Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
0na

Po prostu cześć

Rekomendowane odpowiedzi

Serdecznie witam wszystkich, którzy czytają ten post.

O istnieniu tego froum wiem od dawna, ale dopiero teraz, kiedy już naprawdę czuję, że jestem u granic wytrzymałości postawnowiłam, że się zarejestruję.

Nie chcę pisać zbyt wiele o sobie, nie dlatego, że mam taki kaprys, a po prostu mam jakąś blokadę, która nie chce, żebym się na kogokolwiek otworzyła.

Nie chcę narzekać, bo wiem, że wielu ludzi ma gorszą sytuację życiową niż ja. I tak duszę to wszystko w sobie, ale może przebywanie na tym forum i wyżalenie się od czasu do czasu sprawi, że będzie mi trochę lżej.

U najbliższych mi osób, a może raczej u jednej z najliższych ( bo rodziców nie chcę martwić), nie znajduję zrozumienia, mogę być tej osobie jedynie bardzo wdzięczna, że gdy jest już bardzo źle, to umawia mi wizytę u psychiatry, bo twierdzi, że jeśli będę brała leki to będzie ok. Niestety nie do końca się to sprawdza, ale cóż.

Na co dzień walczę z depresją i chyba z jakimiś zaburzeniami odżywiania (nadmierne opychanie się dosłownie tym, co w ręce wpadnie w sytuacjach stresowych i nie tylko). Aktualnie biorę Bioxetin i raz jest lepiej raz gorzej.

I nie wiem po co piszę to wszystko, ale chciałam przede wszystkim powiedzieć cześć.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Cześć @Ona ☺jak Ci mija ten dzień? Ja zawaliłam noc, nie spałam w ogóle, nie mogłam. Po tygodniu przyjmowania Sympramolu 1-0-1 zwiekszyłam (zalecenie lekarza) na 1-0-2 miało mi to pomóc zasnać ale tak sie nie stalo. Czułam jakies odrealnienie, walilo mi serce, tlukly mi sie mysli po glowie. Zeskrobalam sie rano z lozka i posprzatalam mieszkanie. Czuje mega duze zmeczenie juz nie tyle brakiem snu minionej nocy a w ogole. Meczy mnie zycie, niepewne jutro, problemy. Dobrze ze jest przy Tobie ktoś kto Ci pomaga  ale z tego co piszesz chyba nie o taką pomoc Ci do końca chodzi.

Edytowane przez DDAnia
Literowka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, wanker napisał:

Po prostu cześć @0na 🙂

Cześć 🙂

 

2 minuty temu, DDAnia napisał:

Cześć @Ona ☺jak Ci mija ten dzień?

Mogłoby być lepiej, wstałam w dobrym humorze, pierwszy raz od kilku dni, wyspana i ktoś swoimi wyrzutami zdąrzył w ciągu dziesięciu minut sprawić, że znów mam dość życia, a tak poza tym to całkiem spoko, dziękuję 🙂

 

3 minuty temu, DDAnia napisał:

Ja zawaliłam noc, nie spałam w ogóle, nie mogłam. Po tygodniu przyjmowania Sympramolu 1-0-1 zwiekszyłam (zalecenie lekarza) na 1-0-2 miało mi to pomóc zasna ale tak sie nie stalo. Czułam jakies odrealnienie, walilo mi serce, tlukly mi sie mysli po glowie. Zeskrobalam sie rano z lozka i posprzatalam mieszkanie. Czuje mega duze zmeczenie juz nie tyle brakiem snu minionej nocy a w ogole. Meczy mnie zycie, niepewne jutro, problemy.

Współczuję, najgorzej jest, gdy chce się zasnąć, a nie daje się rady, też tak czasem mam. A to niepewne jutro jest na pewno strasznie dobijające, więc doskonale Cię rozumiem.

 

4 minuty temu, DDAnia napisał:

Dobrze ze jest przy Tobie ktoś kto Ci pomaga  ale z tego co piszesz chyba nie o taką pomoc Ci do końca chodzi. 

