Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 16.07.2025 o 20:15, mio85 napisał(a):

A dlaczego u was Paroksetyna? To był pierwszy wybór lekarza, sami to sugerowaliście, czy dlatego, że inne  SSRI nie działały? A może dlatego, że jest lepszy na lęki niż na depresję? Zawsze ten lek jawił mi się, jako najsilniejszy SSRI z dużymi potencjalnymi skutkami ubocznymi. Najczęściej narzeka się na tycie i dysfunkcje seksualne, ale jeśli jest taki skuteczny, to może warto jeszcze ten spróbować? Z SSRI miałem remisję tylko na fluoksetynie, a to chyba dwa różne bieguny. Jeśli rozkręceni i skutki uboczne zajęłyby 3-4 tygodnie to jeszcze bym to przeżył, ale pewnie standardowo 2 miesiące mogą być wyjęte z życia. Na każdym SSRI zawsze długo cierpię. Ten lek rzeczywiście zadziałał na was kiedy nic innego nie dawało rady? Podzielcie się doświadczeniami. 

Po fluo poczułem jej działanie po 10tygodniach. Po paroksetynie po 5. Jeśli się zastanawiasz to może warto mu dać szansę. Dlaczego już nie Bierzesz fluo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Piyerekpiyerek napisał(a):

Po fluo poczułem jej działanie po 10tygodniach. Po paroksetynie po 5. Jeśli się zastanawiasz to może warto mu dać szansę. Dlaczego już nie Bierzesz fluo?

Po restarcie po 15 latach pierwszy raz nie zadziałała mimo zwiększania dawek i czekania 6 miesięcy. Psychiatria nie ma na to odpowiedzi. Powodów może być kilka łącznie z problemami jelitowymi i słabym wchłanianiem. Nie wiem co innego mogę zrobić. Próbowałbym jeszcze raz, ale znów przeżywałbym kilkumiesięczne piekło że skutkami ubocznymi przy adaptacji bez gwarancji sukcesu. A później w razie niepowodzenia następnych piłki A tygodni żeby się pozbyć z organizmu przez długi okres półtrwania norfluoksetyny. Na wejściu fluoksetyny lęki są nie do zniesienia. Nie wiem czy w obecnym stanie psychicznym byłbym w stanie tak wytrzymać 6-7 tygodni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.06.2025 o 22:52, tomek0700 napisał(a):

Bo 20 mg powodowało zbyt duża sedacje, wyrzut prolki, apetyt duży i osłabienie mięśni.

Długo tak brałeś?

Badałes prolaktynę przed i w trakcie brania leku I podwyższała ją? Ktoś jeszcze tak miał lub widział symptomy, takie jak powìekszenie piersi u facetów? 

W dniu 6.06.2025 o 22:52, tomek0700 napisał(a):

Bo 20 mg powodowało zbyt duża sedacje, wyrzut prolki, apetyt duży i osłabienie mięśni.

Długo tak brałeś?

Badałes prolaktynę przed i w trakcie brania leku I podwyższała ją? Ktoś jeszcze tak miał lub widział symptomy, takie jak powìekszenie piersi u facetów? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.06.2025 o 13:07, daammk1 napisał(a):

Jak najbardziej. Brałem i było ok

@daammk1 Było ok, tzn. był efekt terapeutyczny i uniknąłes uboków ? Czemu zwiększałeś I teraz Ci podbiła jeszcze dawkę?

 

Czy ktoś z was osiągnął/utrzymał efekt terapeutyczny na 10 mg i dzięki temu tycie i dysfunkcje seksualne były minimalne?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 16.06.2025 o 05:31, zburzony napisał(a):

Czytałem parę razy że wenla od 225 mg zaczyna działać na noradrenalinę, chociaż i przy 150 czasem byłem pobudzony. No ale jednak przy 225 już naprawdę konkretnie.

Nie wiem czy pomaga na NN.

