Skocz do zawartości
Nerwica.com
shadow_no

Szpitale/Kliniki/Poradnie/Terapie - adresy, opinie - WĄTEK ZBIORCZY

Rekomendowane odpowiedzi

Forum dopiero co ruszyło, a Ty wybrałe się na leczenie - panuje więc chyba mały bezruch. Ale oczywicie najważniejsze jest leczenie więc życzę wszystkiego najlepszego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W Złotoryji organiozowane sa "wczasy" dla nerwicowców. Trwa kilka tygodni...niełatwo się tam dostac..ale znam ludzi którzy z tego skorzystali. Rodzaje terapii, ćwiczeń, baseny, itp. ...wszyscy niesamowicie zachwyceni.O orodkach najlepiej powiini byc poinformowani sami lekarze psychatrzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przedchwila dzwonilem do Tomka. Ogolnie chlopak nie narzeka. Mowil ze panuje tam bardzo przyjemna atmosfera, takze 0 stresu z jego strony. Zabrano mu co prawda laptopa w ramach 'terapii oduzalezniajacej' (?!), zatem doswiadczenia jakie chcial opisac, nie wroca z nim napewno w formie cyfrowej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyglada na to, ze Tomek zostanie dluzej w osrodku niz sie tego spodziewal. Niewie na dzis konkretnie na ile, ale mysli ze na okolo 3 miesiace. Sadze ze przyjedzie z tamtad lekko odmieniony, po takim czasie. W kazdym razie, bede informowal na bierzaco, jesli dowiem sie jakichs ciekawszych newsow ten temat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmmmm... aż tak mu się tam podoba i tak fajnie jest? Szkoda, że nie może na bieżšco opisywać swoich wrażeń.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No, ja w miare utrzymuje z nim kontakt, takze jesli cos konretnego kogos interesuje, to spokojnie moze zapytac. Czy mu sie tam tak podoba ? No sam niewiem. Niejestem na jego miejscu, ale znajac go, nie zostalby tam te kilka miesiecy bez innego powodu niz leczenie nerwicy ; ) Nie zalil mi sie, wrecz przeciwnie, wszystko pozytywnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

 

Jak

 

niektórzy z Was wiedzą, niedawno wróciłem z ośrodka leczenia nerwic ( www.mcnir.pl ). Jadąc tam, nie wiedziałem nic o tego

 

typu ośrodkach, w internecie nic nie mogłem znaleść. Postanowiłem więc napisać o tym, jak było z mojego punktu widzenia, aby

 

ludzie, którzy będą mieli okazję tam pojechać - skorzystali z niej. Bo warto.

Artykuł będzie w częściach, mam w planach

 

rozpisanie się na wiele linijek. ;-) A żebyście nie tracili nerwów na oczekiwanie, pierwsza część jest już on-line:

-

 

http://nerwica.com/index.php?id=p3

 

Zapraszam

 

Czekam na opinie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam pierwszą cześć Twojej

 

opowieści. Jesteś bardzo dzielny, że zdecydowałeś się na pobyt w ośrodku, mam nadzieję, że to Ci pomogło. Z niecierpliwością

 

czekam na kolejną część Twojej relacji.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

bardzo barwnie opisujesz swoje przezycie !czytajac to wczuwam

 

sie w twoje reakcje ,czekam na druga czesc czasami zastanawiam sie ze sama bym sie poddala takiemu leczeniu !jestes

 

bochaterem po przezyles to co najgorsze i umiales zrozumiec swojich rodzicow i to mi sie bardzo podoba buziaczki ! :wink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wiesz.....tak sie wczytałam.....a tu koniec:( Serudzko mi

 

sie pokroiło.......jak płakałeś.........

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lepsze są dłuższe odcinki nawet jeśli pojawiać się będą rzadziej. W

 

takim krótkim nawet napięcie nie wrośnie do odpowiedniego poziomu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę nie rozumiem... Myślałem, że cały ośrodek w Zagórzu

 

przeznaczony jest dla pacjentów z nerwicą. Jeśli się myliłem to napisz trochę więcej z kim przyszło Ci przebywać. To chyba

 

nie ułatwiało pobytu. Czy mimo wszystko mogliście być dla siebie grupą wsparcia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Szczerze mówiąc nieźle sie przeraziłam czytając czwartą

 

część. Na początku gdy pojawiła się myśl o szpitalu cieszyłam się, pojawiła się nadzieja, że pobyt tam mi pomoże. I na pewno

 

pomoże, ale z dnia na dzień coraz bardziej sie boje. Im więcej o tym mysle tym większy pojawia się lęk. A po przeczytaniu

 

tego artykułu... Teraz sama nie wiem czy chce tam iść. Tzn chce... ale strasznie sie boje. Najbardziej mnie dobiła ta szkoła.

 

Myślałam, że lekcje odbywają sie w budynku szpitala. Przecież ja nie moge chodzić do szkoły... Wiem, że oni mają mi właśnie w

 

tym pomóc, ale to mnie przeraża. I w ogóle ta drama i psychorysunek. Nie wiem czy dam rade.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×