Skocz do zawartości
Nerwica.com

O czym teraz myślisz?


Priscilla_126

Rekomendowane odpowiedzi

6 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Czemu?

Kasa...

6 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Powodzenia Grouchy, domyślam się że to mocno ryje po samoocenie i poczuciu bezpieczeństwa…

Dzięki. I masz rację, ale ja zawsze miałem fobię przed pracą i często czułem się tak samo h78623owo mając ją i nie mając.

 

 

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Nie robię na działce popijaw z prostego powodu, muszę jakoś wrócić do domu. W sensie nikomu nie zabraniam pić, ale sam nie piję i te spotkania u mnie nie są skupione wokół alkoholu tylko żarcia :D Ci którzy przychodzą to też raczej nie jest towarzystwo, które lubi pić. W sensie napić się trochę to spoko, ale jakby ktoś się schlał jak świnia i robił dym to zostałby delikatnie mówiąc wydalony. A jak już robię tego grilla to też przychodzą ludzie, dla których taka koszulka to też byłby cringe.

O ezu to nie. Sama będę się przebierać za króliczka i w koszulkę dawca orgazmow xd smacznego

 

28 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Czemu?

 

Bo jest tak jak w większości miejsc. Zwalniają stazyste i biorą następnego stażyste. Rzyg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

Bo jest tak jak w większości miejsc. Zwalniają stazyste i biorą następnego stażyste. Rzyg

U mnie tak się potoczyło, że w sumie nigdy nie byłam na stażu. Kiedyś jak miałam stopień niepełnosprawności, to wymyśliłam, że skorzystam ze szkolenia dla niepełnosprawnych i stażu, tyle, że musiałabym chyba rzucić uwczesną pracę. Pani, z którą rozmawiałam, powiedziała, żebym pracy nie rzucała, jak już ja mam, niewazne że nie w wyuczonym zawodzie ;-).

 

Jak pracowałam w poprzedniej firmie, to była taka sytuacja, że chcieli zaproponować jednej osobie prace, a ona powiedziała, że już nie chce, bo dostała się na staż. 

 

@Grouchyja bym cię widziała w jakiejś pracy  z angielskim, wiem, że ogarniasz. Masz też jakieś doświadczenie zawodowe, jak to ładnie posklejasz w cv to myślę, że może coś z tego wyjść. A co myślisz o zostaniu rekruterem?

 

 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Dalila_ napisał(a):

O ezu to nie. Sama będę się przebierać za króliczka i w koszulkę dawca orgazmow xd smacznego

Jednego króliczka już mamy na forum, @bunny_wrrr 🙂 

 

21 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Bo jest tak jak w większości miejsc. Zwalniają stazyste i biorą następnego stażyste. Rzyg

Czekaj, bo ktoś coś tam pytał w innym temacie o odpowiadanie za innych :D 

 

7 minut temu, bei napisał(a):

@Grouchyja bym cię widziała w jakiejś pracy  z angielskim, wiem, że ogarniasz. Masz też jakieś doświadczenie zawodowe, jak to ładnie posklejasz w cv to myślę, że może coś z tego wyjść. A co myślisz o zostaniu rekruterem?

Ja bym widział z dziećmi. Mentalnie dziecko (tak twierdzi), dzieci do niego lgną, to w sam raz :D 

51 minut temu, Grouchy napisał(a):

Kasa...

Tzn. za dużo chciałeś? Czy zlikwidowali stanowisko?

 

51 minut temu, Grouchy napisał(a):

Dzięki. I masz rację, ale ja zawsze miałem fobię przed pracą i często czułem się tak samo h78623owo mając ją i nie mając.

Tak to jest. Ale pamiętaj że to jest tylko okres przejściowy. Choć wywalić kogoś przed świętami to słabo strasznie… Ja zawsze miałem zasadę, że nie przekazywałem złych wieści w piątek, żeby ktoś miał spieprzony weekend, a co dopiero w święta.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Jednego króliczka już mamy na forum, @bunny_wrrr 🙂 

 

Czekaj, bo ktoś coś tam pytał w innym temacie o odpowiadanie za innych :D 

 

Ja bym widział z dziećmi. Mentalnie dziecko (tak twierdzi), dzieci do niego lgną, to w sam raz :D 

Tzn. za dużo chciałeś? Czy zlikwidowali stanowisko?

 

Tak to jest. Ale pamiętaj że to jest tylko okres przejściowy. Choć wywalić kogoś przed świętami to słabo strasznie… Ja zawsze miałem zasadę, że nie przekazywałem złych wieści w piątek, żeby ktoś miał spieprzony weekend, a co dopiero w święta.