Za 15 lat będzie info, że od 500 mg dopiero działa na NA, a ludzie będą już po 1 g brać (gdybyśmy tylko mogli ustalić, czy coraz większe dawkowanie ma związek z: a) tym, że biochemia mózgu homo sapiens tak wyewoluowała przez te paręnaście lat; b) planami sprzedażowymi - Columbo.jpg), pamiętam czasy że na tym forum tylko jakieś hardkory 225 mg brały, a mi lekarka z dużą praktyka kliniczna na oddziale szczerze odradzała ten lek z uwagi na ciężka odstawkę (nie to, żeby go demonizowała, ale poradzila, żeby lepiej się wstrzymać, jeśli jest jeszcze sporo innych opcji). Kiedy w końcu po latach tego spróbowałem, doszedłem tylko do 75 mg, bo lekowo poniewierało gorzej niż bupropion solo, im dalej brane tym gorzej. No, ale to tylko moje doświadczenie, niemniej jestem żywym dowodem, że na NA działa od samego początku (choć podobnie jak Jarecki przez lata czytałem, że dopiero powyżej 150 mg).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Mufiśka napisał(a):

Pytanie przechodzę z jednego leku na drugi aktualnie kończę Zoloft i wchodzę na paro od razu z dnia na dzień, czy takie wejście na paro może okazać się lżejsze dla mnie? Jakie macie doświadczenie? 

@Mufiśka jak tam u ciebie?Czemu schodzisz z Sertraliny?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

59 minut temu, Lucy32 napisał(a):

@Mufiśka jak tam u ciebie?Czemu schodzisz z Sertraliny?

Tak schodzę bo trzymałam się tego Zoloftu rękami i nogami bo jako typowy lękowiec nie lubię zmian, ale już biorę go tyle lat, a działanie coraz gorsze, a kiedy wchodzę na wyższe dawki to mnie pobudza mocno i źle się czuję na wysokich dawkach max do 125, próbowałam już trzy razy wejść na 150 i czekałam na tej dawce z 1,5 miesiąca i nie dałam rady i tylko skutki uboczne większe, a poprawy nie tylko pobudzenie i lekarz kazał już zmienić mi lek na paro, ja choruję na nerwicę lękową i źle toleruje pobudzenie działa to na mnie lękowo, zeszłam już z zoloftu na 25 mg i powinnam za dwa dni wejść na paro dla tego chciałam popytać tutaj bo stresuje się 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Mufiśka napisał(a):

Pytanie przechodzę z jednego leku na drugi aktualnie kończę Zoloft i wchodzę na paro od razu z dnia na dzień, czy takie wejście na paro może okazać się lżejsze dla mnie? Jakie macie doświadczenie? 

Paroksetyna jeśli będzie miała Cię przorać to i tak Cię przora. Nie ma większego znaczenia sposób przejścia.
Dla mnie wchodzenie na paroksetynę było jednym z najgorszych ze wszystkich zmian leków. Nic innego mi tak nie dało w kość przez pierwsze 3 tygodnie.

Edytowane przez Catriona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Mufiśka napisał(a):

Tak schodzę bo trzymałam się tego Zoloftu rękami i nogami bo jako typowy lękowiec nie lubię zmian, ale już biorę go tyle lat, a działanie coraz gorsze, a kiedy wchodzę na wyższe dawki to mnie pobudza mocno i źle się czuję na wysokich dawkach max do 125, próbowałam już trzy razy wejść na 150 i czekałam na tej dawce z 1,5 miesiąca i nie dałam rady i tylko skutki uboczne większe, a poprawy nie tylko pobudzenie i lekarz kazał już zmienić mi lek na paro, ja choruję na nerwicę lękową i źle toleruje pobudzenie działa to na mnie lękowo, zeszłam już z zoloftu na 25 mg i powinnam za dwa dni wejść na paro dla tego chciałam popytać tutaj bo stresuje się 

No bo pamietam ze bylas na Sertralinie myslalam ze ci sie jednak ułożyło z nia.Paro tez ma zla slawe😆na wejsciu.Ale wiadomo ze dobra na lęki. No i kwestia osobnicza,jednemu wejdzie łatwo,a drugiemu ciezej.Zycze powodzenia.Ja tez jestem na zmianie leku.I w tej chwili az tęsknię za Dulo i Mirta.Jeszcze kilka dni temu ,przynajmniej bylo stabilnie ale bez szalu.A teraz mnie trzepie co dzien.I nie znam ciagu dalszego. Niepewnosc tez dobija.