Nie chcę na nikogo zrzucać winy, bo za moją depresją stoi na pewno wiele czynników, ale dla mnie mimo wszystko to strasznie smutne, że ktoś najpierw po części doprowadza mnie do takiego stanu, a później, gdy widzi, że jest naprawdę źle, to robi mi termin u psychiatry z myślą, że tabletki załatwią wszystko i dalej jest jak jest. Takie błędne koło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Ona tabletki to niestety nie wszystko. Byłoby za łatwo i człowiek by sie mógł rozleniwić myśląc ze one wszystko załatwią. One mają pomóc, pomóc powinna też osoba która stoi przy nas, w praktyce wygląda to czesto inaczej...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@0na witaj na forum 🙂

 

Mam nadzieję, że znajdziesz na forum to, czego poszukujesz ;)

Czy próbowałaś uświadomić tej osobie, że doprowadza Cię do tak trudnego stanu? Tak, jak napisałaś, tabletki to nie wszystko (chociaż w wielu przypadkach są one konieczne), ale ogromny wpływ na nasze samopoczucie ma nasze otoczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@0na ta Twoja atomówka zapłakana w awatarze wywołuje we mnie takie odruchy, że bym chciała Cię przytulić :P

I dzięki za inspirację, znalazłam adekwatną grafikę (mam wiecznego vkurva, irytację i frustrację) 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej. Oj jakbym czytała własne słowa.. Też trzymam wszystko w sobie, nie lubię innych martwić, wtedy czuję się jeszcze gorzej. Cieszę się, że tutaj jesteś. Warto to wszystko z siebie wywalać. Tutaj się nie krępuj. Jakby co zawsze możesz do mnie napisać i się wygadać. Z tego co tu napisalaś mamy wiele wspólnego.. Trzymam kciuki za ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.04.2020 o 21:14, wanker napisał:

@0na ta Twoja atomówka zapłakana w awatarze wywołuje we mnie takie odruchy, że bym chciała Cię przytulić :P

I dzięki za inspirację, znalazłam adekwatną grafikę (mam wiecznego vkurva, irytację i frustrację) 🙂

Miło mi to słyszeć, że przynajmniej się na coś przydałam - choćby do znalezienia adekwatnego awatara 🙂 A przytulenie, czasem bardzo by mi się przydało, więc dziękuję.

 

W dniu 29.04.2020 o 23:07, anonimowa_2001 napisał:

Hej. Oj jakbym czytała własne słowa.. Też trzymam wszystko w sobie, nie lubię innych martwić, wtedy czuję się jeszcze gorzej. Cieszę się, że tutaj jesteś. Warto to wszystko z siebie wywalać. Tutaj się nie krępuj. Jakby co zawsze możesz do mnie napisać i się wygadać. Z tego co tu napisalaś mamy wiele wspólnego.. Trzymam kciuki za ciebie.

Bardzo dziękuję za słowa wsparcia, ja też zawsze chętnie pomogę na tyle na ile będę w stanie. Pozdrawiam serdecznie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.04.2020 o 15:08, 0na napisał:

Nie chcę na nikogo zrzucać winy, bo za moją depresją stoi na pewno wiele czynników, ale dla mnie mimo wszystko to strasznie smutne, że ktoś najpierw po części doprowadza mnie do takiego stanu, a później, gdy widzi, że jest naprawdę źle, to robi mi termin u psychiatry z myślą, że tabletki załatwią wszystko i dalej jest jak jest. Takie błędne koło.

Cześć:)

Zastanów się może, czy to właśnie TA OSOBA nie jest problemem. Czytając Twój post mam wrażenie, że przyjmujesz postawę "przepraszam, że żyję". Że niby widzisz, że ta osoba, która powinna Cię wspierać ma na Ciebie całkiem odmienny wpływ a mimo tego boisz się napisać (może nawet pomyśleć), że tak jest.

Czy nie mam trochę racji;)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2.05.2020 o 15:05, 0na napisał:

 

Bardzo dziękuję za słowa wsparcia, ja też zawsze chętnie pomogę na tyle na ile będę w stanie. Pozdrawiam serdecznie!

Wielkie dzięki ^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×