Skocz do zawartości
Nerwica.com

SERTRALINA (ApoSerta, Asentra, Asertin, Miravil, Sastium, Sertagen, Sertralina Krka, Sertranorm, Seraloft, Stimuloton, Zoloft, Zotral)


shadow_no

Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?  

125 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy sertralina pomogła Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      75
    • Nie
      30
    • Zaszkodziła
      20


Rekomendowane odpowiedzi

10 godzin temu, danka123 napisał(a):

Kochani czy to możliwe, żeby po 2 dniach brania sertraliny pojawiły się pierwsze objawy uboczne?

Tak możliwe. Niezależnie od branej dawki. Sertralina to dobry lek, brałam ją 7 lat w całym zakresie dawek i wg mnie do innych SSRI nie ma w ogóle porównania. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam, czy są tu mamy małych dzieci zazywajace ten lek? Mam dzieci w wieku 6 lat i drugie niemowle 8 miesięcy. Dostałam receptę na Asentre, chciałabym zacząć leczenie, ostrożnie, ale bardzo się boję. Mam czasem pomoc mamy ale nie mieszkamy razem, jej też nie ma cały czas w domu.  Jak jestem sama w swoim miesskaniu z dziećmi, to jest wszystko okej, radzę sobie dobrze. Wieczorem jest zdenerwowanie, ale co najwyżej wtedy trochę pojęcze, pokrzyczę na męża i starsze dziecko.

1. Problem polega na tym że nie wychodzę z domu, nie cierpię rodziny, ludzie działają mi na nerwy. Trochę sobie na to zasłużyli a trochę jestem nadwrażliwa. Dobrze czuje sie tylko przy mężu i mamie. Ze znajomymi których lubilam urwał mi się kontakt. A raczej oni ze mną, część z nich jak urodizlam dziecko, a część może jak zauważyła ze bywam pod wpływem alkoholu, bo ciężko mi się spotykać z ludźmi bez tego. Aha sprawy takie jak sklep, jakieś urzędowe- spoko, nie mam jakichś lękow żeby wyjść. Ale generalnie Mam problem z wyjściami jakikolwiek, na spacer do parku, na basen, wycieczki z dziećmi. Jakiś brak energii, blokada.

2. Problem to wlaśnie brak energii, motywacji do jakichkolwiek działań wykraczających poza nakarmienie dzieci, ogarniecie domu z wierzchu.

Motywacja i energia pojawią się po alkoholu, no ale wiadomo, rzadko się tym lecze bo dzieci małe, mąż do 17/18 w pracy.

3. Alkohol pije raz w tygodniu, nie upijam się.

4. Problem, praca. Teraz jestem na macierzynskim, pracowałam zdalnie, korporacja. Stres, presja czasu. Brak powera, motywacji. Alkohol prawie codziennie. 

 

Czy to się leczy farmakologicznie?

Czy to bezpieczne przy dzieciach? 

 

Psychoterapie miałam dwie, przerwane, bo zero efektów, porażka. Na razie nie mam siły na kolejną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam

 

Mam pytanie dotyczące sertralina biorę setaloft 25mg i tritico 150mg.

 

 

 

Proszę odpowiedzcie na pytania: 

 

 

 

1) Czy sertralina powoduje zaburzenia erekcji? Czy jest łagodniejsza w tych sprawach?

 

 

 

2) Czy po minięciu skutków ubocznych 2tygodniowych wraca ochota? Chęć? Czy poprawia sie erekcja?

 

 

 

3) Czy przy dostosowaniu sie organizmowi do sertralina powoduje malu wszystko wraca do normy? (Libido?, Erekcja?)

 

 

 

4) Czy 25mg porannego zażywania sertralina I 150mg naaa noc tritico jest szansa ze tritico zniweluje skutki uboczne po sertralina I "poprawi" erekcje i libido?

 

 

 

5) Czy sertralina powoduje nowotwór? Bo w ulotce jest tak napisane...

 

 

 

6) Czy mozna cos innego dołożyć do sertralina by pomogło w leczeniu a by nie zaszkodziło w  libido I erekcji?

