak mi coś mówią na mój temat to zazwyczaj jestem zaskoczona😀

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przykładowo w pracy zawsze jestem wkurwiona i sadzilam, ze to widać , nawet raz pani z dzieckiem malym jechała ze mną winda i powiedziała: widzisz a pani idzie chyba do pracy, patrząc po minie 😂😂😂

ale kolezanka ostatnio skomentowała, na moja uwagę ze pewnie obniżam im wszystkim morale swoim wkurwem i brakiem motywacji, ze właśnie jestem promyczkiem 😂😂😂(tu mrugnięcie do kafeterian:p)

1 minutę temu, MicMic napisał(a):

Pewnie dlatego, że jesteś człowiekiem i możesz mieć różne nastroje :D

Nie, to nie to😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Krejzi1 napisał(a):

Przykładowo w pracy zawsze jestem wkurwiona i sadzilam, ze to widać , nawet raz pani z dzieckiem malym jechała ze mną winda i powiedziała: widzisz a pani idzie chyba do pracy, patrząc po minie 😂😂😂

ale kolezanka ostatnio skomentowała, na moja uwagę ze pewnie obniżam im wszystkim morale swoim wkurwem i brakiem motywacji, ze właśnie jestem promyczkiem 😂😂😂(tu mrugnięcie do kafeterian:p)

Nie, to nie to😃

Ja miałem podobnie w pracy. 

 

Ciągle byłem wkurwiony, bluzgi szły jak mi nie wychodziło coś, na, cały pokój. 

Ale jednocześnie byłem klaunem dla całego pokoju, bo ciągle wszystkich rozmieszałem i gadałem totalne głupoty. Albo udawałem naszego szefa, wydawałem jakieś głupie dzwieki etc xd 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, MicMic napisał(a):

Ja miałem podobnie w pracy. 

 

Ciągle byłem wkurwiony, bluzgi szły jak mi nie wychodziło coś, na, cały pokój. 

Ale jednocześnie byłem klaunem dla całego pokoju, bo ciągle wszystkich rozmieszałem i gadałem totalne głupoty. Albo udawałem naszego szefa, wydawałem jakieś głupie dzwieki etc xd 

Ja tez jestem wkurwiona narzekam i bluzgam i tez jednocześnie jestem clownem.😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Żaba Monika napisał(a):

U mnie raz ktos stwierdzil z przekasem, ze nie moze pracowac, bo ciagle slyszy moj smiech z drugiego konca pokoju, co mnie niezmiernie zdziwilo, bo wydawalo mi sie, ze pracuje w milczeniu.

Pewnie czytasz kafeterię w pracy 🙃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Krejzi1 napisał(a):

Ja jestem dosyć przekonująca we wkurwie 😃no chyba ze tylko w swojej głowie 

Jak raz musiałem zostać w sobotę, to ludzie z innych działów gadali, że nie słyszeli jeszcze takich wymyślnych bluzgów. 

I po każdej rozmowie z kimś, gdzie musiałem być miły, to po odłożeniu słuchawki było tylko 'kuuuurwaaa' albo 'co za idiota' xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, MicMic napisał(a):

Jak raz musiałem zostać w sobotę, to ludzie z innych działów gadali, że nie słyszeli jeszcze takich wymyślnych bluzgów. 

I po każdej rozmowie z kimś, gdzie musiałem być miły, to po odłożeniu słuchawki było tylko 'kuuuurwaaa' albo 'co za idiota' xd

😃 

ja zauwazylam ze po callach ludzie maja takie westchnięcie głośne, taki oddech ulgi albo jakiegos takiego zniecierpliwienia. U wielu ludzi to zauwazylam, sama tez tak robie (na poczatku bezwiednie).

w ogóle te spotkania online podobno mocniej męczą mozg niz normalne. Ja po kilku takich w ciagu dnia czuje sie wydrenowana a przykładowo nic szczególnego na nich nie robie. A gdzie jeszcze litania zadań do odbębnienia 😩

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Krejzi1 napisał(a):

😃 

ja zauwazylam ze po callach ludzie maja takie westchnięcie głośne, taki oddech ulgi albo jakiegos takiego zniecierpliwienia. U wielu ludzi to zauwazylam, sama tez tak robie (na poczatku bezwiednie).

w ogóle te spotkania online podobno mocniej męczą mozg niz normalne. Ja po kilku takich w ciagu dnia czuje sie wydrenowana a przykładowo nic szczególnego na nich nie robie. A gdzie jeszcze litania zadań do odbębnienia 😩

No mnie prowadzenie zajęć online też mocno męczy. Ale nie wiem czy na żywo byłoby lepiej. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, MicMic napisał(a):

No mnie prowadzenie zajęć online też mocno męczy. Ale nie wiem czy na żywo byłoby lepiej. 

Ja miałam epizod prowadzenia czegos online i to był dramat. Niby wiadomo odpada ten cały dojazd itd. Niby spoko, ale jednak mnie sie to kiepsko sprawdzało a mam porownanie do antycznych czasow, gdzie stacjonarnie sie takie rzeczy robiło 🙂

Zauwazylam, ze w pracy loguje sie na forum jak muszę zrobić coś, co mnie przerasta i wydaje mi sie ze nie umiem 😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

U mnie raz ktos stwierdzil z przekasem, ze nie moze pracowac, bo ciagle slyszy moj smiech z drugiego konca pokoju, co mnie niezmiernie zdziwilo, bo wydawalo mi sie, ze pracuje w milczeniu.

 

13 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Pewnie czytasz kafeterię w pracy 🙃

 Mnie pytają co ty tam takiego śmiesznego czytasz, ja mówię e nic, bo w sumie wstyd się przyznać 🙃

I one mówią dobra, skończ gadać z tym kochankiem i mi pomóż.  🫣 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×