Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
MelonCat

Dzień Dobry, oto historia pewnego odlotu

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałabym się zapytać o pewną rzecz. Czy to jest jeszcze derealizacja? 

Od pewnego czasu dokucza mi całkowity "odlot", który objawia się:

-Zaburzeniami pamięci krótkotrwałej i koncentracji;

-Niezdarnością ciała;

-Wrażeniem  całkowitego odrealnienia. Jawa mierza mi się że snem, nawet kilka h po przebudzeniu nie wiem co jest rzeczywistością, a co moim wymysłem. Nie mam urojeń, ale wszystko jest takie "eteryczne"? Tylko ja jakaś taka ociężała (chodzi o ciało);

-Eskapizmem w świat fantazji. To zdarza mi się od dziecka, w gruncie rzeczy. Już jako przedszkolak gadałam sama ze sobą, wcielając się w wyimaginowane przeze mnie postacie. Oczywiście byłam rozmówcą i wiernym słuchaczem także :D. Problem w tym, że teraz świat fantazji wydaję się nieco bardziej realny od tego "naszego" padołu łez. Z jednej strony lubię ten  stan (jak każdy człowiek, to niepowtarzalna okazja na bycie faktycznym władcą swojego życia), ale z drugiej przeszkadza mi on w normalnym funkcjonowaniu. Zamiast skupiać się na zadaniach i rozwoju TUTAJ, tworzę w głowie nowe scenariusze. Już nawet nie potrafię uciekać w objęcia książek czy filmów. Po co, skoro w głowie mogę być kim chcę i patrzeć na co chcę? W trakcie obowiązków domowych, moja świadomość skupia się na scenariuszu, a ja stoję bezwolnie, opierając głowę o kij mopa. I marzę.

A podłoga nieumyta. Naczynia też nie. O nauce nie wspomnę, bo ledwo udało mi się zdać. 

Często muszę w czasie eskapizmu chodzić od ściany do ściany, ze słuchawkami na uszach. Nieco to autystyczne, ale pomaga w zatraceniu się. Z jednej strony chodzisz i rozładowujesz emocje, które przeżywasz TAM, a z drugiej jest to czynność na tyle prosta i niewymagająca niczego, że jestem w stanie pokonywać niezłe dystanse.

Gadanie do siebie samej nie przeszło. 

Ktoś z Was ma podobne problemy? Czy jest to mechanizm obronny mózgu, niedobory w diecie czy może jakaś dziwaczna skłonność do życia fikcją? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wypowiem się czy to jest choroba, tutaj ludzie z forum lepiej się orientują.

Napiszę więc trochę zwyczajowo:
może potrzebujesz czegoś co Ciebie odciągnie od życia w świecie fantazji? Spróbuj wyjść ze znajomymi gdzieś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@MelonCat Witaj na Forum, skupmy się na początku na tym, że doskonale odróżniasz fikcję od rzeczywistości, potrafisz odpowiednio nazwać i porównać do rzeczy które są namacalne czyli istnieją, stan którego doświadczasz jest czasowy i nie trwa cały czas. Oczywiście jeśli to nie jest spowodowane środkami psychoaktywnymi?! Warto zadać sobie pytanie czemu tak naprawdę uciekasz w zmyślony świat, od czego uciekasz, czemu świat wyobrażeń stał się twoim azylem...? piszesz też, że miałaś podobne przypadki w dzieciństwie, więc musiałaś mieć kontakt ze specjalistą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Witaj. Mam podobnie, choć nie w takim stopniu i nieco inaczej się to u mnie objawia. Również mam mocno zaburzoną pamięć i koncentrację, często nie wiem co mi się śniło, a co wydarzyło się naprawdę. Różnica polega na tym, że każdą czynność wkładam w jakiś natrętny schemat i postępuję według niego, a później żyję tymi chorymi scenariuszami postępowania, zapominając o prawach działania realnego świata. To tak, jakbym tworzyła swój, taki infantylny. Tak jak dzieci wymyślają zabawy, tak ja bawię się w swoje schematy postępowania i nawet, jeśli mam ponieść tego konsekwencje, świadomie wybieram taką drogę, ponieważ ten świat jest mi bliższy i bardziej łagodny, bezpieczny. Kiedyś potrafiłam się wyrwać z takiego stanu rzeczy i wziąć się w garść, żeby wrócić do świata realnego, ale teraz prawie nad tym nie panuję. Po latach bez terapii zarówno ja, jak i moje życie jesteśmy w złym stanie. Przeraża mnie to i paraliżuje do tego stopnia, że wypieram rzeczywistość. Podobnie jak u Ciebie, kończy się to zawalonymi obowiązkami.

Edytowane przez Ewa1093

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×