 

 

 

Leczenie sie na agorafobie z napadami paniki prosze o pomoc w mojej sprawie.

 

Dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, danka123 napisał(a):

A jeśli mogę zapytać, zaczynała pani od najmniejszej dawki i stopniowo zwiększała czy zaczęła od razu od np 50 mg? 

Ja zaczęłam od 25mg i przez rok na takiej byłam. Dopiero później była zwiększona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziś 39 dzień Zoloftu na dawce 50mg. Działał dobrze,nie powiem. Niestety teraz przestał, jest niestabilnie, dwa dni lęki, dzień zmęczenia i senności, kilka dni w miarę. Dziś padam na twarz tak się czuję zmęczona, ale spać nie mogę, tylko takie przymulenie... 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie denerwujcie sie kochani, takie ,,bujanie"może trwać 2 - 3 miesiaca.To normalne,zanim sie ustabilizuje.
Ważne ze juz sa dobre efekty.Mnie na Dulo bujalo rowne 3 miesiace,pare dni lepiej, dzień gorzej i równe trzy miesiace ,a potem juz luzik.

Oczywiscie dodam ze trzy miesiace trwalo,ale łącznie z wchodzeniem i podnoszeniem dawki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Lucy32 napisał(a):

Nie denerwujcie sie kochani, takie ,,bujanie"może trwać 2 - 3 miesiaca.To normalne,zanim sie ustabilizuje.
Ważne ze juz sa dobre efekty.Mnie na Dulo bujalo rowne 3 miesiace,pare dni lepiej, dzień gorzej i równe trzy miesiace ,a potem juz luzik.

Oczywiscie dodam ze trzy miesiace trwalo,ale łącznie z wchodzeniem i podnoszeniem dawki.

U mnie to samo

 Czas zrobił swoje i dopasowywanie dawki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, daisy123 napisał(a):

No to może w końcu będzie lepiej i skończą się te wahania. Mam taką nadzieję. Właściwie powinnam od dzisiaj zwiększyć dawkę do 75 mg według zaleceń lekarza, ale się wstrzymuje bo obawiam się, że jeszcze bardziej się to wszystko no 

Po zwiększeniu wg większości osób znów organizm musi się przyzwyczaić kilka tygodni, jest to irytujące w sertraline, że lekarze często stawiają za cel żeby dobić do 150. A jak wyżej tu pisali użytkownicy często dawka 25-50 jest wystarczająca. 

@Catriona te 25 mg lekarz nie kazał Ci zwiększać z automatu po 2 tygodniach, czy po prostu czułaś tak szybko efekt i w związku z tym nie zwiększalas?

Edytowane przez mio85

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, mio85 napisał(a):

@Catriona te 25 mg lekarz nie kazał Ci zwiększać z automatu po 2 tygodniach, czy po prostu czułaś tak szybko efekt i w związku z tym nie zwiększalas?

Ja przy włączeniu sertraliny po raz pierwszy przez rok byłam na 25 mg bo było wystarczające.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, tak jak w temacie. Biorę lek Asentra juz 3msc (50mg/dziennie) i wszystko było ok, a nawet mocno się poprawiło. Jednak od jakiegoś czasu, czuje mocne pulsowanie po prawej stronie glowy (potrafi byc uciazliwe) oraz straszny bol brzucha po lewej stronie, ktory promieniuje rowniez do pachwiny. Wsrto zaznaczyc, ze bol potrafi sie pojawic sie nagle i rowniez nagle zniknac, natomiast nie ma zasady co do tego co go wywoluje (czasem potrafi sie utrzymywac dluzszy czas). Tutaj chyba nie musze dodawac ze rozniez z tym dolegliwosci jelitowe - biegunki i zaparcia.
 

Czy ktos z was doswiadczyl takich objawow podczas terpaii tym lekiem? Czy objawy ustapia / trzeba zmienic lek / a moze zwiekszyc dawke? 
 

