Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Najlepsze jest to,ze nie leczyć depresję, bo mi przeszła, choć była przerażająca. o pójściu do lekarza nie było mowy, wszystko bylo nieosiągalnie trudne. Idę zapytać, co zrobić, żeby się nie powtorzylo:) Najlepiej zeby mi dał gwarancję, że właśnie tak będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak trzymaj!lekarz napewno pomoze..heh lepiej trafic do niego pozniej niz wcale:)

powodzenia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Własnie najgorsze jest to (przynajmniej tak jest w moim przypadku),że każdy kolejny nawrót choroby był gorszy od poprzedniego,więc myślę,że bardzo dobrze robisz wybierając sie na taką wizytę-bo potem może być już troszkę późno i jeszcze trudniej....

Jak to sie mówi:"lepiej dmuchać na zimne"...pozdr ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

jesli masz psychoterapie to jest to najlepsza metoda tzw. zapobiegania, jednak nie zapominaj ze o ile byla to prawdziwa depresja kliniczna to ma ona podloze fizjologiczne wiec nikt nie da Ci gwarancji ze sie juz nie powtórzy, to tak jak bys poszedl do lekarza pierwszego kontaktu i poprosil zeby Ci dal gwarancje ze nigdy nie bedziesz mial cukrzycy, gosc Ci moze powiedziec co robic aby zapobiegac ale w Twoim ciele nie jest wiec gwarancji Ci nie da...dlatego tak wazne sa badania profilatyczne przynajmniej raz na rok, a jesli chodzi o stan psychiczny to wizyta u psychiatry przynajmniej raz na pol roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiedział, że to nie musi być tak, że wroci :D Powiedzial, że nie możę też tego wykluczyć. Nie powiedzial, ze da się jakoś zapobiegać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze do nas wraca ,to jest nieuniknione.....

Ale to co robię wtedy,to:

Zmiana dawkowania leków,zmiana wogóle samych leków na inne i jakoś do tej pory udaje sie zapobiegać nawrotom.Jak czuje ,że coś jest nie tak to odrazu mówię o tym lekarce.No i myślimy razem co tu zrobić aby było lepiej.

Zwiększam też wtedy częstotliwośc wizyt u psychoterapeuty.Jak jest ok. to chodzę raz na 2 tygodnie,a jak czuje ,że coś złego nadchodzi to spotykamy się co tydzień ,a czasem nawet 2 razy w tygodniu.

No i tak jakoś wspólnymi siłami psychiatra(leki)+psychoterapeuta stawiają mnie na nogi.

Nie powiem żeby zawsze tak łatwo sie udawało, czasem trzeba odcierpieć swoje zanim znów wróci wszystko do normy(tzn. jak uda się juz zaleczyć na jakiś czas chorobę).......

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Madry lekarz :):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje zapobieganie polega na: przyjmowaniu lekow, bieganiu, zdowym odżywianu się, ale przede wszystkim pozytywnym mysleniem o sobie, chyba tegomi najbardziej brakowalo i to daje najlepsze efekty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ach, jak kiedyś mnie denerwowal moj najmniejszy bląd lub czyjaś opinia,czyli wylapywanie tylko tego,co zle, to teraz mam inny filtr - widze tylko to,co dobre. Naprzyklad to ze mialam depresję - dzieki temu zaczelam prowadzic zdrowszy tryb zycia i uznalam, ze nie wszystko musze zrobić idealnie, co by zdoby ć czyjeś uznanie, Teraz wszystko musze zrobić po prostu po swojemu. :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I masz 100% słuszności - pamiętaj, że powody w ''ciele'' ma tylko depresja endogenna - ta jest wynikiem nieprodukowania przez mózg odpowiednich substancji, zdarza się jednak bardzo rzadko. Najczęściej to po prostu nasze złe ''wyuczone'' przez ans samych reakcje, na to co się dzieje w naszym życiu - nawet jeżeli się pojawi, nie musisz się już bac, już to znasz. Warto wtedy zastanowic się, co tak naprawdę maskujemy (sami przed sobą) "nawrotem" depresji, nerwicy - jakich uczuc, emocji, nie chcemy czuc i ''zagluszamy'' je wszystkimi reakcjami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ciągle powracam do przeszłości, kiedy jest mi smutno z innego powodu,,,, to smutek mój potęguje przeszłość,,,a im więcej lat tym więcej nagromadzonych złych doświadczeń,,, dlatego jest mi coraz gorzej,,,,osobiście podziwiam ludzi,,,, którzy zmienili swoj tryb życia na zdrowszy,,, lepszy,,,,ja też tego potrzebuje,,,ale....brak motywacji i sił.....dlatego zaczynam się leczyć,,, w poniedziałek pierwsza wizyta:) pozdrawiam!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od czegoś trzbe zacząć, prawda? ja tez zaczynalam od lekarza i lekow, co mnie postawilo w pionie i teraz, kiedy mam mozliwośc, staram się o siebie dbać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

pisze tutaj bo bezsensu zakładać nowy temat :( byłam dzisiaj u psychiatry ten sam scenariusz co zawsze ale coś wyczuła...mimo to jak ok.to ok. nie lubię jej przez to nie mogę z nią rozmawiać...jutro mam iść do innej i sama niewiem co ja mam jej powiedzieć??

nie potrafie wyrazić co czuje :cry: mam powiedzieć że nie czuje życia??? że wydaje mi się że życie jest obok mnie i niby mnie dotyczy ale ja nie zdaje sobie z tego sprawy że jestem jakby nieświadoma,spełniam swoje obowiązki gram swoją role i nic pozatym reszta to pustka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

a jak pomyśli że jestem zgrymaszona albo coś w tym rodzaju??? :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

asiula82, to jest depresja a nie rozkapryszenie...naprawdę, męczysz się z tym a lekarz ma pomóc a nie wyśmiać, żaden psychiatra na pewno tak cię nie oceni.

Powiedz mu wszystko a będziesz miała większe szanse na lepszą pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a jak pomyśli że jestem zgrymaszona albo coś w tym rodzaju??? :evil:

Nie martw się... napewno tak Ci nie powie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

chyba jednak nie pójde...może przejdzie w końcu biore leki musi kiedyś przejść

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nie byłam jakoś nie wierze że ktoś mi może pomóc....sama sobie musze pomóc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

masz jakieś wskazówki??? :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×