Edytowane przez Lucy32

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Catriona napisał(a):

Paroksetyna jeśli będzie miała Cię przorać to i tak Cię przora. Nie ma znaczenia sposób przejścia.

Pewnie tak, ale miałam nadzieję, że przechodząc od razu z jednego leku na drugi będzie lżej, koleżanka jak przechodziła z esci na paro nie miała jakiś jazd, senność czy brak apetytu tak, ale obeszło się jakoś bez większych problemów 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Mufiśka napisał(a):

Pewnie tak, ale miałam nadzieję, że przechodząc od razu z jednego leku na drugi będzie lżej, koleżanka jak przechodziła z esci na paro nie miała jakiś jazd, senność czy brak apetytu tak, ale obeszło się jakoś bez większych problemów 

Ja przechodziłam z jednego na drugi też i to jest jedyny lek przez który musiałam iść na zwolnienie lekarskie na 3 tygodnie, bo nie byłam w stanie nawet wyjść z domu do sklepu pod blokiem takie miałam lęki (wcześniej takich nie miałam). Z tym, że no mój lekarz jest niewrażliwy na jęki pacjentów na działania uboczne i zwiększał dawki szybko, nie było mowy o odstawieniu przed upływem minimum miesiąca.

Edytowane przez Catriona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

No bo pamietam ze bylas na Sertralinie myslalam ze ci sie jednak ułożyło z nia.Paro tez ma zla slawe😆na wejsciu.Ale wiadomo ze dobra na lęki. No i kwestia osobnicza,jednemu wejdzie łatwo,a drugiemu ciezej.Zycze powodzenia.Ja tez jestem na zmianie leku.

Nie nawidze wchodzić na nowy lek, okropnie się tego boję, nastawienie mam dobre, nie wmawiam sobie niczego złego, ale wiadomo obawa jest, miałam nadzieje, ze jak juz się jest na jakimś leku i nie ma tragedii na nim to wejście okaże się mniej dotkliwe 

1 minutę temu, Catriona napisał(a):

Ja przechodziłam z jednego na drugi też i to jest jedyny lek przez który musiałam iść na zwolnienie lekarskie na 3 tygodnie, bo nie byłam w stanie nawet wyjść z domu do sklepu pod blokiem takie miałam lęki. Z tym, że no mój lekarz jest niewrażliwy na jęki pacjentów na działania uboczne i zwiększał dawki szybko, nie było mowy o odstawieniu przed upływem minimum miesiąca.

Matko Bosko, a byłaś też na ssri wchodząc na paro? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Mufiśka napisał(a):

Nie nawidze wchodzić na nowy lek, okropnie się tego boję, nastawienie mam dobre, nie wmawiam sobie niczego złego, ale wiadomo obawa jest, miałam nadzieje, ze jak juz się jest na jakimś leku i nie ma tragedii na nim to wejście okaże się mniej dotkliwe 

Tez mam zawsze taka nadzieje ale u mnie jest zawsze jakis hardcore,obojetnie co bym nie zaczynala.No tylko Mirty wogole nie czulam nigdy zlena wejsciu zawsze bylo delikatnie ,bez zadnego uboczka😄👍

@Catriona ze tak spytam ,bo juz  nie pamietam..bylas na Paro jakis czas i ci sie ladnie dopasowala ?po tym ciezkim wejsciu ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Mufiśka napisał(a):

Dobra to więcej już o nic nie pytam bo nie chciałam tego usłyszeć, też jesteś lękowiec ? 

