Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

A ja niecałe 4 godziny. Serce mi napierdzielało wzięłam wtedy propranolol. A po jakimś czasie zdecydowałam się na chlorprotiksen i zasnęłam, no ale 4:30 pobudka 🥱 ale jest ok. 

I can read your mind better than you.

I don't run from my demons. I learn their names.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bez snu, na kawach. Staram się ogarniać chociaż chyba nie wychodzi za dobrze... byle do jutra

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych.

Czasami ciało pamięta strach, którego głowa nie potrafi przypisać do żadnego wspomnienia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj czuję się trochę jak ktoś, kto wrócił do własnego życia, ale jeszcze nie bardzo wie, jak się w nim teraz poruszać.

Są odpowiedzi, które przychodzą dopiero wtedy, gdy człowiek przestaje walczyć ze światem, a zaczyna słyszeć własną duszę (Aida)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, Niewkopomonowana napisał(a):

A ja niecałe 4 godziny. Serce mi napierdzielało wzięłam wtedy propranolol. A po jakimś czasie zdecydowałam się na chlorprotiksen i zasnęłam, no ale 4:30 pobudka 🥱 ale jest ok. 

No dzisiaj spałem z 5-5.5h. To akurat u mnie standard. Chociaż od kilkunastu dni śpię więcej, pół roku temu bez żadnych leków spałbym pewnie 2-3h. Mam już tak podsinione oczy od niespania że masakra. Najgorsze że nie wiadomo dlaczego tak mało śpie - TK/MRI mam w normie. Biorę pregabaline 25/0/50 ale nie pomaga na bezsenność.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Tibijczyk napisał(a):

No dzisiaj spałem z 5-5.5h. To akurat u mnie standard. Chociaż od kilkunastu dni śpię więcej, pół roku temu bez żadnych leków spałbym pewnie 2-3h. Mam już tak podsinione oczy od niespania że masakra. Najgorsze że nie wiadomo dlaczego tak mało śpie - TK/MRI mam w normie. Biorę pregabaline 25/0/50 ale nie pomaga na bezsenność.

Istnieje coś takiego jak poradnia leczenia zaburzeń snu. Może warto się wybrać? Słyszałem dobre opinie 

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, shadow_no napisał(a):

Istnieje coś takiego jak poradnia leczenia zaburzeń snu. Może warto się wybrać? Słyszałem dobre opinie 

U mnie w mieście nie ma, jestem z Olsztyna. Być może musiałbym jechać do Warszawy w ogóle zbadać skąd to wynika. Już rok czasu ciągnę na takiej minimalnej ilości snu. Do hydroksyzyny ani olanzapiny czy ketrelu nie wrócę na 100%, nie chcę znów się czuć jak się czułem.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Tibijczyk napisał(a):

U mnie w mieście nie ma, jestem z Olsztyna. Być może musiałbym jechać do Warszawy w ogóle zbadać skąd to wynika. Już rok czasu ciągnę na takiej minimalnej ilości snu. Do hydroksyzyny ani olanzapiny czy ketrelu nie wrócę na 100%, nie chcę znów się czuć jak się czułem.

A szukałeś w ogóle? ;)

https://www.wssd.olsztyn.pl/pracownia-diagnostyki-zaburzen-snu-i-bezdechu-sennego/

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, shadow_no napisał(a):

Tak, tylko to jest szpital dziecięcy. Zresztą co mi po diagnostyce? Ocenę snu mi też bez problemu robiły smartwatche a miałem kilka. Leków na to dużo nie ma. A próbowałem już wszystkiego - od sportu, po leki (4 różne), po kąpiele, aż po "filmy przyrodnicze". Nic nie pomaga :V

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Tibijczyk napisał(a):

No dzisiaj spałem z 5-5.5h. To akurat u mnie standard. Chociaż od kilkunastu dni śpię więcej, pół roku temu bez żadnych leków spałbym pewnie 2-3h. Mam już tak podsinione oczy od niespania że masakra. Najgorsze że nie wiadomo dlaczego tak mało śpie - TK/MRI mam w normie. Biorę pregabaline 25/0/50 ale nie pomaga na bezsenność.

