Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


Dryagan

Rekomendowane odpowiedzi

3 minuty temu, Dalja napisał(a):

@DEPERS to już całkiem mąke odstawiłes, moze jeszcze tzw weekendowo byś sie skusil? 😜

Całkiem. Od 2007 r nawet grama, dosłownie:) ani palucha, ani bombki, ani do coli, niiiiic:) 

"LUDŹMI WŁADA CHEMIA, TEN KTO ZAWŁADNIE CHEMIĄ, ZAWŁADNIE LUDŹMI" P. A.:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie o poranku - stawiam kawkę i lecę do roboty (a właściwie na badania okresowe, prześwietlenie muszę zrobić). Niech Wam tydzień lekkim będzie 

 

Darmowe zdjęcia Kawa

Nikt nie przyjdzie cię uratować. Nowy partner czy awans nie naprawią twojego wnętrza, bo masz 100% odpowiedzialności za swój własny umysł

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 minut temu, Dryagan napisał(a):

Witajcie o poranku - stawiam kawkę i lecę do roboty (a właściwie na badania okresowe, prześwietlenie muszę zrobić). Niech Wam tydzień lekkim będzie 

 

Darmowe zdjęcia Kawa

Oooo kawa, przynajmniej ktoś wie co jest dobre z samego rana 😍 

 

Dzień dobry wszystkim

@Dryagan mam nadzieję że wszystko wyjdzie dobrze.

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Dryagan napisał(a):

@Szczebiotka to przecież tylko badania okresowe do pracy. Nic strasznego...

Nie wiesz co mówisz😱 dla mnie każde badania to mega stres 🤪

Najgorszy jest lęk przed czymś, czego nie można nazwać. 

 

"Będziesz kiedyś bardzo szczęśliwa" - powiedziało życie, ale najpierw sprawie, że będziesz silna.....

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

30 minut temu, Dryagan napisał(a):

@Szczebiotka to przecież tylko badania okresowe do pracy. Nic strasznego...

Mojego szwagra ojciec poszedł na okresowe rtg klatki i wyszedł mu ogromny guz, trzy miesiące po tym go pochowali, ale to tak żebyś się nie martwił napisałem:) 

"LUDŹMI WŁADA CHEMIA, TEN KTO ZAWŁADNIE CHEMIĄ, ZAWŁADNIE LUDŹMI" P. A.:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@DEPERS Nie strasz... Na szczęście nie jestem hipochondrykiem, żebym się przejął takimi gadkami. Hehe, wszystko dobrze u mnie z badaniami. Już po - załatwiłem rentgen i okulistę

Nikt nie przyjdzie cię uratować. Nowy partner czy awans nie naprawią twojego wnętrza, bo masz 100% odpowiedzialności za swój własny umysł

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Dryagan napisał(a):

@DEPERS Nie strasz... Na szczęście nie jestem hipochondrykiem, żebym się przejął takimi gadkami. Hehe, wszystko dobrze u mnie z badaniami. Już po - załatwiłem rentgen i okulistę

No i git:) 

"LUDŹMI WŁADA CHEMIA, TEN KTO ZAWŁADNIE CHEMIĄ, ZAWŁADNIE LUDŹMI" P. A.:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Regular. M napisał(a):

Ja już po dwóch kawkach! A teraz jade na pierwszy dzień terapii grupowej i jestem pozytywnie nastawiony na poznanie nowych ludzi. 

U ciebie terapia grupowa jest płatna czy na fundusz? Bo w tych czasach terapia grupowa na NFZ to zbawienie.

Edytowane przez Vizyo

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

59 minut temu, Regular. M napisał(a):

Na NFZ, inaczej to bym się chyba nie wypłacił, dwa miesiące codziennego chodzenia, więc dawka uderzeniowa. 

A czy ogólnie przy ciężkiej depresji i niskim budżecie w sensie jest potrzeba ciągłej terapii a na to mało kogo stać. To lekarz może skierować na fundusz na terapię czy inaczej się to załatwia. Pytam bo mało wiem o tym temacie a zainteresował mnie on.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Vizyo napisał(a):

A czy ogólnie przy ciężkiej depresji i niskim budżecie w sensie jest potrzeba ciągłej terapii a na to mało kogo stać. To lekarz może skierować na fundusz na terapię czy inaczej się to załatwia. Pytam bo mało wiem o tym temacie a zainteresował mnie on.

heh ja w placowce do ktorej w teorii moja ulica nalezy no to wiesz ile czas oczekiwania na nfz... taki tam roczek 😂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, Dalja napisał(a):

heh ja w placowce do ktorej w teorii moja ulica nalezy no to wiesz ile czas oczekiwania na nfz... taki tam roczek 😂

Zdaję sobie sprawę jaki jest czas czekania. Ale lepiej poczekać ten rok można leki brać niż 200 zł dawać przynajmniej 2 razy w tygodniu mało kto sobie na to pozwoli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Vizyo napisał(a):

Zdaję sobie sprawę jaki jest czas czekania. Ale lepiej poczekać ten rok można leki brać niż 200 zł dawać przynajmniej 2 razy w tygodniu mało kto sobie na to pozwoli.

Szczególnie za terapie która może nic nie wnieść, poza 10 klockami na konto terapeuty

"LUDŹMI WŁADA CHEMIA, TEN KTO ZAWŁADNIE CHEMIĄ, ZAWŁADNIE LUDŹMI" P. A.:) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, DEPERS napisał(a):

Szczególnie za terapie która może nic nie wnieść, poza 10 klockami na konto terapeuty

Dokładnie tak samo myślę. Grupowa więcej daje niż indywidualna bo wtedy człowiek poznaje że są ludzie co czują to co on. I jest w zaufanym towarzystwie a jeszcze za darmo marzenie 😌

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×