Ale ja odpowiadam bo jak on odpowiedział! Było tak jak mówię. Tylko bez ogrodek a on się bawi w dyplomacje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Tak to jest. Ale pamiętaj że to jest tylko okres przejściowy. Choć wywalić kogoś przed świętami to słabo strasznie… Ja zawsze miałem zasadę, że nie przekazywałem złych wieści w piątek, żeby ktoś miał spieprzony weekend, a co dopiero w święta.

No nie, tak przed świętami to nie bo już jakiś czas temu.

12 godzin temu, bei napisał(a):

@Grouchyja bym cię widziała w jakiejś pracy  z angielskim, wiem, że ogarniasz. Masz też jakieś doświadczenie zawodowe, jak to ładnie posklejasz w cv to myślę, że może coś z tego wyjść. A co myślisz o zostaniu rekruterem?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, nie wiem jakich cech tam potrzeba.

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Grouchy napisał(a):

A Ty zaczniesz brać witaminę D 4000?

W takim stanie jakim jestem to wątpie czy pomoże.

Leki przeciwdepresyjne nie wchodzą u mnie.

Jestem zwątpiony.

Kto, co, jak się  wymyśliło to życie?

Czas płynie szybko, chwile cierpienia się dłużą.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Grouchy napisał(a):

Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, nie wiem jakich cech tam potrzeba.

Myślę, że to zależy od miejsca pracy. Jeżeli twoja pierwsza myślą nie jest, że absolutnie nie chcesz to może warto spróbować.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Jurecki napisał(a):

@Grouchy czujesz że wyraźnie pomaga Ci ta wit. D? Jak długo już bierzesz?

Ja kiedyś brałem to nic lepiej się nie czułem.

Ja mam tylko wahania nastroju spowodowane różnymi czynnikami, ogólnie jakoś  turbo źle się nie czuję. Wit. D biorę z powrotem ale to dopiero z tydzień.

 

Godzinę temu, bei napisał(a):

Myślę, że to zależy od miejsca pracy. Jeżeli twoja pierwsza myślą nie jest, że absolutnie nie chcesz to może warto spróbować.

Składałem dziś to podanie i jedna pani w sekretariacie była jakaś taka niemiła, nawet do widzenia nie odpowiedziała.

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Grouchy napisał(a):

Składałem dziś to podanie i jedna pani w sekretariacie była jakaś taka niemiła, nawet do widzenia nie odpowiedziała.

Składałeś w odpowiedzi na ogloszenie?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 12.12.2025 o 14:07, Grouchy napisał(a):

Składałem dziś to podanie i jedna pani w sekretariacie była jakaś taka niemiła, nawet do widzenia nie odpowiedziała.

Jak mi ktoś nie odpowiada „do widzenia” to mówię jeszcze raz, odpowiednio głośniej, tak żeby osoba usłyszała. I czekam na odpowiedź.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Jak mi ktoś nie odpowiada „do widzenia” to mówię jeszcze raz, odpowiednio głośniej, tak żeby osoba usłyszała. I czekam na odpowiedź.

Ja też 

W dniu 12.12.2025 o 14:07, Grouchy napisał(a):

 

Składałem dziś to podanie i jedna pani w sekretariacie była jakaś taka niemiła, nawet do widzenia nie odpowiedziała.

Jak dostaniesz pracę to będziesz musiał się tego nauczyć xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, little angel napisał(a):

a jak wam dalej nie odpowiada, to jak długo czekacie? czy idziecie za nią?

Do domu za nią idę powtarzając „do widzenia”. I jeszcze pod prysznic za nią wchodzę. I do toalety. Siadam na kolanach i mówię „do widzenia”.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, little angel napisał(a):

Myślę sobie, że niezależnie od tego co zrobię, a czego nie zrobię, w tym wcieleniu nie jest mi pisane czuć się dobrze. Dotychczas żyłam tylko dla rodziców, a teraz zapominam o ich istnieniu, żyję dla kolejnej osoby i obojgu już żyć nam się nie chce. Całymi dniami siedzę w domu, nigdzie nie wychodzę, z nikim nie rozmawiam, nie wiem kto teraz ciągnie za sznurki mojego ciała i umysłu, wymiotować mi się chce i eksplodować. Do dupy wszystko. Niedobrze. Bardzo niedobrze.

Powinnaś żyć przede wszystkim dla siebie. I dla forumowiczów xd bo potrzebujemy tu małego aniołka jak Ty!

Mówisz o mężu i tobie, że wam się nie chce żyć? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×