Z gory dzieki za odpowiedzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, daisy123 napisał(a):

Dzisiaj 36 dzień, zwiększyłam dawkę do 100 mg zgodnie z zaleceniami lekarza. W sumie już 5 tygodni biorę, stwierdziłam, że dobiję do 6 tygodni, ewentualnie 8 i jeśli nadal będą takie wahania, niepewne samopoczucie i powracające lęki to chyba po prostu zrezygnuję.

Zależy, jakie się ma oczekiwania i potrzeby. Ja dostałam sertralinę na zadawnioną depresję i ostre zaburzenia stresowe, do tego mam ADHD i autyzm. Przez ADHD nie mogłam uspokoić gonitwy myśli, to przypominało PTSD z ciągłymi retrospekcjami i ani chwili wytchnienia. Leki to wyciszyły. Pierwsze 2-4 tyg to były ciągłe mdłości, w zasadzie tylko leżenie w łóżku, a potem dopiero przyszedł względny spokój. Ale nie poczucie szczęścia czy jakiejkolwiek radości, tego nie było w ogóle. Po kilku miesiącach brania psychiatra zasugerował, że powinnam jak najszybciej zejść z tego goooofna. Gonitwa myśli się uspokoiła, a samopoczucie wyjściowe po lekach było w zasadzie gorsze niż bez. Też brałam 100 mg dziennie, po powolnym zwiększaniu od 25 mg, bo ja zawsze mam paranoję że umrę od jakiś skutków ubocznych i nie chcę żadnych leków, a jeśli już to minimalną dawkę na początek. Nie wiem nawet czy przejście z np 50 na 100 w ogóle zrobiło różnicę teraz jak patrzę z perspektywy. Ogromną ulgą było otępienie i zatrzymanie tych myśli. Ale jeśli chodzi o humor, samopoczucie, to wręcz było gorzej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 1.09.2025 o 22:38, daisy123 napisał(a):

Przepisano mi ją na zaburzenia lękowe a konkretnie na agorafobię. Na początku było trochę lepiej, wychodziłam z domu bez lęku a potem znowu zjazd także sama nie wiem co myśleć. Teraz staram się nadal normalnie wychodzić, ale wróciły lęki związane z wychodzeniem z domu.

Ja mam wrażenie że efekt przeciwlękowy to działa bardziej przez otępienie i obojętność niż przez realny efekt terapeutyczny, ale mam nadzieję że niektórzy mają lepsze doświadczenia 😅

A znasz (i leczysz) przyczynę zaburzeń lękowych? Zwykle lęki są tak trudne do leczenia, bo one są tylko objawem towarzyszącym, na dodatek pojawiającym się w wielu różnych zaburzeniach a wiadomo, że leczenie objawu bez zajęcia się przyczyną jest mało skuteczne. Niestety lekarze idą po najmniejszej linii oporu i na podstawie objawów mówią „ma Pani zaburzenia lękowe, proszę tu jest recepta”… Ja miałam lęki odkąd pamiętam, fobie, potem hipochondrię i lęk wolnopłynący, ani terapia ani leki nie działały, w każdym razie nie na długo. Dopiero jak zostałam poprawnie zdiagnozowana kilka lat temu z ADHD i autyzmem i zaczęłam brać leki na ADHD, nerwica zniknęła zupełnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, daisy123 napisał(a):

Tak, wydaje mi się, że znam przyczynę i poruszałam ten temat wiele razy u psychiatry. Staram się nad tym pracować, ale nie ukrywam, że w ostatnim czasie jest mi ciężko.

