Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bezniczego

Wieloletnia depresja, brak sensu

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, bezniczego napisał:

Kazał się skupić na psychoterapii.

I ile juz masz sesji za soba? I wg nich co ci jest depresja?

I jeszcze jedno pytanie. W jakim wieku juz zaczelas czuc sie zle lub inna?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaburzenia osobowości i zaburzenia lękowo-depresyjne. Kilka, ale rezygnuję, bo mnie nie stać. Źle zaczęłam czuć się na studiach, w wieku 21 lat. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kocham psa, jak sra gdy kupa ciepła jeszcze aż czuję w kościach dreszcze. 

 

 

Tzn, nastawienie mam przesmiewcze 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, bezniczego napisał:

Zaburzenia osobowości i zaburzenia lękowo-depresyjne. Kilka, ale rezygnuję, bo mnie nie stać. Źle zaczęłam czuć się na studiach, w wieku 21 lat. 

Czyli prawodopodbnie nie masz tego gowna z uwagi na "zmiany chemiczne w mozgu" tylko nabawilas sie tego zapewne w dziecinstwie i ty psycholog pomoze. Ale trzeba czasu i pracy. Z twojej strony tez. Szkoda, ze nie stac cie na psychologa. Moze postaraj sie o psychologa na kase chorych. Moze inny psycholog tez innczej do ciebie dotrze. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, needsomesleep napisał:

Kocham psa, jak sra gdy kupa ciepła jeszcze aż czuję w kościach dreszcze. 

 

 

Tzn, nastawienie mam przesmiewcze 

Ni do kupy ni do taktu wsadz se dupe do kontaktu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Miss Worldwide napisał:

Czyli prawodopodbnie nie masz tego gowna z uwagi na "zmiany chemiczne w mozgu" tylko nabawilas sie tego zapewne w dziecinstwie i ty psycholog pomoze. Ale trzeba czasu i pracy. Z twojej strony tez. Szkoda, ze nie stac cie na psychologa. Moze postaraj sie o psychologa na kase chorych. Moze inny psycholog tez innczej do ciebie dotrze. 

Uważam, że miałam dobre dzieciństwo i nie przeżyłam żadnych traum, nie mam w ogóle potrzeby rozmowy o mojej przeszłości na terapii. Raczej u mnie geny. Moja mama miała prawdopodobnie depresję w ciąży ze mną. Ale to mogę se gdybać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, bezniczego napisał:

Uważam, że miałam dobre dzieciństwo i nie przeżyłam żadnych traum, nie mam w ogóle potrzeby rozmowy o mojej przeszłości na terapii. Raczej u mnie geny. Moja mama miała prawdopodobnie depresję w ciąży ze mną. Ale to mogę se gdybać. 

To czemu do 21 lat nie czulas sie zle. Nie musza byc traumy. Wystarczy styl wychowania. Nie wiem.  Tak sobie gdybam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
20 godzin temu, Miss Worldwide napisał:

Ni do kupy ni do taktu wsadz se dupe do kontaktu.

Kontakt prądem razil odbytnice mą, grymas na mych ustach jak wieczna rozpusta. Ups, dupa za tłusta. Xdd

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Miss Worldwide napisał:

To czemu do 21 lat nie czulas sie zle. Nie musza byc traumy. Wystarczy styl wychowania. Nie wiem.  Tak sobie gdybam.

Bo zaczęły się studia i praca, stres, konieczność samodzielności, decydowania o sobie. Wcześniej było dzieciństwo i beztroska. Wiele ludzi zgłasza problemy lękowo-depresyjne właśnie we wczesnej dorosłości, widać to bardzo na forum.

Edytowane przez bezniczego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 19.10.2019 o 21:19, bezniczego napisał:

Bo zaczęły się studia i praca, stres, konieczność samodzielności, decydowania o sobie. Wcześniej było dzieciństwo i beztroska. Wiele ludzi zgłasza problemy lękowo-depresyjne właśnie we wczesnej dorosłości, widać to bardzo na forum.

U mnie zaczęło się w wieku 19 lat. Wejście w dorosłość i od razu upadek na starcie. I tak leżę aż do dzisiaj, i nie mogę się podnieść. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×