Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

41 minut temu, Maat napisał(a):

@Fuji,jak dobrze, że tu z nami jesteś.

Nie jestem tego pewny. Chyba nie pasuję nigdzie. 

Nawet tu czuję się jak śmieć. Staram się trzymać. 

Nie chcę już tu was denerwować.

Może by zrobić referendum. 

Fuji powinien odejść czy też nie.

Ja tu tylko przeszkadzam.

Ostatnio boję się tu wchodzić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Fuji napisał(a):

Nie jestem tego pewny. Chyba nie pasuję nigdzie. 

Nawet tu czuję się jak śmieć. Staram się trzymać. 

Nie chcę już tu was denerwować.

Może by zrobić referendum. 

Fuji powinien odejść czy też nie.

Ja tu tylko przeszkadzam.

Ostatnio boję się tu wchodzić. 

Spokojnie.

Może masz teraz gorszy czas?Nie wiem,jak to określić.

Dlatego piszesz w ten sposób.

Życzę Ci dobrej nocy.🍁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ludzie powinni bardziej doceniać zdrowie i to że mają co do gęby włożyć, przynajmniej na tyle by nie mieć myśli samobójczych!!!😡

 

Zgadza się z tym że ludzie rzucają alkohol czy idą na terapię bo zaczynają się wstydzić za siebie. Skoro nie, to się nie wstydzą? Raczej pijany mózg czuje "jak im jest dobrze". Choćby nawet ktoś miał wciąż do alkoholu wracać, powinien też chodzić na detoks, i tak w kółko, inaczej chyba myśli że nie jest alkoholikiem?😔

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Fuji napisał(a):

Dziś zakończyłem sezon. Zawody zakończone. Moja drużyna jest w tym roku na 3 miejscu w województwie.  

Medale, puchary, gratulacje. 

Stałem tam i tak pusto było. Wszyscy w emocjach a ja stoję jakby nic się nie wydarzyło. 

W myślach miałem gościa który na początku roku (jeden z zawodników) popełnił s.

Kiedy to u mnie zgaśnie to światło? 

Może już powinno.... niby obiecałem, że tego nie zrobię.... ale czy jest sens tak dalej.

 

 

Dobry wynik : ) 

 

W samobójstwie nie ma żadnego sensu, sens znajdziesz w życiu. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 23.10.2025 o 15:39, Purpurowy napisał(a):

Uwierz, ja jeszcze nic nigdy nie wygrałem. 

A nie, czekaj. Muszę tutaj poprawić sam siebie. Wylądowałem na głównej stronie portalu wiocha.pl Tyle wygrać...😅

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem Wam jaka akcja wczoraj. Rano... pobudzenie, gadatliwość, napęd, humor. Nagle... 11:00 około na zegarze, a ja... panika, lęk, niepokój w całym ciele. Ciężko się oddychało, zawroty głowy, straszny nastrój i drażliwość na dźwięki. Ogromny, prawie paniczny lęk. I tak do wieczora. o 20:00 zadzwoniłam do mamy, żeby poprosiła mojego Dziadzia, który bierze klony o dwie tabletki, bo już miałam dość i weidziałam, że nie zasnę w takim stanie. Mama przywiozła. Zażyłam dość dużą dawkę, bo było to 2mg. Po 20 minutach czułam jak serce zwalnia, a oddech się uspokaja. Moje ręce zaczęły być wiotkie, jak u lalki. Pełen spokój. Po ponad godzinie zasnęłam i spałam około 8/9 godzin, ale dokładnie nie wiem.