Ogólnie nie. wtedy okresowo miałam nasilenie lęków. Wrażliwa na działania uboczne leków też nie jestem, bo na większość leków które przerobiłam się nie skarżyłam. Jak były odstawiane to prędzej z powodu tego, że szkodziły na coś konkretnego, przy czym mdłości, pogorszenie samopoczucia czy nasilenie lęków w okresie wchodzenia na lek dla mojego lekarza nie są działaniami szkodzącymi, tylko normalną reakcją występującą u części pacjentów i takie żale on ignoruje. Inna sprawa że ja takich standardowych uboków nawet lekarzowi nie zgłaszam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Lucy32 napisał(a):

Tez mam zawsze taka nadzieje ale u mnie jest zawsze jakis hardcore,obojetnie co bym nie zaczynala.No tylko Mirty wogole nie czulam nigdy zlena wejsciu zawsze bylo delikatnie ,bez zadnego uboczka😄👍

No ja dla tego sie boje bo mnie na początku tez jedzie ostro brałam aerobik to był chyba najgorszy dla mnie, a raczej wejście na niego, esci na mnie nie działał, Zoloft kiedys tez mnie przeorał na początku bardzo, ale sie nie poddałam i weszłam na niego, ale Seronil to dla mnie był koszmar, nic mnie tak w życiu nie wywaliło z butów, totalna masakra, Wellbutrin tez mocno mnie pobudzał, byłam na nim okropnie nerwowa i aż agresywna, na lęki nie działał, lekarz mój mówi, że nie mogę nic co pobudza mnie za bardzo bo to działa na mnie lękowo, więc dał paro 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Lucy32 napisał(a):

@Catriona ze tak spytam ,bo juz  nie pamietam..bylas na Paro jakis czas i ci sie ladnie dopasowala ?po tym ciezkim wejsciu ?

2 lata brałam paroksetynę. Odstawiłam bo czułam że już nie potrzebuje leku o tak silnym działaniu p/lękowym i zaproponowałam lekarzowi powrót do sertraliny. Uznał mój pomysł za niegłupi i go zrealizowaliśmy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Catriona napisał(a):

Ogólnie nie. wtedy okresowo miałam nasilenie lęków. Wrażliwa na działania uboczne leków też nie jestem, bo na większość leków które przerobiłam się nie skarżyłam. Jak były odstawiane to prędzej z powodu tego, że szkodziły na coś konkretnego, przy czym mdłości, pogorszenie samopoczucia czy nasilenie lęków w okresie wchodzenia na lek dla mojego lekarza nie są działaniami szkodzącymi, tylko normalną reakcją występującą u części pacjentów i takie żale on ignoruje. Inna sprawa że ja takich standardowych uboków nawet lekarzowi nie zgłaszam.

No ja już też wiem, że te wszystkie uboki będą czyli brak apetytu mdłości itd… tego się nie boję tylko te lęki mnie zawsze martwią żebym jakoś dała radę bo przecież nie mogę brać benzo non stop tyle czasu 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Mufiśka napisał(a):

No ja już też wiem, że te wszystkie uboki będą czyli brak apetytu mdłości itd… tego się nie boję tylko te lęki mnie zawsze martwią żebym jakoś dała radę bo przecież nie mogę brać benzo non stop tyle czasu 

Ja mdłości ani niczego takiego na paroksetynie akurat nie miałam. Tylko lęk wystrzelony w kosmos i ogólne pogorszenie samopoczucia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Catriona napisał(a):

2 lata brałam paroksetynę. Odstawiłam bo czułam że już nie potrzebuje leku o tak silnym działaniu p/lękowym i zaproponowałam lekarzowi powrót do sertraliny. Uznał mój pomysł za niegłupi i go zrealizowaliśmy.

Pewnie nie ma co brać silnych leków jak nie ma potrzeby, ja też długo lubiłam się z Zoloftem i zawsze będę ten lek chwalić mimo iż mocno mnie na początku przeorał, ale działał na mnie na wet na dawce 25 mg sporo czasu, a niby nie powinien bo to dawka żadna, a jednak później dopiero zwiększyłam na 50 po około roku i też działał jak bym na nowo się urodziła także każdy jednak jest inny 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i ja też potrafię sama określić czego konkretnie potrzebuję w danej chwili od leku i zaproponować lekarzowi ko nkretny lek na wizycie, a że mój lekarz już się nauczył, że moje pomysły często działają, to o ile nie stwierdzi, że ogólnie pomysł  dobry, ale w moim przypadku ryzyko popsucia innych rzeczy przewyższa korzyści, to przepisuje to o co poproszę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×