Współczuję 💕 niestety zwykle nie jest to droga do celu, tylko po prostu droga, z górami i dołami. Mam nadzieję że niedługo Ci się polepszy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, daisy123 napisał(a):

Słuchajcie a czy doświadczaliście po sertralinie dreszczy? Biorę asertin już równe 6 tygodni z czego od tygodnia w dawce 100 mg (według zaleceń lekarza). Od 2-3 dni wybudzają mnie w nocy dreszcze, zaczęłam miewać biegunki a dzisiaj towarzyszy mi do tego bardzo dziwne samopoczucie (coś jak odrealnienie, ale ciężko mi to nazwać). Czy to może być zespół serotoninowy? Bo przeczytałam, że ponoć objaw taki jak dreszcze może na to wskazywać. Tyle, że wydaje mi się, że gdyby to było to i dawka byłaby zbyt duża to odczuwałabym już to wcześniej. Może to kwestia zbliżającej się miesiączki, ale martwię się…

Spokojnie,raczej to żaden zespół serotoninowy.Byloby gorzej,goraczka ,splatanie i wiele innych .Ja na Sertralinie tez mialam wiecej ubokow pozniej,niz na poczatku.Dlatego zrezygnowałam z niej.Niezapomne tego jak mialam takie straszne uczucie jakby lęku i pustki,cos okropnego.W jednej tylko ulotce znalazlam skutek uboczny pod nazwą "Dziwne mysli"😜no i akurat na tysiac osob ,wlasnie ja go mialam.Na tych cukiereczkach naszych to rozne rzeczy sie moga dziac.A my wpadamy co rusz w panike,bo jest nam zle,i odczuwamy wszystko z przerazeniem podwojnym.

U ciebie to pewnie skutek uboczny podniesienia dawki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

39 minut temu, daisy123 napisał(a):

No mam nadzieję, że to nie zespół serotoninowy. Ale wydaje mi się, że gdyby to było to lub dawka byłaby zbyt duża to już wcześniej by się coś działo…Swoją drogą 100 mg biorę już 8 dni i były 2 dni, że było lepiej a dzisiaj znowu taki zjazd, silne odrealnienie więc nie wiem…

8 dni to poczatek.Mysle ze dopóki na jednej docelowej dawce sie nie zatrzymasz ,to beda ciagle uboki.

Mnie na Dulo tez tak bujalo jeden dzien dobry dwa gorsze i tak na zmiane.Ale pomalu sie klarowala sytuacja i bylo juz tylko lepiej.Ale do trzech miesiecy mnie tak bujalo troszke,(licząc łącznie od wejscia na lek i podnoszenia dawek)Sama jestem tez od 10d i na nowym leku,i tez mnie tak buja .Jeden dzien lepszy ,drugi gorszy,a jeszcze musze podnosic dawke .

6 minut temu, Lucy32 napisał(a):

8 dni to poczatek.Mysle ze dopóki na jednej docelowej dawce sie nie zatrzymasz ,to beda ciagle uboki.

Mnie na Dulo tez tak bujalo jeden dzien dobry dwa gorsze i tak na zmiane.Ale pomalu sie klarowala sytuacja i bylo juz tylko lepiej.Ale do trzech miesiecy mnie tak bujalo troszke,(licząc łącznie od wejscia na lek i podnoszenia dawek)Sama jestem tez od 10d i na nowym leku,i tez mnie tak buja .Jeden dzien lepszy ,drugi gorszy,a jeszcze musze podnosic dawke .

Tzn na nowej dawce 100mg,na nowo sie podladowuje.Uboczki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej wszystkim. Czy biegunki,  przelewania w brzuchu,  burczenia , bóle brzucha przechodzą w czasie brania tego leku ? Próbuję zacząć od bardzo małych dawek ale i tak to samo... Jaki posiłek nie zjem to odrazu zaczyna się burczenie, przelewanie itd . Z tego co czytam opinie o tym leku to jest chyba najbardziej probiegunkowy....

Edytowane przez Jarek.jarecki88

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem już chyba ponad 3 miesiące na sertralinie. Może już 4? Około 6 tygodni na 100. Ta sertralina tak już ma chyba, że po każdym zwiększeniu dawki daje mocno popalić. U mnie to trwa nawet i 3 tygodnie. A nawet teraz bywa różnie, ale to chyba normalne. Siedzenie w domu i czekanie aż magiczna tabletka zadziała niestety jest bardzo złym podejściem. Pewnie, że jest ciężko. Też walczę z nerwicą i depresją od bardzo dawna, ale jak człowiek sam się też nie weźmie w garść. Nie zacznie coś robić ze swoim życiem to gówno z tego. Dobre jedzenie, suplementacja, jakiś ruch. To wszystko bardzo ważne elementy i u siebie widzę, że to daje efekty.  