No to jakiś progres jest. Zbliżenie do 6 godzin jest już sukcesem. Nie każdy będzie też spał te minimum 8 godzin, a zresztą to, że każdy tyle potrzebuje to mit.

Może za bardzo odczuwasz presję z tym spaniem? No ale wiem jak to jest nie sypiać. Nic fajnego.

 

Ja dzisiaj 12 godzin bez chloru. Wypiłam melisę i nawet leków wieczornych nie wzięłam, bo zasnęłam w salonie na kanapie ok. 19, w nocy wzięłam leki i dalej spanie do 7. 😁

 

Biorę kwetiapinę. Często mnie ten lek wkurza po kilku godzinach od wzięcia i muszę przeczekać uczucie dezorientacji i niepokoju. W dzień jest okay z samopoczuciem.

I can read your mind better than you.

I don't run from my demons. I learn their names.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Niewkopomonowana napisał(a):

No to jakiś progres jest. Zbliżenie do 6 godzin jest już sukcesem. Nie każdy będzie też spał te minimum 8 godzin, a zresztą to, że każdy tyle potrzebuje to mit.

Może za bardzo odczuwasz presję z tym spaniem? No ale wiem jak to jest nie sypiać. Nic fajnego.

 

Ja dzisiaj 12 godzin bez chloru. Wypiłam melisę i nawet leków wieczornych nie wzięłam, bo zasnęłam w salonie na kanapie ok. 19, w nocy wzięłam leki i dalej spanie do 7. 😁

 

Biorę kwetiapinę. Często mnie ten lek wkurza po kilku godzinach od wzięcia i muszę przeczekać uczucie dezorientacji i niepokoju. W dzień jest okay z samopoczuciem.

Sprawdziłem, to bezsenność jest częsta przy braniu leków przeciwnapadowych. Szkoda tylko że wizytę u neurologa mam bodajże w lutym. Chcę już to odstawić, prawdopodobnie bezsenność mi się nasiliła od Kappry (Vetiri). Energetyki też już odstawiłem. W ogóle to, że zemdlałem w pracy i muszę rok czekać na wizytę u neurologa na NFZ nawet po pobycie na SOR to jakaś komedia.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, Tibijczyk napisał(a):

Ocenę snu mi też bez problemu robiły smartwatche a miałem kilka.

Ocena snu przez smartwatch jest tak wiarygodna że wcale ;) do takich rzeczy służy aktygraf, który może i przypomina zegarek, ale bez wyświetlacza, a nie smartwatch.

Edytowane przez Noire Panthere

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Noire Panthere napisał(a):

Ocena snu przez smartwatch jest tak wiarygodna że wcale ;) do takich rzeczy służy aktygraf, a nie smartwatch.

Ale godziny snu się zgadzają, bo też wiem kiedy zasypiam i kiedy się budzę i bardzo często przesypiam około 4.5-5h. Nie biorę aktualnie żadnych leków na bezsenność. Już do bólu piszę że miałem dostęp do Z-tek bo fartem wyczaiłem który receptomat to wypisuje, ale ich też już nie biore 3 tygodnie. Pewnie będę odstawiał leki przeciwnapadowe i zobaczymy co dalej. Tylko szkoda że wizytę u neurologa mam za 3-4 miesiące, pochlastać się można...

