Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Problematyczny99

Jestem mężem, oglądałem porno

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie, od paru tygodni borykam się z problemem, gdyż moja żona przeglądała historę w moim laptopie i natknęła się na strony porno, które przeglądałem. Stawia mnie teraz pod ścianą, że jestem "dziw*arzem" i jeżdżę na prostytutki, chociaż nigdy w życiu nie korzystałem z takich usług... Dlaczego wchodziłem? Sam nie wiem, spędzam 12h w pracy, czasem z kolegami z pracy po prosty żeśmy wchodzili na strony typu "datezone" i oglądaliśmy sobie kobiety z okolic, bez żadnego pisania, umawiania. Żona postrzega mnie teraz jako zwykłego dziw*arza, mimo iż zawsze powtarzałem i powtarzać jej będę, że jest najpiękniejszą kobietą w moich oczach. Każde zbliżenie do niej kończy się tym, że ja przynoszę jej obrzydzenie. W łóżku, kiedy było jeszcze między nami okej, też nie było za specjalnie. Miłość cielesna następowała wtedy, gdy ona miała na to ochotę. Rozumiałem to, mamy małe dziecko, żona też może być zmęczona.

Jestem osobą, którą można w bardzo łatwy sposób zdołować, uciekam wtedy, wsiadam w samochód i jadę pojeździć przy muzycę, gdyż to daje mi chwilę odsapnąć, pomyśleć. Kocham ją nad życie, jednak od dłużeszego czasu widzę, że już nie jestem jej obiektem zainteresowań. Woli wejść na "insta", wstawiać zdjęcia, niż po prostu zainteresować się mną - oczywiście jak dziecko już śpi.

Nie wiem co mam robić, cały czas krążę w błędnym kole, już myślałem żeby iść do seksuologa, aby przepisał mi tabletki na obniżenie popędu, testosteronu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaje*aliście tym, że oglądaliście kobiety z okolicy. Czy nie lepiej jest oglądać porno na pornhubie, brazzers, albo redtube? 

Też by miała pretensje, ale by wybaczyła, gwiazdy porno światowego formatu, to co innego niż kobiety z okolicy. Zaje*ałeś sprawę i nie ma co ukrawać, że mleko rozlane. 

Może wspólne pójście do specjalisty by coś dało? Na własną rękę sam nigdzie nie idź, pogorszysz sprawę i będzie podejrzewać, że znowu coś kombinujesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niech no pomyślę jak to wygląda: oglądałeś dziewczyny z OKOLICY i co jakiś czas wsiadasz do samochodu i jeździsz sam po OKOLICY... Dziwisz się jeszcze jej wnioskom??? Nie piszesz nic czy zdarzało Wam się wcześniej rozmawiać na tematy seksualne, o swoich potrzebach, troskach itp. Jeżeli nie to pomysł ze specjalistą nie jest zły. Zamiast seksuologa wybrałabym jednak terapię małżeńską by zacząć rozmawiać o problemach zamiast maskować je tabletkami. Wiem: rozmowa - coś strasznego ;)

ps oglądanie porno nie jest niczym złym póki, kobiety też oglądają. ważny jest tylko umiar i pamięć, że porno ma tyle z rzeczywistością jak bajki o smokach i wróżkach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wsiadam w samochód, kiedy zaczynamy się kłócić i wyzywać, aby nasze dziecko na to nie patrzyło. Oczywiście, próbowałem z nią rozmawiać o tym, że nasze pożycie poszło w las, ale wiecznie jedno w kółko i to samo, że ja to bym chciał ciągle się kochać, że w ogóle jej nie szanuję itp, itd. Tak jak mówię, wyjeżdżam z domu trochę przed 6 rano (a na 7 mam do pracy, gdzie jeszcze 40 km muszę dojechać). Zaraz jak z pracy wyjeżdżam to dzwonię i mówię, że już do nich jadę. Z kumplami nie wychodzę, bo rozumiem to że większość czasu mnie nie ma, a syn powinien mieć ojca, choć nawet na chwilę. Nie wiem co robię nie tak, być może się zadręczam. 

Co do pokazania wpisu, po co mam to pokazywać? Po to by mi powiedziała, że się wyżaliłem w internecie. Powiedziałem raz, że nie będę się tłumaczył z czegoś, czego nie zrobiłem (chodzi tutaj o spotkanie z domniemaną prostytutką) i że jak bardzo chce, to mogę się z taką panną umówić, ale tylko i wyłącznie po to, by zrobić sobie z nią selfie jako dowód do sprawy rozwodowej i usatysfakcjonowania jej w swoim przekonaniu.
Psycholog? Okej, pod warunkiem, że pójdziemy jako małżeństwo (a na to się nie zapowiada, bo przecież ja jestem wszystkiemu winien).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.10.2018 o 16:00, Problematyczny99 napisał:

jak bardzo chce, to mogę się z taką panną umówić

no...z pewnoscią nie jest to panna

mi sie wydaje ze u was było zle juz przed tym ogladaniem w necie i trzeba by rozwiazac te wczesniejsze problemy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym na Twoim miejscu wziął rozwód z żoną, niemniej jak chcesz się całe życie męczyć w toksycznym związku i na starość żałować tego, jak przeżyłeś swoje życie, to Twoja sprawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×