Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
moja_osoba

ot

Rekomendowane odpowiedzi

Gość
7 minut temu, natt_me napisał:

Pretoria, to Ty dalej chodzisz na sesje? Przecież skończyłaś terapię? 

Byłam dzisiaj, na poczatku stycznia znowu mam diagnoze cd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
4 minuty temu, Disappear napisał:

Domniemuje, że to była po prostu kolejna proba zwrócenia na siebie uwagi.

Co Ty pieprzysz?  Mam wrazenie ze te forum z pomocowego stało sie zbiorem ludzi plujacych jadem naookoło. Zauważ że zawsze cokolwiek sie dzieje na forum ma zwiazek ze mna. Naprawde nie musze wrzucać tu nieprawdziwych informacji zeby zwracac uwagę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Pretoria napisał:

Zauważ że zawsze cokolwiek sie dzieje na forum ma zwiazek ze mna.

Tak, a wiesz dlaczego? Bo tak bardzo potrzebujesz uwagi, że zachowujesz się tu jak zwykły troll. "Zobaczcie, nigdy nic nie osiągnę, udowodnijcie mi, że się mylę", "zobaczcie, zmarnuję sobie życie na rencie, powstrzymajcie mnie", "nie opowiem jak na sesji, bo pytacie tylko z ciekawości <nikt nie pyta> no dobra, opowiem", a teraz hit: "zobaczcie, jednak będę ważna, pan doradca powiedział, że bede terapeuto" No q**a, litości. Już nie wiesz, jak nas sprowokować? Sory, ale nóż mi się w kieszeni otwiera, jak pomyślę, że moje dziecko/mąż/przyjaciel mogliby kiedyś trafić do gabinetu osoby, która patrzy na świat kategoriami biedny-bogaty, tani-drogi, prestiżowy-beznadziejny. Co masz do zaoferowania osobie, która do Ciebie przyjdzie? Co zrobisz, jeśli będziesz tej osobie zazdrościć? Jak poradzisz sobie z kimś inteligentnym i błyskotliwym, skoro nie radzisz sobie w relacjach z rówieśnikami w pracy? Matura chyba też nie poszła Ci najlepiej. I w końcu - ile książek dot. psychoterapii przeczytałaś? A może myślisz, że nauczysz się wszystkiego na podyplomówce?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
13 minut temu, natt_me napisał:

"nie opowiem jak na sesji, bo pytacie tylko z ciekawości <nikt nie pyta> no dobra, opowiem", 

Bardzo duzo osób pytało :sic: a mi nie jest przyjemnie opowiadac a potem użerac sie z takimi komentarzami jak ten.

14 minut temu, natt_me napisał:

Matura chyba też nie poszła Ci najlepiej. 

I co w zwiazku z tym mam zamiatac ulice do końca życia?  Jestem z tego powodu skreslona, gorsza, mniej inteligentna, trendowata ? Nie wiesz w jakim byłam wtedy stanie wiec nie oceniaj mnie po ilosi punktow na egzaminie. Widze ze to przychodzi Ci bardzo łatwo. Mów co chcesz ja nie mam zamiaru nikomu nic udowadniac. 

 

20 minut temu, natt_me napisał:

Jak poradzisz sobie z kimś inteligentnym i błyskotliwym, skoro nie radzisz sobie w relacjach z rówieśnikami w pracy? 

Nie mam w pracy rowiesników a co najwyzej współpracownikow, nie wiem czy widzisz w tym roznice. Twierdzisz ze nie jestem wystarczajaco błyskotliwa i inteligentna ?  Ze osoba która miała w życiu kryzys, leczyła sie psychiatrycznie nie moze robic juz niczego sensownego?  Troche tak jakby osoba przewlekle chora nie mogła byc lekarzem, a łysa fryzjerem. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie sadziłam ze na forum psychologicznym spotka mnie tyle niemiłych sytuacji. Jednak w życiu ludzie nie sa aż tak nieprzyjemni ale rozumiem ze o wiele odważniej jest pisać zza monitora.

Nie mam ochoty na ciagłe ataki w moja stronę, wywlekanie starych brudów i ocenianie mnie w tym kontekście. Sa rzeczy na ktore po prostu sobie nie pozwole, kazdy ma swoja wytrzymałość, chociaz jest mi niezmiernie przykro ze stało sie to na forum ktore de facto miało byc dla mnie wsparciem. Uważam ze ten watek stał sie toksyczny a ja utkwiłam tu jako ofiara ktora co jakis czas ma zbierac wszystkie pomyje. Usuwam konto, mozecie to potraktowac jako kolejna próbe zwrocenia uwagi czy co tam chcecie, bezznaczenia. Żegnam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Pretoria napisał:

Ze osoba która miała w życiu kryzys, leczyła sie psychiatrycznie nie moze robic juz niczego sensownego?

Nie powiedziałam, że dyskwalifikuje Cię kryzys. Wszyscy tu je zaliczamy. Mówię, że tak odpowiedzialna praca wymaga (poza masą nauki) pewnej postawy wobec ludzi i świata -  elementarnej otwartości, tolerancji i szacunku dla drugiego człowieka.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Proponuje wam wszystkim więcej dystansu do świata. Robicie jakieś bezsensowne kłótnię,oskarżanie zamiast po prostu nie przejmować się tym.

Jeśli prawo nie zabrania studiowania psychologii osobom po zaburzeniach psychicznych, to nie rozumiem dlaczego atakujecie Pretorie?

@Pretoria  wreszcie odnalazła jakiś sens w życiu a wy zamiast ja wspierać to ja atakujecie ze się nie nadaje.Zanim uzyska papiery to już dawno się wyleczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Pretoria Ten wątek stał się miejscem, w którym to Ty regularnie wylewasz  swoje toksyczne przemyślenia. Po raz kolejny doprowadzasz do sytuacji, w której widzisz siebie w roli niewinnej ofiary walczącej ze złym światem. Zgadzam się z @natt_me w całej rozciągłości.

Chciałabym również zauważyć, że przez to całe pier* o tym jak to inni mają w życiu lepiej bo są terapeutami, albo o kapitalizmie i innych tego rodzaju kwestiach, ginie gdzieś idea tego forum. Wchodziłam tutaj po to aby  pobyć "wśród swoich" czyli osób walczących ze swoją przeszłością i teraźniejszością aby mieć lepszą przyszłość. Na co dzień czuję się bardzo samotna w swoich przeżyciach odnośnie terapii i to było miejsce, w którym mogłam znaleźć odpowiedzi na wiele pytań. Teraz to się zmieniło. Jeśli wątek ma służyć jałowym dyskusjom o szukaniu pracy,  rozważaniom o tym jak to inni mają lepiej i pocieszaniu jednej osoby w kółko, to niestety będę musiała stąd uciec. 

@giroditalia Żeby się wyleczyć, to trzeba nad sobą pracować.

Edytowane przez moja_osoba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

×