Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
alone_wolf

Jak mam o niej zapomnieć???

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich, nie przedstawie żadnej nowej ani ciekawej historyjki, poprostu zakochałem sie do szaleństwa w pewnej dziewczynie, starałem sie o nią 14 miesięcy

ale ona mnie nie chce, a Ja nie potrafie sobie z tym poradzic, nie potrafie pogodzić się z myślą że ona sobie kiedyś kogoś znajdzie, że ktoś kiedyś będzie Ją przytulał, całował itd... że będzie miał wszystko to o co Ja tak bardzo sie starałem.... cholera nie potrafie z tym żyć...........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

alone_wolf bardzo chciałbym Ci pomóc. Tylko, że czuje aktualnie to samo co Ty. Od ponad 2 lat jestem zakochany w jednej dziewczynie. Niestety Ona jest juz mezatka i spodziewa sie dziecka. A mnie cholera jasna bierze. Zna ktos jakis prosty szybki i bezbolesny sposob na odkochanie sie :?::?::?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciesz sie ze ona zyje ,bo moj kochany umarl i co ty na to ?Z tej milosci leczylam sie kilka lat.Zyc mi sie nie chcialo lezalam jak warzywo nawet plakac nie umialam.Mam rodzine,pomogli wyciagali z domu na sile zmuszali do zycia .Jezeli nie jestes sam to szukaj w nich oparcia. Nie wiem ile masz lat.Nie daj sie,pomysl ze ona nie jest Ciebie warta.Nie zaluj jej moze jej sie trafi taki facet ktory jej da kopa.nie probuj jej odzyskac,wiem ze boli ale badz twardy.Sa kobiety ktore potrzebuja faceta zeby ja bil,a Ty jestes spokojny i lubisz cisze.Takie dziewczyny jak Ty tez istnieja.Patrz im w oczy i wtedy sie przekonasz ze piekne lalki maja puste glowy.nic nie poradze na to,nie znam ladnej i madrej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli to było do mnie to tak MAM RODZINĘ. Ale Oni o niczym nie wiedzą. I lepiej żeby się nie dowiedzieli. Cierpię bardzo wewnętrznie. Na zewnątrz staram się nie pokazywać jak bardzo to wszystko mnie boli :( A co reszty to masz racje :P Ja jestem spokojny i lubie cisze. Ale co Ja poradzę na to, że mi się podobają dziewczyny całkowicie inne niż Ja :( Przynajmniej nie natrafiłem jeszcze na jakas spokojna dziewczyne, ktoraby mi sie spodobala :P A mozna wiedziec w jaki sposob sie wyleczylas z tej milosci :?:

Przykro mi z powodu Twojego Ukochanego. Pewnie do dzisiejszego dnia jeszcze troche boli...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chciałbym o niej zapomnieć ale mam taki mały problem NIEEEEEEEEEEEEEE UMIEEEEEEEEEEMMMMMMMMMMMMMMMMMMM, do JASNEJ CHOLERYYYY NIE UMIEM ZAPOMNIEC O KIMS KOGO KOCHAM, komu przez ponad rok dawałem swój czas i uczucia.............

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzeba umieć się pogodzić z porażką. Z jakiś powodów nie chce z Tobą być, nie masz cech, których ona oczekuje lub po prostu jej się nie podobasz. Może zabrzmi to paradoksalnie, ale lepiej, że ona nie daje Ci szansy niż jakby ją dała a potem zdradzała(skoro nie spełniasz jej oczekiwań).

Spróbuj być bardziej męski, chodź na siłownię, miej ładne ciało, to może jej się spodobasz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie to jest wredne życie, człowiek by kobiecie nieba uchylił i własnie za to go ignorują bo lubią takich którym "nie zależy" a jak zacznie człowiek udawac że mu "nie zależy" to okazuje się że "niezależenie" to tak naprawdę przywilej wąskiej elity i ty do niej nie należysz, nie można mieć wszystkiego czego się chce i taka jest przykra prawda, wiem że Ciebie tym nie pocieszyłem ale przynajmniej mogę Ci zagwarantować że po max 2 latach przejdzie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na taka milosc lekarstwem jest tylko czas.Pomaga rowniez madre powiedzenie" jak spadniesz z konia to sprobuj wsiasc na niego ponownie" obolale kosci zaraz przestaja bolec.Albo inne"tego kwiatu to pol swiatu " i powtarzac jak modlitwe.Mezczyzni mysla zle o kobietach a kobiety wieszaja psy na facetach.Aprawda jest po srodku.przeciwienstwa sie przyciagaja mezczyzna slaby szuka silnej kobiety zeby mu matkowala.Kobieta slaba chce supermena.Tylko natura ostatnio robi nam psikusy,kobiety juz nie szukaja atlety do zycia tylko madrego z atleta mozna chodzic na randke zeby kolezanki zezarla zazdrosc.Nie traktuje sie ich powaznie bo najczesciej to bufony.A meza bierze sie madrego aby zarabial na utrzymanie.Piekne kobiety sa puste,mezczyzni rowniez jak na razie nie zmienilo sie nic w tym wzgledzie. Czemu patrzycie na wyglad a nie na wnetrze ? Popatrzcie na siebie czy to warto?Azycie nie jest wredne tylko ludzie sa glupi.Ja tez.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno czas byłby jakimś lekarstwem, pod warunkiem że nie musiał bym sie z nią spotykać ani jej widywać, tylko że w moim przypadku od października wszystko zacznie sie od nowa:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