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tibijczyk ja 6 lat temu po 2 latach olbrzymich problemów ze snem zostałam skierowana do Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie do prof. Wichniaka z Ośrodka Medycyny Snu i jednak może warto się poświęcić i pojechać raz na wizytę. Sama nie jestem z Warszawy i w sumie na jednej wizycie po samym wywiadzie już mi powiedział, że całe dotychczasowe próby leczenia to od razu można było wyrzucić do kosza, bo to nie miało prawa zadziałać. Dał zalecenia od razu uprzedzając że wyprowadzenie tego na prostą potrwa do pół roku ale czy się uda zależy w sumie tylko ode mnie (zalecenia były dość rygorystyczne ale dopasowane do mojego trybu życia i pracy). Z leków na receptę brałam tylko jeden, przez miesiąc, w najmniejszej możliwej dawce ale o totalnie nietypowej porze dawkowania i nawet nie był to lek typowo nasenny 🙃 drugi, który brałam dłużej to był preparat do kupienia bez recepty. Skończyło się na jednej wizycie, bo powiedział że wcześniej niż za pół roku mam się nie pokazywać, ale dał też zalecenia "na potem" inne jakby te pierwotne nie zadziałały.
Jak to powiedziała moja ówczesna lekarka, która mnie do niego kierowała "kto jak kto, ale Wichniak radzi sobie z przypadkami, na których inni polegli"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Noire Panthere napisał(a):

@Tibijczyk ja 6 lat temu po 2 latach olbrzymich problemów ze snem zostałam skierowana do Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie do prof. Wichniaka z Ośrodka Medycyny Snu i jednak może warto się poświęcić i pojechać raz na wizytę. Sama nie jestem z Warszawy i w sumie na jednej wizycie po samym wywiadzie już mi powiedział, że całe dotychczasowe próby leczenia to od razu można było wyrzucić do kosza, bo to nie miało prawa zadziałać. Dał zalecenia od razu uprzedzając że wyprowadzenie tego na prostą potrwa do pół roku ale czy się uda zależy w sumie tylko ode mnie (zalecenia były dość rygorystyczne ale dopasowane do mojego trybu życia i pracy). Z leków na receptę brałam tylko jeden, przez miesiąc, w najmniejszej możliwej dawce ale o totalnie nietypowej porze dawkowania i nawet nie był to lek typowo nasenny 🙃 drugi, który brałam dłużej to był preparat do kupienia bez recepty. Skończyło się na jednej wizycie, bo powiedział że wcześniej niż za pół roku mam się nie pokazywać, ale dał też zalecenia "na potem" inne jakby te pierwotne nie zadziałały.
Jak to powiedziała moja ówczesna lekarka, która mnie do niego kierowała "kto jak kto, ale Wichniak radzi sobie z przypadkami, na których inni polegli"

No ja jestem z okolic Olsztyna. Nie chcę polegać ani na z-tkach (które łatwo się da dostać i przez rodzinnego, i przez receptomaty, a nawet i nielegalne strony w darkwebie, bo często jest tam sprzedawany) ani tym bardziej na lekach gorszego sortu typu hydroksyzyna i antypsychotyki. Generalnie poziom leczenia na NFZ, długość wizyt, i przepisywane leki pozostawia wiele do życzenia... W psychiatryku byłem raz w 2013 i uznałem że tam więcej nie trafię. Miałem do IPIN jechać właśnie być może na poszerzoną diagnostykę. Alkoholu nie pije, papierosów nie palę, dużo piję napojów energetycznych. Szkoda tylko że ja już się męczę bardzo długo z tą bezsennością. Myślę że z 15 lat. Że ja jeszcze żyje przy tak małej ilości snu to naprawdę jest to dla mnie zagadką. Czuje się jak jakiś zombiak.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tibijczyk no jak nie chcesz skorzystać z lekarza do którego nawet nie jest potrzebne skierowanie i który najprawdopodobniej pierwsze co zrobi przy Twoich próbach samoleczenia bezsenności to Ci ich zabroni przeglądając przy okazji wszystkie inne leki które bierzesz pod kątem powodowania problemów ze snem, prześwietli Twoje nawyki związane ze snem i styl życia bo masz jakieś chore uprzedzenia do lekarzy na NFZ to cóż, Twój wybór. Pozostaje mi życzyć powodzenia.

Edytowane przez Noire Panthere

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×