A to, że bywa różnie to normalne. Każdy człowiek ma dobre dni, ma też gorsze dni. My ich mamy dużo więcej, ale nie można się poddawać.  Stopniowo, krok po kroku coś zmieniać. Na początek drobne rzeczy, a jak się uda to coś większego. A wtedy lek nas wesprze w działaniu. 

daisy daj mu jeszcze trochę.  Niech się dawka wczyta dobrze.  A jak za kolejne 2 tygodnie na tej samej dawce nie będzie więcej dobrych dni to może być, że to nie dla Ciebie sertralinka. 

Edytowane przez Carolus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 17.10.2025 o 23:37, zoom napisał(a):

Był ktoś z was na 200mg, tyle zapisał mi lekarz jako finalna dawkę?

Ja teraz jestem na 150. Wyżej raczej nie idę. Kupiłem sobie l- tyrozyne, bo trochę zmulony już byłem i jest znacząca różnica. Aż byłem w szoku. Musiało mi brakować tej dopaminki widocznie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć 

 

Leczę się farmakologicznie od 14 lat na zaburzenia lękowe (konkretnie agorafobię). 4 miesiące temu zmieniłam mój wcześniejszy długoletni lek na sertralinę. Miałam kryzys, najprawdopodobniej spowodowany dość dużą zmianą w moim życiu (rozpoczęcie studiów). Dokuczał mi lęk wolnopłynący oraz silny strach przed wychodzeniem z domu. Bardzo mi to utrudniało funkcjonowanie dlatego zdecydowałam się na wypróbowanie sertraliny. Początkowo wiadomo, jak to z reguły bywa z lekami, pojawiały się skutki uboczne itp. Po miesiącu samopoczucie zaczęło się stabilizować, natomiast w drugim miesiącu odczułam znaczną różnicę. Przez ostatnie 2 miesiące bardzo odżyłam, jeździłam na uczelnię, wychodziłam ze znajomymi, w pracy jak miałam możliwość to brałam więcej godzin ponieważ miałam powera do działania. Niestety od wtorku jak za dotknięciem magicznej różdżki pojawił się u mnie lęk, taki jak kilka miesięcy temu. Właściwie to bez żadnego powodu ponieważ nic się w moim życiu nie zmieniło. Wręcz przeciwnie, miałam dowód przez ostatnie 2 miesiące, że nic złego się nie wydarzyło, że dobrze się czuję na uczelni, że poznałam fajnych nowych ludzi itd. Teraz mam duży spadek motywacji, ale to tylko i wyłącznie ze względu na lęk. Boję się znowu wychodzić i dojeżdżać na uczelnię. Na samą myśl o wyjściu ze znajomymi czuję niepokój. Gula w gardle sprawia, że ciężko mi nawet jeść. Bardzo mnie to zdołowało ponieważ ja bardzo chcę się rozwijać, uwielbiam spotykać się ze znajomymi, lubię swoją pracę. Teraz paraliżuje mnie lęk a gdy go nie ma to mam wrażenie, że jestem w stanie góry przenosić. Starałam się skupić na czymś innym, zająć głowę czymś, ale gdy czuję się taki lęk to czasami wydaje się to wręcz niemożliwe. Za 3 tygodnie mam wizytę u lekarza. Nie wiem co mi powie, zaczynam zastanawiać się czy zmiana leku lub zwiększenie dawki sertraliny ma sens. Bo co jeśli przyjdzie następny kryzys? Przecież nie można co kilka miesięcy wracać do punktu wyjścia i zmieniać leków. Swoją drogą już teraz biorę 100 mg i wydaje mi się, że to dużo. Może jest tu ktoś komu zwiększenie dawki pomogło? Albo dopiero na wyższej dawce sertraliny poczuł się lepiej? Wiem, że to bardzo indywidualna kwestia, ale potrzebuję dobrej rady bo czuję się bezsilna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×