alone_wolf, więc unikaj spotkań z nią...I przestań ciągle powtarzać , ze nie zapomnisz.Bo zapomnisz.Czas zrobi swoje.Poszukaj sobie innej dziewczyny .Takiej z którą czas nie bedzie straconym.Ta twoja milość , trochę trąci obsesją.A to już jest inny problem....Glowę daję , że gdybyś ją w koncu zdobył, okazałoby się , że to dziewczyna jak każda.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam podobny problem....tez sie ludzilem ze cos z tego bedzie....:( Tez jest mi ciezko zapomniec, ale staram sie jak moge..choc mysli same przychodza....Obecnie przestalem rozmawiac z ta osoba.....i uwazam ze dobrze zrobilem z tego wzgledu ze mi na niej zalezalo caly czas, a ona tylko mnie zwodzila :( Zycie jest brutalne, ale patrzac z perspektywy ciesze sie ze to obecnie moj jedyny problem :) Przeciez zycie potrafi dac wielkiego kopa.

Moze kiedys sie znajdzie druga polowka i dla mnie choc ciezko bedzie mi zaufac drugiej osobie :/ Jestem bardzo podejrzliwa osoba w szczegolnosci do kobiet :/

Czas leczy rany i oby je jak najeszybciej wyleczyl :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja tez mam nadzieje że w koncu jakos sie pozbieram, chociaż przyznam ze już próbowałem i nici z tego wyszły, czasem to jest nie do wytrzymania, ostatnio zacząłem chlać wiem ze to głupie, ale troche pomaga.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moi mili panowie!!! ZAPOMNICIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dajcie sobie czas...... TO MINIE !!!!! Zajmijcie się sportem , pracą , nie wiem , czymkolwiek zamiast siedzieć i MYSLEĆ!!!!Trzymam za was kciuki....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam okazję niespotykaną do zapomnienia. Po prostu ta Dziewczyna powiedziała, że nie życzy sobie żadnych kontaktów ze mną. Może to i lepiej. Może poznam niedługo kto całkowicie odmieni moje życie. Na szczęście mieszkamy w dwóch różnych miastach. Więc jest nadzieja, że się nigdy nie spotkamy... 3majcie kciuki żeby mi sie udało :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mam taki sam problem jak ty alone_wolf, a nawet można powiedzieć że ,wnioskując z opisu twojej sytuacji, identyczny

strasznie trudno jest zapomnieć, dać sobie spokój... zwłaszcza jak się ma kontakt z tą osobą, może czas pomaga, ale naprawdę dużo czasu musi upłynąć, a podobnie jak ty na jesień też będę się z tą osobą widywał... chlanie nie pomaga, bo kiedy jestem wypity to ta sytuacja plus inne, sprawiają że robię różne dziwne rzeczy no i agresja wychodzi na pierwszy plan, no i najgorsza rzecz która może trafić do ręki podczas upojenia to telefon...

nie wiem jak mam się pozbyć tych wszystkich myśli, zapomnieć dać sobie spokój... oddam dusze temu kto mi powie jak...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie dla mnie nie jest najgorsze to że ona mnie nie chce, tylko to że po tych wszystkich moich staraniach, po kilkunastu spotkaniach(na które chetnie przychodziła), kwiatach, itd... już kilka razy wydawało mi sie ze cos z tego będzie, a tu kicha, teraz do mnie nawet nie zadzwoni, we łbie mi sie nie mieści jak mozna miec gdzies osobe która darzy Cie tak wielkim uczuciem, Ja bym tak nie umiał..... ale może to i lepiej ze sie nie odzywa może szybciej zapomne, chociaż wątpie w to.... bo Ją cały czas kocham......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Acha no i życze Ci żebyś sie jakoś pozbierał, i pomyśl sobie że kiedyś znajdziesz jakąś dziewczyne z którą bedziesz szczęśliwy, trzymaj sie tej myśli i wszystko bedzie git.... mam nadzieje że Ja sam też w to kiedyś uwierze.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jestem bardzo podejrzliwa osoba w szczegolnosci do kobiet :/

 

To dobrze, masz mniejsze szanse na to, że ponownie zostaniesz oszukany.

 

we łbie mi sie nie mieści jak mozna miec gdzies osobe która darzy Cie tak wielkim uczuciem, Ja bym tak nie umiał.....

 

A co byś zrobił, jakby sytuacja była odwrotna i interesowałaby się Tobą dziewczyna, która by nie była kompletnie w Twoim typie?