Przed chwilą wzięłam klona, żeby jeszcze się bardziej wyciszyć. Muszę podnieść znowu kwetiapinę, bo to był zły pomysł. Hipo psychozo mieszaniec się zaczął wkręcać, trzeba działáć. A tak szybko do lekarza nie pójdę. Niestety teraz nie będę miała wspomagaczy benzo, dopiero 7 listopada. I chciałąbym go już brać doraźnie w razie mocnego niepokoju, a nie codziennie. Musiałam obniżyć też wenlę, bo za bardzo to wszystko nakręcała a w ChADzie jest duże ryzyko z tymi antydepresantami. Lekarka mówi - rób jak uważaj, testuj. W razie czego przyjdź i zawsze oferuję CI szpital, żeby ułozyc leki. Na szpital się nie piszę, bo tam, gdy mi nagle zmieniają całe leczenia, ja dostaję strasznej manii i potem psychozy przeważnie. Jeszcze ci ludzie gadają mi jakieś dziwne rzeczy w które ja zaczynam wierzyć, bo jestem podatna na wpływy dosyć i łatwo mnie wkręcić w coś, i się dzieje źle. Urojenia się włączają. Zamiast normalnie żyć ja ciągle tkwię w kołowrotku swoich stanów psychicznych. I tak dzień za dniem. Rok za rokiem. A u mnie wciąż bajzel w głowie.

 

ChatGPT wczoraj zasugerował, że mogę mieć początek stanu mieszanego w ChAdzie. Możliwe. MOże uda się to jakoś zatamować. ALe do lekarze się wybiorę. Termin pewnie będzie na za dwa tygodnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedzenie i dach nad głową to nie wszystko w życiu.

Żyjesz żeby żyć a nie egzystować.

Możesz mieć miliony... Nie mając z kim tego dzielić to są bezużyteczne.

Chwilowa euforia, złudne szczęście. 

Dziś dużo rozkmin. 

Żyjcie.... bo pewnego dnia odwrócicie się a tam za wami nie będzie nic.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czuję się wyczerpana. Wszystkie emocje, nerwy, fazy nastrojowe zmniające się i ataki lęku mnie sponiewierały w ostatnim czasie. Czuję pustkę i próżnię. Mam ochotę znowu zasnąć,a tu czeka mnie cały dzień wegetacji. 

Tak bardzo chciałabym być normalna i normalnie żyć. Nie da się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Verinia napisał(a):

Czuję się wyczerpana. Wszystkie emocje, nerwy, fazy nastrojowe zmniające się i ataki lęku mnie sponiewierały w ostatnim czasie. Czuję pustkę i próżnię. Mam ochotę znowu zasnąć,a tu czeka mnie cały dzień wegetacji. 

Tak bardzo chciałabym być normalna i normalnie żyć. Nie da się.

Da się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, mrNobody07 napisał(a):

Nie za ostro się oceniasz, czasem? Piszesz zawsze z ładem i składem , z empatią…nie jeden „normalny” ma z tym problem. 

Dziękuję za miłe słowa 💜

 

Po prostu czasem choroba mnie wykańcza. Ale zwykle daję radę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, Verinia napisał(a):

Czuję samotność. Smutek. Pada deszcz. Zamknięta w czterech ścianach. Nawet nie czuję świata.

Rzeczywistość z nierzeczywistością miesza się...

 

Brzmi jak opis właściwie każdego mojego dnia od wielu lat. Tylko dodałbym do tego jeszcze to, że czas zlewa mi się w jedno. Każdy dzień jest taki sam i często wydaje mi się, że tydzień minął przez jedną noc, bo nagle znów jest niedziela, a dopiero co była tamta poprzednia. 

Idę zrobić sobie kawę na ten "dobry" początek dnia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

28 minut temu, Happyandsad napisał(a):

 

Brzmi jak opis właściwie każdego mojego dnia od wielu lat. Tylko dodałbym do tego jeszcze to, że czas zlewa mi się w jedno. Każdy dzień jest taki sam i często wydaje mi się, że tydzień minął przez jedną noc, bo nagle znów jest niedziela, a dopiero co była tamta poprzednia. 

Idę zrobić sobie kawę na ten "dobry" początek dnia. 

To samo.

 

Często robię dobrą minę do złej gry.

 

☕☕☕🌹

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×