Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
MatkaB

Wypadek - co by było gdyby....

Rekomendowane odpowiedzi

1,5 roku temu miałam wypadek samochodowy. Nie z mojej winy. Nagle, niespodziewanie zostałam zepchnięta z drogi pod tira. Na szczęście kierowca tira widział wcześniej co się dzieje i zatrzymał się, wyciągnął mnie z auta, nic się nie stało. Przez pół rok wydawało mi się, że dałam radę i się pozbierałam... Taaa....Na rondzie wystraszyłam się i skosiłam znak... Od tej pory boję się jeździć samochodem po mieście.... Co robić??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że tutaj dobrym pomysłem byłaby rozmowa z psychologiem, on na pewno pomoże przejść ten lęk. Zdarzenie sprzed 1.5 roku siedzi w podświadomości najwidoczniej nadal :( szkoda się męczyć samemu z tym 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@MatkaB sama przeżyłam wypadek lata temu i ten problem siedział mi w głowie. Uniemożliwiał zrobienie potem prawo jazdy. Nie czekaj aż samo przejdzie tylko skorzystaj z pomocy psychologa. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Lunaa napisał:

@MatkaB sama przeżyłam wypadek lata temu i ten problem siedział mi w głowie. Uniemożliwiał zrobienie potem prawo jazdy. Nie czekaj aż samo przejdzie tylko skorzystaj z pomocy psychologa. 

Szczerze?? Boję się terapii. Jakiś czas temu trafiłam na panią psycholog. O jaaaa... Wychodziłam mega zdołowana, tydzień rozpamiętywania... Nie chodziło o wypadek, ale okazało się, że mam problemy, z których sobie nie zdawałam sprawy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Lilith
W dniu 20.08.2020 o 10:29, MatkaB napisał:

Szczerze?? Boję się terapii. Jakiś czas temu trafiłam na panią psycholog. O jaaaa... Wychodziłam mega zdołowana, tydzień rozpamiętywania... Nie chodziło o wypadek, ale okazało się, że mam problemy, z których sobie nie zdawałam sprawy...

No tak to jest, że na początku zawsze jest gorzej. Nie zniechęcaj się jednak, bo na dłuższą metę to przynosi ulgę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×