 

 

Jeżeli nadal bardzo wam zależy na tych dziewczynach, to spróbujcie coś w sobie zmienić, stańcie się bardziej męscy, proponuję siłownię. Krążą mity, że tylko puste panienki lecą na przypakowanych facetów, ale to nieprawda. Wszystkie typy kobiet w większości lubią umięśnionych mężczyzn, czują się przy nich bezpiecznie, pociągają je. Wiem po sobie, że tak jest. Jak regularnie ćwiczyłem, dobrze wyglądałem, to nie raz widziałem zainteresowanie moją osobą wśród kobiet i to zarówno wśród kompletnych pustaków jak i wśród tych rzekomo(jakoś w porządność kobiet nie wierzę) porządnych. Tak to już jest, że nas facetów w większości pociągają szczupłe ciała kobiet, a te z kolei lubią umięsnione męskie sylwetki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jakby sytuacja była odwrotna i interesowałaby się mną dziewczyna, która by nie była kompletnie w moim typie? To bym sie z nią nie spotykał i nie wydzwaniał do niej......

 

A z tą siłownią to wiesz różnie bywa, skoro nie zaimponowałem jej osobowością to mięśniami pewnie też nic nie zdziałam....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

tak, spotkania, kwiaty, ciągła gotowość żeby się nią spotkać kiedy potrzebuje pomocy, pogadać itp...

i wielka wdzięczność z jej strony i tyle... może aż tyle, już nic nie wiem... kiedyś mi ktoś mówił zajmij się pracą, szkołą, hobby czymkolwiek, no to się zająłem, w szkole git, jakąś tam prace znalazłem, i nagle sobie pomyślałem po co mi praca, szkoła, hobby, cokolwiek, jak nie będę z nią... to jest straszne bo reszta traci sens...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wierzę Ci, że boli. Jednak postaraj się, za wszelką cenę wyjść do ludzi. Nie zostawiaj w swoim grafiku luki, na rozmyślania. Picie też nie jest wyjściem. Jeśli się pije.. jeszcze bardziej się człowiek rozkleja. Życzę Ci zapomnienia. Szczerze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że to jest pole do popisu dla przyjaciół. Z doświadczenia wiem, że po zawodzie miłosnym, szczególnie takim, które przeżywa się po prawie 2 latach wzajemnego "z(u)wodzenia" ma się nieodpartą potrzebę komuś wygadać, wyżalić, milion razy opowiedzieć o porażce i dwa miliony razy ją przeżyć. Wtedy potrzebny jest ktoś kto wysłucha, pocieszy, kto będzie ciągle powtarzał jak to ta druga osoba nie ma rozumu, że Ciebie nie chce, ktoś kto pomoże Ci po prostu "zmęczyć temat". Mi "męczenie tematu" zajęło ponad pół roku, przy czym spotykaliśmy się w tym czasie (studia) ale szczerze unikaliśmy jakichkolwiek rozmów. Teraz nie mam pojęcia co ja w nim widziałam :), oboje jesteśmy w szczęśliwych związkach i co najważniejsze - jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Może to mało pocieszające, ale prawdziwe. Czas, przyjaciele i otwarta postawa - to naprawdę pomaga.

Szczerze życzę powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A z tą siłownią to wiesz różnie bywa, skoro nie zaimponowałem jej osobowością to mięśniami pewnie też nic nie zdziałam....

 

W jakiś sposób jej zaimponowałeś, bo w końcu chce się z Tobą spotykać(lub wcześniej przez tyle czasu chciała. Najwyraźniej jednak czegoś jej u Ciebie brakuje, aby mogło być coś więcej. Jakbyś jej się podobał, to by z Tobą była, a wygląd w kwestii podobania ma bardzo duże znaczenie.

Wczuj się w jej osobę. Podrywa Cię dziewczyna, która ma fajną osobowość, ale nie ma wygladu. Jak sam napisałeś, nie spotykałbyś się z nią, choć być może postąpiłbyś tak jak Twoja obecna koleżanka, czyli umawiałbyś się z nią tylko po przyjacielsku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym nie umiał być jej przyjacielem, bo za każdym razem jak Ją spotykałem to oczami wyobraźni wyobrażałem ją sobie z innym, że teraz rozmawia ze mną a za chwile pojedzie do domu i będzie żyła swoim życiem, w którym nie ma miejsca dla mnie, tylko dla jakiegoś innego typa, dla mnie jedynym ratunkiem jest całkowite zerwanie kontaktu, co jest niemożliwe bo od października znowu będe na nią skazany.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko że Ona już od dawna wiedziała że ja jestem w niej zakochany, to po co chciała sie widywać, chyba nie liczyła na to że ja nagle sie odkocham i bedę tylko kolegą, nie zdawała sobie sprawy z tego że takim zachowaniem daje mi nadzieje....

Jeżeli jakaś dziewczyna była by zakochana we mnie, a ja miałbym 1000000% pewności że nigdy nie odwzajemnie jej uczucia to nie przyjaźniłbym się z nią żeby jej potem nie ranić...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×