Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
nvm

Czego w sobie nie lubicie?

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 21.02.2019 o 19:18, na_leśnik napisał:

Zryw do działania, bum, brak motywacji i sił na kontynuację, kolejny zryw i kolejny bum. I tak w kółko Macieju..

Może potrzebujesz motywacji z zewnątrz? Takiego przysłowiowego kopa w tyłek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Duża Mi
W dniu 21.02.2019 o 19:18, na_leśnik napisał:

Najbardziej nie lubię w sobie swojego niezdecydowania i słomianego zapału. Zrobiłem spory progres jeśli chodzi o to pierwsze, jednak słomiany zapał jak był tak jest. Zryw do działania, bum, brak motywacji i sił na kontynuację, kolejny zryw i kolejny bum. I tak w kółko Macieju...

W kwestii słomianego zapału mam podobnie. Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie zrywy płyną na fali zmiennych nastrojów - im szybciej się zmieniają, tym szybciej z czegoś rezygnuję, modyfikuję plany, podejmuję kolejną aktywność...

Nie lubię odkładania na ostatnią chwilę, które skrupulatnie pielęgnuję w sobie od dziecka. Zastanawiam się, w jaki sposób nad tym pracować, bo nie jestem w stanie tego wykorzenić na dłuższą metę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 24.02.2019 o 10:40, Duża Mi napisał:

Nie lubię odkładania na ostatnią chwilę, które skrupulatnie pielęgnuję w sobie od dziecka. Zastanawiam się, w jaki sposób nad tym pracować, bo nie jestem w stanie tego wykorzenić na dłuższą metę.

Czego próbowałaś, żeby to zmienić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.02.2019 o 11:29, Lilith napisał:

Może potrzebujesz motywacji z zewnątrz? Takiego przysłowiowego kopa w tyłek?

Tak, zdecydowanie. Jednak wolałbym zdecydowanie nauczyć się samemu motywować się do działania. Zwłaszcza jeżeli chcę kiedyś otworzyć własną firmę i pracować sam na siebie. Póki co to jest chyba największa przeszkoda psychiczna która mnie zniechęca do próby. To i perfekcjonizm.

Ale jak się tego nauczyć? Pojęcia nie mam:bezradny:.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, na_leśnik napisał:

Jednak wolałbym zdecydowanie nauczyć się samemu motywować się do działania. Zwłaszcza jeżeli chcę kiedyś otworzyć własną firmę i pracować sam na siebie. Póki co to jest chyba największa przeszkoda psychiczna która mnie zniechęca do próby. To i perfekcjonizm

Powiem tak...firma sama Cię zmotywuje do działania jak już ją otworzysz:D Mówię z autopsji. Ba! Nawet przed otwarciem, jak będziesz musiał się ze wszystkim określić. Jak Cię przegonią po biurach rachunkowych, deklaracjach, składkach, kwotach, podatkach, kosztach, to wierz mi, że nic Cię nie będzie musiało motywować. Jak sobie pewnych rzeczy nie załatwisz - to leżysz i kwiczysz. Najlepsza motywacja pod słońcem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Lilith cóż, rezygnując z szefa nad sobą po prostu zmieniamy bat.

45824473_2170680652964816_6967012061089107105_n.jpg.eff5b4a27b462bea169a787e465640c1.jpg

Nawet nie czuję, jak rymuję:mrgreen:.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nienawidzę w sobie lenistwa i małej odporności na stres,a także nadwagi ale to akurat da się zmienić kwestia po prostu czasu.

Edytowane przez picziklaki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 Przeszkadza mi to, że bardzo mocno wszystko przeżywam. Pozornie mało znacząca sytuacja, która w mojej głowie jest rozkładana na czynniki pierwsze i analizowana dogłębnie. Gdyby analiza była neutralna, to jeszcze pół biedy. Zazwyczaj jednak analiza ma ładunek negatywny, skupia się na tym, co może pójść nie tak i wywołuje zmartwienia. Wybitnie tego w sobie nie lubię. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi najbardziej daje oznaki że jestem za wrażliwy na wszystko i na świat. Nie umiem być twardy czasem arogancki co może by i życie było lżejsze. Mam swój mrok bo mam karmę ,coś mnie prześladuje od najmłodszych lat i mam wrażenie że moja osoba przynosi nie szczęścia i mi i innym. Czasem mi się wydaje że coś się stanie i widzę się jak leżę gdzieś martwy lub jak robię sobie krzywdę. Nie cierpię w sobie tej brak pewności w siebie i że czuje się jak najgorszy niedołęga na świecie. Jak sami widzicie z opisu moje życie polega na cierpieniu co w pewnym sensie się przyzwyczaiłem. Nie cierpię bezradności ,mych myśli i to jakim się urodziłem. Walczę z tym od dawna i jest nawet lepiej niż rok czy dwa lata temu ale cały czas obserwuje swoją karmę co ma na to strach ze zaufaniem i lęk w życiu prywatnym w poznawaniu nowych ludzi. Jestem introwertykiem i samotnikiem chodzący sam jak za swym cieniem i chodzącym WIlkiem z dala od stada lubiący przygody i adrenalinę. Kiedy jestem sam lepiej mi wszystko wychodzi niż w obecności innych bo wtedy nie umiem być sobą i zachowuje się komicznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2.01.2020 o 21:21, dracarys napisał:

mi najbardziej daje oznaki że jestem za wrażliwy na wszystko i na świat. Nie umiem być twardy czasem arogancki co może by i życie było lżejsze. Mam swój mrok bo mam karmę ,coś mnie prześladuje od najmłodszych lat i mam wrażenie że moja osoba przynosi nie szczęścia i mi i innym. Czasem mi się wydaje że coś się stanie i widzę się jak leżę gdzieś martwy lub jak robię sobie krzywdę. Nie cierpię w sobie tej brak pewności w siebie i że czuje się jak najgorszy niedołęga na świecie. Jak sami widzicie z opisu moje życie polega na cierpieniu co w pewnym sensie się przyzwyczaiłem. Nie cierpię bezradności ,mych myśli i to jakim się urodziłem. Walczę z tym od dawna i jest nawet lepiej niż rok czy dwa lata temu ale cały czas obserwuje swoją karmę co ma na to strach ze zaufaniem i lęk w życiu prywatnym w poznawaniu nowych ludzi. Jestem introwertykiem i samotnikiem chodzący sam jak za swym cieniem i chodzącym WIlkiem z dala od stada lubiący przygody i adrenalinę. Kiedy jestem sam lepiej mi wszystko wychodzi niż w obecności innych bo wtedy nie umiem być sobą i zachowuje się komicznie

 

 

Nie wiem czemu tłumaczysz to karmą. Choć wierzę w karmę ... to z twojego opisu nie wynika nic co by mogło na to wskazywać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 2.01.2020 o 20:40, wiejskifilozof napisał:

Niczego jestem idealny.

:105:

 

Przeszkadza mi obecnie nadmierna wrażliwość i odbieranie wszystkiego do siebie...to jest powodem i źródłem cierpienia obecnie u mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem za bardzo wrażliwa i emocjonalna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tego,że jestem skończonym debilem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie lubię w sobie cierpienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swojego chorego perfekcjonizmu, który czasami zabiera całą radość ze zrobienia czegoś, bo przecież nie było idealnie, a być powinno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×